Spis treści
- Rada Ministrów przywróciła regulacje przyznające gminom i wspólnotom kompetencje do wprowadzania zakazów dotyczących najmu krótkoterminowego. Wejdą one w życie na początku 2028 roku.
- Spółdzielnie i wspólnoty będą miały możliwość ustanowienia całkowitego zakazu tego typu najmu w swoich nieruchomościach, a samorządy zyskają prawo do wydzielania stref objętych ograniczeniami lub zakazem.
- Celem nowelizacji jest wyeliminowanie uciążliwego wynajmu na doby oraz tzw. "patohoteli", które stanowią źródło hałasu i stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa.
- Wprowadzono mechanizm "trzech naruszeń". Jeśli w ciągu pół roku trzykrotnie zostaną odnotowane problemy z utrzymaniem porządku, lokal będzie mógł zostać wykreślony z odpowiedniej ewidencji.
Nowelizacja przepisów o wynajmie. Co wprowadza rząd?
Klamka zapadła – rząd przywraca przepisy, których zadaniem jest ukrócenie problematycznego wynajmu krótkoterminowego. Rada Ministrów zaakceptowała autopoprawkę do projektu ustawy, stworzoną przez ministra sportu i turystyki Sławomira Nitrasa. To stanowcza zmiana w kwestii, która wywoływała silne emocje, również w szeregach koalicji rządzącej.
Warto przypomnieć, że w lipcu rząd przyjął projekt, z którego w ostatniej chwili usunięto najistotniejsze zapisy, dające realne narzędzia mieszkańcom oraz samorządom. Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro krytykowała tę decyzję, wskazując na "zerowe prawa samorządów" i groźbę rozwoju "patohoteli". Teraz rząd wycofuje się z lipcowych ustaleń i powraca do pierwotnych, zdecydowanie ostrzejszych rozwiązań. Głównym założeniem jest przekazanie mieszkańcom rzeczywistego wpływu na sytuację w ich sąsiedztwie.
Nowe uprawnienia wspólnot i gmin w walce z najmem krótkoterminowym
Nowe regulacje dostarczają konkretnych narzędzi do zwalczania problemów związanych z wynajmem dobowym, szczególnie uciążliwych w miejscowościach turystycznych. Mowa tu o hałasie, nocnych zabawach oraz powszechnym poczuciu zagrożenia. Po wejściu w życie zmian wspólnoty i spółdzielnie zyskają realne prawo do podejmowania działań.
Jakie zmiany odczują mieszkańcy?
- Wspólnoty oraz spółdzielnie mieszkaniowe otrzymają prawo do uchwalenia zakazu świadczenia usług wynajmu krótkoterminowego w całym obiekcie. W przypadku spółdzielni, do przeforsowania takiej decyzji konieczna będzie większość przekraczająca 50 proc. uprawnionych.
- Samorządy zyskają prawo do tworzenia specjalnych stref z ograniczeniami lub całkowitym zakazem najmu. Rada gminy, na wniosek wójta, burmistrza lub prezydenta, będzie mogła wytyczyć takie obszary. Zakaz może objąć jedynie najbardziej turystyczne fragmenty miasta lub obowiązywać wyłącznie w konkretne dni w roku.
Od kiedy zacznie obowiązywać zakaz wynajmu w blokach?
Na wdrożenie najważniejszych regulacji będziemy musieli jeszcze poczekać. Przepisy dające wspólnotom, spółdzielniom i gminom możliwość wprowadzenia zakazu najmu krótkoterminowego wejdą w życie dopiero 1 stycznia 2028 roku. Tak długi okres przejściowy ma na celu umożliwienie przedsiębiorcom dostosowania się do nowych wymogów.
Większość pozostałych zapisów wejdzie w życie po upływie 14 dni od momentu ogłoszenia ustawy. Co istotne, w przypadku ustanowienia zakazu przez wspólnotę lub gminę, właściciel wynajmujący mieszkanie otrzyma 6 miesięcy na wygaszenie działalności w danej lokalizacji.
Surowe kary za uciążliwy najem krótkoterminowy
Znowelizowana ustawa wprowadza również mechanizmy umożliwiające kontrolę. Mieszkańcy, wspólnoty oraz spółdzielnie zyskają oficjalne prawo do wnioskowania o przeprowadzenie kontroli w danym lokalu, o ile pojawią się uzasadnione podejrzenia o łamanie porządku publicznego.
Fundamentem nowego systemu jest mechanizm "trzech naruszeń". Jeżeli w okresie pół roku odpowiednie służby (jak policja czy straż miejska) trzykrotnie odnotują w lokalu naruszenia zasad bezpieczeństwa lub porządku publicznego, samorząd będzie miał obowiązek usunąć taki obiekt z ewidencji miejsc świadczących usługi hotelarskie. W praktyce oznacza to zakończenie legalnego wynajmu. Przepis ten ma stanowić skuteczne narzędzie przeciwko właścicielom tzw. patohoteli, którzy dotychczas często unikali odpowiedzialności.
