Kto zarabia na systemie kaucyjnym w polskich więzieniach? Poseł domaga się jasnych zasad

System kaucyjny, który objął cały kraj, budzi wątpliwości w nietypowym miejscu – za murami więzień. Poseł Michał Woś w interpelacji do Ministra Sprawiedliwości pyta, co dzieje się z pieniędzmi za opakowania kupowane przez osadzonych, sugerując, że mogą to być kwoty liczone w milionach złotych.

Kosze na śmieci wypełnione pustymi butelkami PET i puszkami w celi więziennej, widoczne przez kraty okienne, co symbolizuje problem rozliczania kaucji za opakowania w zakładach karnych, o czym piszemy na naszym portalu.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI AI wygenerowany obraz do artykułu
  • Poseł pyta, czy opakowania po napojach są własnością osadzonych, czy też surowcem należącym do jednostki penitencjarnej.
  • Szacuje się, że przy 70 tysiącach osadzonych roczne przychody z kaucji mogą sięgać nawet kilku milionów złotych.
  • W interpelacji zwrócono uwagę na brak publicznie dostępnych informacji i wytycznych dotyczących rozliczania tych środków.

System kaucyjny za kratami. Poseł pyta o zasady i przejrzystość

Nowy system kaucyjny obowiązujący w Polsce od października 2025 roku stał się przedmiotem interpelacji poselskiej w kontekście jego funkcjonowania w zakładach karnych i aresztach śledczych. Jak wskazuje w swoim piśmie do ministra sprawiedliwości poseł Michał Woś, do jego biura docierają sygnały o niejasnych zasadach dotyczących zwrotu kaucji za opakowania po napojach kupowanych przez osadzonych.

Według informacji przytoczonych przez posła, opakowania objęte kaucją mogą być traktowane nie jako własność więźniów, którzy za nie zapłacili, lecz jako „surowiec pozostający w dyspozycji jednostki penitencjarnej”. Rodzi to fundamentalne pytanie o to, kto jest uprawniony do odbioru pieniędzy z kaucji i na co są one przeznaczane.

Miliony złotych w grze? Skala przychodów z kaucji w zakładach karnych

W interpelacji podkreślono potencjalnie dużą skalę finansową problemu. W polskich jednostkach penitencjarnych przebywa średnio około 70 tysięcy osadzonych. Zdaniem posła Wosia, jeśli każdy z nich regularnie kupuje napoje w opakowaniach zwrotnych, suma kaucji w skali roku może być znacząca i sięgać „nawet wielu milionów złotych”.

Brak publicznie dostępnych danych na temat sposobu rozliczania tych środków sprawia, że nie wiadomo, czy zasilają one budżet Służby Więziennej, fundusze pomocowe, czy też trafiają do innych puli. Poseł pyta resort o dokładne przychody, jakie uzyskały poszczególne jednostki od momentu wejścia w życie systemu.

Gdzie trafiają pieniądze? Lista pytań do resortu sprawiedliwości

Poseł Michał Woś skierował do ministra sprawiedliwości serię szczegółowych pytań, które mają na celu wyjaśnienie wszystkich wątpliwości. Chce dowiedzieć się, czy Ministerstwo Sprawiedliwości lub Centralny Zarząd Służby Więziennej opracowały jakiekolwiek wytyczne dotyczące postępowania z opakowaniami objętymi systemem kaucyjnym.

Kluczowe pytania dotyczą również statusu prawnego opakowań po ich wykorzystaniu, tego, kto jest uprawniony do odbioru kaucji, a także czy prowadzone są odrębne ewidencje finansowe w tym zakresie. Poseł dopytuje również, czy resort planuje przeprowadzenie kontroli prawidłowości rozliczeń w jednostkach penitencjarnych.

W interpelacji poseł stawia fundamentalne pytanie o to, kto w ocenie ministra powinien być faktycznym beneficjentem środków z kaucji – instytucja czy osoba, która poniosła ten koszt przy zakupie. Odpowiedzi na te pytania mają kluczowe znaczenie dla ustalenia przejrzystych zasad funkcjonowania systemu kaucyjnego w jednostkach penitencjarnych w całej Polsce.

To prawdziwa rewolucja w sklepach. Sprawdziliśmy, jak działa nowy system kaucyjny