Spis treści
- Szef PKOl, Radosław Piesiewicz, został tymczasowo aresztowany, co jest związane z szeroko komentowaną aferą wokół giełdy Zondacrypto.
- Rosyjskie serwisy informacyjne błyskawicznie podchwyciły ten temat, uznając sytuację za swoistą zemstę losu i sugerując groźbę wykluczenia polskich zawodników z imprez olimpijskich.
- Warto przyjrzeć się bliżej zarzutom, z którymi mierzy się działacz, oraz ocenić, czy doniesienia zza wschodniej granicy o ewentualnym zawieszeniu komitetu są realne.
Reakcja w Rosji po zatrzymaniu Radosława Piesiewicza. Padły słowa o karmie
Wiadomość o problemach z prawem Radosława Piesiewicza szybko dotarła do Rosji, gdzie portal news.sportbox.ru chętnie nagłośnił sprawę. Tamtejsi redaktorzy uważają, że to sprawiedliwość dziejowa za polską niechęć wobec ich kraju i konsekwentne dążenie do usunięcia rosyjskich zawodników ze zmagań międzynarodowych. Spodziewają się wręcz tragicznych konsekwencji dla sportu w Polsce.
Przeczytaj także: Zaległy hit Ekstraklasy. Lech bez Kozubala na mecz z Jagiellonią
Jeśli Polski Komitet Olimpijski nie rozwiąże problemu z Piesiewiczem, członkostwo PKOl w MKOl może zostać zawieszone. To z kolei oznacza tylko jedno: polscy sportowcy zostaną wykluczeni z udziału w igrzyskach olimpijskich
W artykułach ze wschodu czuć wyraźne zadowolenie. Przypominają oni, że Polacy popierali sankcje nakładane na tamtejszych sportowców, a obecnie to nasz kraj znajduje się w niekorzystnym położeniu.
Dla polskiego sportu nadchodzą trudne czasy, a ich wynik może być wysoce nieprzewidywalny. Jeszcze niedawno Polacy cieszyli się z rosyjskiej dyskwalifikacji, ale teraz sami znaleźli się pod ostrzałem
Radosław Piesiewicz w areszcie. W tle afera wokół Zondacrypto
Do zatrzymania Radosława Piesiewicza doszło na wniosek katowickiej Prokuratury Regionalnej, która bada sprawę giełdy Zondacrypto od kilku miesięcy. Sternik PKOl usłyszał oskarżenia związane z powoływaniem się na wpływy oraz działaniami na niekorzyść wierzycieli.
Prezes stanowczo zaprzecza tym oskarżeniom, lecz sąd podjął zdecydowane kroki i przychylił się do wniosku śledczych o zastosowanie trzymiesięcznego aresztu. Taki rozwój wydarzeń rzuca cień na przyszłość samego podejrzanego, ale też, jak podkreśla wschodnia propaganda, na cały rodzimy ruch olimpijski. Wizja ewentualnych sankcji ze strony Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego wywołuje znaczne zaniepokojenie.