Koszenie łąki zakończone interwencją policji. Rolnikowi grozi więzienie za hałas

2026-06-05 9:29

Awaria kosiarki spowodowała, że pewien rolnik kontynuował sianokosy do późnego wieczora. Zdenerwowany hałasem sąsiad wezwał na miejsce policję. Gospodarz kategorycznie odrzucił nałożony mandat oraz późniejszą grzywnę. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, a nieugiętemu mężczyźnie grozi nawet kara pozbawienia wolności.

Sianokosy na Błoniach 2024

i

Autor: Małgorzata Armada Zielony traktor Fendt z czerwoną i żółtą kosiarką na polu, z widocznymi budynkami i drzewami w tle, symbolizuje problemy rolników z sianokosami. Więcej o ich zmaganiach przeczytasz na portalu Super Biznes.

Sytuacja dotyczy rolnika z gminy Winterthur w Szwajcarii, a sprawę nagłośniły tamtejsze serwisy 20minuten.ch i Tages-Anzeiger oraz niemiecki portal Agrarheute. Mężczyzna wykonywał sianokosy, jednak jego prace przeciągnęły się aż do 22.45. Powodem opóźnienia była niespodziewana usterka kosiarki. Hałasujące w nocy maszyny rolnicze zirytowały sąsiada, który zdecydował się zawiadomić służby. Obecnie sąsiedzki konflikt o wieczorne koszenie zmierza na wokandę.

Awaria maszyny rolniczej przyczyną opóźnień

Rolnik tłumaczył, że wszystko skomplikowało się z powodu zepsutego sprzętu. Pracę na polu zaczął o 15, z zamiarem skończenia przed zmrokiem. Niestety awaria kosiarki wymusiła trzygodzinną przerwę na naprawę. Rolnik stanął przed dylematem: zrezygnować i stracić na jakości zbiorów, czy skorzystać z dobrej pogody i dokończyć zadanie. Wybrał tę drugą opcję, przez co zjechał z pola dopiero za kwadrans jedenasta. Te nadprogramowe 45 minut wieczornej pracy stały się powodem poważnych kłopotów prawnych.

Sąsiad wezwał policję. Szwajcarski rolnik odrzucił mandat

Jak podają lokalne media, na pole przyszedł oburzony sąsiad, oświetlając traktor latarką. Gospodarz przekonuje, że próbował załagodzić sytuację i prosił o wyrozumiałość z powodu awarii, ale dyskusja zakończyła się wezwaniem patrolu. Przybyli funkcjonariusze rozpoczęli interwencję w związku z zakłócaniem ciszy nocnej. Nie przekonały ich tłumaczenia o awarii i wypisali mandat. Gdy rolnik odmówił jego przyjęcia, sąd nałożył na niego grzywnę w wysokości odpowiadającej około 700 zł. Tej kwoty mężczyzna również nie ma zamiaru płacić.

„Wolałbym być wtedy w łóżku”

Gospodarz jest mocno zawiedziony przebiegiem zdarzeń. W wypowiedziach dla prasy zaznaczał, że długa praca nie była jego kaprysem i z przyjemnością poszedłby spać wcześniej. Zwrócił uwagę na swoje ogromne przemęczenie – pracował po 105 godzin tygodniowo i od dawna nie miał wolnego weekendu. Uderzyło go zwłaszcza to, że zarzucono mu celowe ignorowanie prawa innych do odpoczynku.

Sam pracowałem wtedy 105 godzin tygodniowo i nie założyłem szlafroka na łąkę. Wolałbym być w tym czasie w łóżku – argumentował rolnik.

Więzienie za koszenie łąki w Szwajcarii?

Upór rolnika w kwestii niepłacenia grzywny oznacza proces sądowy. Według szwajcarskiego prawa, ignorowanie kary finansowej może skutkować jej zamianą na areszt. Choć odsiadka trwałaby zaledwie kilka dni, to widmo więzienia za prace polowe wywołało burzę w mediach społecznościowych i tradycyjnych.

Zdarzenie w Winterthur stało się punktem wyjścia do szerszej dyskusji. Rolnicy argumentują, że są uzależnieni od warunków atmosferycznych, a nieprzewidziane usterki zmuszają ich do pracy po nocach. Z kolei mieszkańcy wsi i przedmieść coraz mocniej domagają się spokoju i przestrzegania ciszy nocnej.

Konflikt interesów sprawił, że sprawa szwajcarskiego rolnika stała się głośna w europejskich mediach rolniczych, stając się symbolem napięć na styku rolnictwa i urbanizacji terenów wiejskich.

EKG 2026 - Bartłomiej Babuśka, prezes ARP
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u