Lech Wałęsa komentuje podwyżkę emerytury. "Muszę się wstydzić"

Od 1 stycznia 2027 roku emerytura prezydencka wzrośnie. Lech Wałęsa w zaskakujący sposób ocenia dodatkowe 427 zł. Z jednej strony uważa, że to zbyt mała kwota na jego wydatki, a z drugiej zaznacza, że czuje wstyd, gdy patrzy na to, w jakiej sytuacji znajdują się inni obywatele.

Były prezydent Lech Wałęsa pokazuje kciuk w górę przy samochodzie. O jego emeryturze przeczytasz na Eska.
Autor: Gadomski Marcin / Super Express

Emerytura prezydencka w górę. Ile zyska Lech Wałęsa?

Temat emerytury byłego prezydenta wywołuje spore zainteresowanie, a sam zainteresowany chętnie dzieli się swoimi przemyśleniami w tej kwestii. W wywiadzie dla „Faktu” Lech Wałęsa odniósł się do planowanej od 2027 roku podwyżki świadczeń dla byłych głów państwa. Jego wypowiedź jest dość intrygująca, ponieważ mimo narzekań na zbyt małą kwotę, wspomina również o poczuciu wstydu. Wałęsa zasugerował też, jakimi problemami powinna zająć się obecna koalicja rządząca.

Uposażenie byłych prezydentów niebawem ulegnie zmianie. Według założeń, od początku nowego roku świadczenia wzrosną o 3 procent. Aktualnie na konta byłych głów państwa wpływa miesięcznie 14 224,16 zł brutto. Nowe zasady oznaczają zastrzyk gotówki w wysokości około 427 zł.

Od początku 2027 roku prezydencka emerytura wyniesie dokładnie 14 650,88 zł brutto. To jednak nie jedyne dodatkowe fundusze. Równolegle z waloryzacją emerytur wzrosną również kwoty przeznaczone na utrzymanie biur byłych prezydentów. Dotacja na ten cel powiększy się z 25 000 zł do 25 750 zł.

Lech Wałęsa ocenia podwyżkę świadczenia

W jaki sposób były prezydent ocenia te zmiany? Reakcja Lecha Wałęsy jest dość dwuznaczna. W rozmowie z dziennikarzami „Faktu” wyznał, że biorąc pod uwagę jego wydatki, podwyżka nie jest zadowalająca. Z drugiej strony zaznaczył, że domaganie się wyższych kwot byłoby po prostu niewłaściwe w obecnej sytuacji.

-

Jako elektryk muszę się wstydzić, że inni elektrycy nie mają tego, co ma elektryk Wałęsa. Jako były prezydent, kiedy mam spotkania, wyjazdy i dość duży dom, to dla mnie to jest za mało – stwierdził bez ogródek były prezydent.

QUIZ PRL. Polska w latach 80. Solidarność, muzyka i życie codzienne. 15/15 tylko dla mistrzów!
Pytanie 1 z 15
Jak nazywał się ruch społeczny, który powstał w 1980 roku w Stoczni Gdańskiej?
QUIZ PRL. Polska w latach 80. Solidarność, muzyka i życie codzienne. 15/15 tylko dla mistrzów!

Wałęsa podkreślił, że nie zamierza żądać większych pieniędzy, ponieważ czułby się nie fair w stosunku do rodaków, którzy muszą utrzymać się ze znacznie niższych dochodów. Były prezydent zapowiedział, że nadal będzie podróżował po świecie i dorabiał dzięki swoim wykładom.

-

Dopóki mam siły i zdrowie, to sobie dorobię u kapitalistów zachodnich – podsumował.

Lech Wałęsa wskazuje, czym powinien zająć się rząd Donalda Tuska

Były przywódca „Solidarności” zauważył, że gdyby otrzymywał wyższe świadczenie, mógłby zrezygnować z dodatkowej pracy. Jak przyznaje, chętnie odpocząłby na emeryturze, spędzając czas na łowieniu ryb czy zbieraniu grzybów. Według niego głównym problemem nie są same stawki emerytur, lecz inna kwestia.

Wałęsa przekonuje, że największym problemem dla Polaków są obecnie wysokie koszty utrzymania. Uważa, że politycy powinni skupić się na obniżaniu tych kosztów, zamiast proponować niewielkie podwyżki świadczeń, które nie rozwiązują kluczowych problemów obywateli.

Bracia Golec o swoich emeryturach. Szok, co powiedzieli

ROLKI