Spis treści
- Co dalej z decyzjami RPP i ratami kredytów?
- Decyzja RPP pod wodzą Adama Glapińskiego. Stopy procentowe bez zmian
- Wojna i droga ropa uderzają w decyzje Rady Polityki Pieniężnej
- Przemysław Litwiniuk z RPP ostrzega kredytobiorców. Będą podwyżki stóp?
- Ludwik Kotecki ujawnia: Tak inflacja i droga ropa uderzą w Polaków
Co dalej z decyzjami RPP i ratami kredytów?
- Podczas zaplanowanego na 8 i 9 kwietnia spotkania, decydenci z Rady Polityki Pieniężnej najpewniej zamrożą główną stawkę na pułapie 3,75 proc., co de facto zamyka etap łagodzenia polityki monetarnej.
- Ludwik Kotecki z RPP wprost zaznacza, że marzec przyniósł finalną obniżkę w obecnym roku kalendarzowym, a napięcia na Bliskim Wschodzie przekreślają szanse na kolejne cięcia.
- Drastyczny skok notowań surowca do poziomu 110-116 dolarów za baryłkę całkowicie blokuje poluzowanie rat, ponieważ koszty logistyki i wytwarzania dóbr rosną, windując wskaźnik CPI o 0,2-0,3 punktu procentowego przy każdym dziesięcioprocentowym wzroście wartości paliw.
- Nad głowami zadłużonych Polaków wisi realne widmo zaostrzenia kursu i podniesienia stóp procentowych, jeżeli tylko dynamika wzrostu cen przybierze niepożądany obrót.
Polecany artykuł:
Decyzja RPP pod wodzą Adama Glapińskiego. Stopy procentowe bez zmian
Wiele danych potwierdza scenariusz, w którym władze monetarne z prezesem NBP Adamem Glapińskim na czele pozostawią wskaźniki referencyjne na dotychczasowym pułapie 3,75 proc. w trakcie kwietniowych obrad. Jest to spodziewana reakcja po ubiegłym miesiącu, kiedy to rynek zaskoczono redukcją o 25 punktów bazowych, będącą pierwszym takim krokiem od wielu miesięcy. Obecnie nadzorcy finansowi zamierzają uważnie monitorować przełożenie tego zabiegu na koniunkturę i tempo wzrostu cen, jednak z perspektywy osób spłacających hipoteki kluczowy pozostaje fakt całkowitego zahamowania procesu luzowania obciążeń kredytowych.
Złudzeń w tej materii nie pozostawia przedstawiciel decyzyjnego gremium banku centralnego, który jednoznacznie określił wiosenne cięcie rat jako ostateczne w bieżących dwunastu miesiącach.
Wynika z tego bezpośrednio, że mimo oczekiwanego status quo na zbliżających się rozmowach, marzenia o tańszym pieniądzu w najbliższym czasie należy całkowicie porzucić. Eksperci NBP przechodzą obecnie do strategii wyczekiwania i chłodnej analizy uwarunkowań płynących z globalnych rynków finansowych.
Wojna i droga ropa uderzają w decyzje Rady Polityki Pieniężnej
Fundamentalnym czynnikiem blokującym spadki rat są napięcia geopolityczne, a w szczególności eskalacja działań zbrojnych z udziałem Iranu, która zdestabilizowała globalny handel surowcami. Wartości kontraktów na czarne złoto poszybowały w górę, osiągając pułapy rzędu 110-116 dolarów za każdą baryłkę, co stanowi potężny cios także dla krajowej gospodarki. Wyższe stawki za paliwa błyskawicznie uderzają w koszty logistyczne i przemysłowe, a to w mgnieniu oka znajduje swoje odzwierciedlenie na paragonach w dyskontach.
Menedżer łódzkiej placówki Lendi zwraca uwagę, że choć dynamika wzrostu cen towarów konsumpcyjnych wyraźnie wyhamowała i zbliżyła się do wytycznych NBP, to aktualne ryzyka wymuszają modyfikację planów. Szalejące cenniki na stacjach benzynowych mogą w niedalekiej przyszłości na nowo rozbudzić inflację, dostarczając koronnego argumentu przeciwnikom taniego pieniądza.
Ostrzeżeniem dla zadłużonych są również wskaźniki IRS, obrazujące wprost przewidywania potężnych graczy finansowych co do kosztów pieniądza na rynku międzybankowym. Niedawne zwyżki tych parametrów dowodzą, że kapitał nie zakłada już taryfy ulgowej ze strony władz monetarnych i przygotowuje się na długi czas zamrożonych, a być może i drastyczniej podniesionych obciążeń.
Przemysław Litwiniuk z RPP ostrzega kredytobiorców. Będą podwyżki stóp?
Członek Rady Polityki Pieniężnej wypowiedział się na antenie Radia Zet na temat perspektyw luzowania polityki pieniężnej, odbierając zadłużonym Polakom nadzieję na tańszy pieniądz.
"- Nie należy się spodziewać obniżek stóp proc. w najbliższej przyszłości - poinformował w czwartek w Radiu Zet członek Rady Polityki Pieniężnej Przemysław Litwiniuk."
Specjalista zasugerował jednocześnie, że ewentualne pogorszenie odczytów i niepokojące trendy mogłyby wręcz wymusić na instytucji centralnej radykalne kroki w górę.
"- Nikt jej dziś nie zakłada w krótkoterminowej perspektywie, ale jeśli z naszych analiz będzie wynikać, że procesy inflacyjne odwracają się w niekorzystnym kierunku, to mogę zapewnić, że RPP nie zawaha się z taką decyzją - powiedział Litwiniuk."
Ludwik Kotecki ujawnia: Tak inflacja i droga ropa uderzą w Polaków
Drożejące surowce na rynkach światowych stanowią gigantyczne niebezpieczeństwo dla stabilności cen w naszym kraju. Ludwik Kotecki z RPP zaprezentował brutalne szacunki obrazujące powagę sytuacji. Chociaż wskaźnik dynamiki cen za luty uplasował się na niezwykle korzystnym pułapie 2,1 proc., to zdaniem analityka ten sielankowy okres dobiega właśnie nieubłaganego końca.
Ekonomista wprost wylicza, że nawet dziesięcioprocentowy skok wartości czarnego złota natychmiast wywinduje inflację o 0,2-0,3 punktu procentowego. Zjawisko to pociągnie za sobą falę wtórnych kosztów uderzających w sektor logistyczny i fabryki, nieustannie napędzając drożyznę. Z prognoz eksperta wynika, że przez najbliższe dwa do trzech kwartałów, wskaźniki mogą rosnąć o dodatkowe 0,1-0,2 punktu w ujęciu miesięcznym.
Konsekwencje dla przeciętnego Kowalskiego są bezlitosne i wymuszają pogrzebanie planów o rychłym spadku comiesięcznych zobowiązań wobec banków. Władze monetarne, mierząc się z potężnym ryzykiem powrotu drożyzny i międzynarodowym chaosem, stawiają na zachowanie status quo. Kolejne tygodnie upłyną pod znakiem rygorystycznego monitorowania globalnych parkietów surowcowych, które zadecydują o losach portfeli tysięcy zadłużonych osób.
