W trakcie internetowej audycji "Love All" Kim Clijsters z ogromnym entuzjazmem skomentowała obecną postawę reprezentantki Polski podczas sportowej rywalizacji. Utytułowana Belgijka, która w przeszłości przewodziła światowemu zestawieniu WTA i wywalczyła cztery tytuły wielkoszlemowe, odniosła się do sytuacji z końca marca, gdy Iga Świątek oficjalnie kończyła współpracę z Wimem Fissettem. W tamtym czasie emerytowana zawodniczka wprost przyznawała, że mocno niepokoiły ją zachowania Polki w trakcie prestiżowych zmagań w Indian Wells oraz Miami, gdzie na korcie dało się zauważyć bardzo negatywny język ciała.
- Można było dostrzec strach, ogromny stres i napięcie w jej ciele, w tym, jak co chwilę spoglądała na swój zespół - podkreśliła Kim Clisters i dodała: - Teraz widać u niej zupełnie inną energię na korcie. Wciąż zaciska pięść, ale jest w tym większa naturalność i płynność. Wcześniej wyglądało to tak, jakby musiała to robić, żeby się nakręcić, ale nie wychodziło to naturalnie. Miło jest widzieć ją szczęśliwą na korcie, a także w duecie z Francisco Roigiem. Myślę, że on jest intensywnym trenerem, ale jednocześnie bardzo wyluzowanym. I to też daje zawodniczce takie poczucie: „Hej, wierzę w ciebie, dasz radę, po co się martwisz? Jesteś wystarczająco dobra, możesz pokonać każdego”. Czasem trzeba, żeby ktoś powtarzał ci to regularnie, żebyś nadal w to wierzyła, nawet po wszystkich triumfach, które już masz na koncie. Naprawdę fajnie jest widzieć ją szczęśliwą. Do tego gra świetny tenis. Oglądałem jej mecz z Osaką i była po prostu super, mega imponująca - dodała Kim Clisters.
Iga Świątek od kilku dni przebywa w Paryżu, gdzie przygotowuje się do Roland Garros. Organizatorzy imprezy zaplanowali oficjalne losowanie drabinki turniejowej na najbliższy czwartek o godzinie 14.
