Ministerstwo Finansów opóźnia kluczową ustawę. Dwie firmy korzystają na dziurawym prawie

2026-03-04 8:24

Gabinet Donalda Tuska nie spieszy się z kompleksowym uregulowaniem rynku e-papierosów w Polsce. Zamiast szerokiej nowelizacji uszczelniającej system (druk UD363), resort finansów forsuje projekt UD308, który dotyczy jedynie marginesu sprzedaży. Na legislacyjnym marazmie i dziurawym prawie akcyzowym najwięcej zyskują giganci branży – Aroma King oraz Evapify. Tymczasem Rządowe Centrum Legislacji zgłasza poważne uwagi do procedowanych zmian.

Od 5 lipca ważne zmiany dla palaczy. Nowe zakazy obejmą też e-papierosy

i

Kobieta w zielonej bluzie pali e-papierosa, wydmuchując kłęby dymu, co ilustruje temat opóźnień rządu ws. akcyzy na e-papierosy. Więcej o zmianach dla palaczy i nowych zakazach przeczytasz na Super Biznes.
Radio ESKA Google News
  • Rząd koncentruje się na projekcie UD308 obejmującym zaledwie 1 proc. rynku, zamiast wprowadzić pełne regulacje.
  • Planowana stawka 40 zł obejmie tylko wąski wycinek branży, co pozwoli większości podmiotów na dalsze unikanie daniny.
  • Spółki takie jak Aroma King i Evapify wykorzystują lukę akcyzową, wprowadzając do obrotu towary nieobjęte podatkiem.
  • Rządowe Centrum Legislacji negatywnie ocenia pośpiech legislacyjny i zbyt krótki czas na dostosowanie się biznesu do zmian.

Administracja skarbowa dąży do nałożenia 40-złotowej akcyzy na wszelkie rodzaje wkładów do papierosów elektronicznych. Taka strategia pozwoliłaby objąć daniną całość rynku i skutecznie zlikwidować lukę podatkową. Kompleksowe rozwiązania w tym zakresie, dotyczące wszystkich typów zasobników, zawiera projekt oznaczony numerem UD363. Ministerstwo Finansów zdecydowało się jednak na szybkie procedowanie innej propozycji, znanej jako UD308. Zakłada ona identyczną stawkę 40 zł, lecz jedynie dla wkładów do urządzeń indukcyjnych. Jest to niszowy segment stanowiący około 1 proc. rynku, zdominowany przez koncern Philip Morris. W rezultacie zdecydowana większość branży pozostanie poza nowym reżimem podatkowym.

Aroma King i Evapify korzystają na opieszałości rządu

Rozbieżności pomiędzy procedowanymi dokumentami są fundamentalne. Podczas gdy UD308 stanowi jedynie doraźną, punktową nowelizację, projekt UD363 oferuje systemowe podejście i wchłania zapisy węższej ustawy. Mimo to rządzący kładą nacisk na cząstkowe rozwiązania, odsuwając w czasie pełne uszczelnienie systemu podatkowego. Przedstawiciele resortu finansów deklarują, że szeroka reforma trafi pod obrady dopiero w drugim kwartale roku.

Na przedłużającym się procesie legislacyjnym kapitał zbijają najwięksi gracze w branży. Liderzy sektora e-papierosów w Polsce, czyli firmy Evapify oraz Aroma King, wprowadzają do oferty asortyment, który ominie 40-złotową akcyzę nawet po wdrożeniu przepisów z druku UD308. Taka sytuacja pozwala im na zachowanie przewagi konkurencyjnej i dalsze eksploatowanie luki podatkowej.

Choć teoretycznie stawka 40 zł dotyczy również urządzeń wykorzystujących zbiornik z płynem i grzałkę, w rzeczywistości przepisy te są często martwe. Przedsiębiorcy znaleźli skuteczne metody na unikanie daniny. Pierwszy sposób polega na sprzedaży modułowej – klient nabywa osobno baterię, element grzewczy oraz pojemnik na liquid bez grzałki. Skoro opodatkowaniu podlegają zestawy lub kompletne urządzenia, poszczególne komponenty są wolne od 40-złotowej opłaty. Druga metoda to oferowanie e-papierosów wielokrotnego użytku. W tym wariancie akcyza od sprzętu uiszczana jest jednorazowo, a późniejsze uzupełnianie płynu wiąże się ze znacznie niższymi kosztami. Dzięki temu realne obciążenia fiskalne są minimalne, a system pozostaje dziurawy.

Wdrożenie pełnych regulacji zawartych w projekcie UD363 wyrównałoby szanse wszystkich podmiotów na rynku i przyniosłoby wymierne korzyści dla Skarbu Państwa. Brak zdecydowanych działań w tej materii niesie jednak poważne konsekwencje. Istnieje ryzyko, że akcyzowa „dziura” w sektorze e-papierosów przetrwa nawet do 2027 roku.

Trudno zrozumieć, dlaczego fiskus zwleka z użyciem gotowych instrumentów uszczelniających system podatkowy. Pewnym jest, że każdy kolejny miesiąc legislacyjnego impasu generuje straty dla budżetu państwa. Jednocześnie największe przedsiębiorstwa z branży wykorzystują ten czas na umacnianie swojej pozycji rynkowej.

Rządowe Centrum Legislacji krytykuje projekt UD308

Rządowe Centrum Legislacji wyraziło stanowczy sprzeciw wobec tempa procedowania nowych regulacji. W opinii przesłanej do Stałego Komitetu Rady Ministrów podkreślono, że 14-dniowe vacatio legis to zdecydowanie zbyt krótki okres, biorąc pod uwagę nowe obowiązki nakładane na przedsiębiorców. Według urzędników RCL, zmiany tej rangi powinny wchodzić w życie najwcześniej pół roku od momentu ogłoszenia ustawy, by biznes miał czas na adaptację. Zwrócono również uwagę, że projekt wykracza poza sferę podatkową, ingerując w zasady prowadzenia działalności, w tym procedury zezwoleń akcyzowych. Skalę kontrowersji potwierdzają konsultacje społeczne, podczas których zgłoszono blisko 700 uwag, w większości krytycznych.

Wieczorny Express papierosy, uzależnienia