Jens Spahn zrezygnował z funkcji. Krytyka po narodzinach dziecka

2026-07-18 17:14

To miał być radosny czas, jednak zamiast gratulacji pojawiła się fala krytyki. Jens Spahn, jeden z głównych polityków CDU w Niemczech, zrezygnował ze stanowiska po tym, jak ujawniono, że on i jego mąż skorzystali z pomocy surogatki w USA, aby zostać rodzicami. Ta sprawa wywołała ogromne poruszenie u naszych zachodnich sąsiadów, prowokując dyskusję na temat podwójnych standardów w polityce.

Polityk Jens Spahn w okularach przemawia na tle logo partii CDU/CSU. O jego dymisji przeczytasz w serwisie Eska.
Autor: Michael Kappeler/ Associated Press Jens Spah

Jens Spahn odchodzi. Dymisja, która zaskoczyła Niemcy

Nieoczekiwana rezygnacja wstrząsnęła niemiecką polityką.

Jens Spahn, będący szefem klubu parlamentarnego CDU/CSU oraz jednym z najbardziej znanych polityków tej partii, zrezygnował z posady w wyniku narastającej krytyki dotyczącej jego życia prywatnego.

Surogacja w USA. Dziecko Jensa Spahna w centrum politycznej dyskusji

W środę Jens Spahn wraz z mężem przekazali, że powitali na świecie dziecko. Przyszło ono na świat w Stanach Zjednoczonych za sprawą surogatki.

Wiadomość ta natychmiast obiegła media w Niemczech, stając się głównym tematem na pierwszych stronach gazet. Zamiast fali wsparcia, wywołała jedną z najbardziej napiętych debat politycznych w ostatnim czasie.

"Świat według Kiepskich", czy "Miodowe lata"? Rozwiąż quiz i pokaż, że jesteś prawdziwym fanem
Pytanie 1 z 10
Bohaterowie której serii mieszkali przy ulicy Ćwiartki 3/4 we Wrocławiu?

Spahn w ogniu krytyki. Przeciwnicy zarzucają mu hipokryzję

Największe oburzenie wywołał fakt, że macierzyństwo zastępcze jest na terenie Niemiec nielegalne. Co więcej, sama partia CDU od lat kategorycznie sprzeciwia się zalegalizowaniu takich metod.

Jens Spahn w przeszłości sam wielokrotnie wyrażał negatywne zdanie na temat surogacji. Akcentował, że z punktu widzenia swojej wiary, nie może popierać tego typu praktyk. Kiedy wyszło na jaw, że skorzystał z takiej możliwości poza granicami kraju, jego przeciwnicy polityczni oskarżyli go o dwulicowość i stosowanie podwójnej moralności.

Naciski z CDU. Kanclerz Merz wezwał do rezygnacji?

Negatywne komentarze nie pochodziły jedynie od rywali politycznych. Coraz częściej słychać było wezwania do dymisji również wewnątrz samej CDU.

Z doniesień niemieckich mediów wynika, że do ustąpienia miał namawiać go sam Friedrich Merz, lider niemieckich chrześcijańskich demokratów i obecny kanclerz.

Napięcie i presja rosły z każdym kolejnym dniem.

List Jensa Spahna. Ważna decyzja w imię rodziny

W sobotę Spahn oficjalnie poinformował o swojej decyzji. W wiadomości skierowanej do członków klubu CDU/CSU przyznał, że w minionych dniach uświadomił sobie, że nie da się połączyć nowej sytuacji osobistej z obowiązkami politycznymi.

Zaznaczył także, że to właśnie jego rodzina stała się dla niego absolutnym priorytetem. Jednocześnie skrytykował ton obecnej debaty publicznej, zwracając uwagę na narastającą brutalność wobec polityków oraz ich rodzin.

Kim jest Jens Spahn? Kariera wpływowego polityka

46-letni Spahn jest jedną z kluczowych postaci niemieckiej chadecji od ponad dwudziestu lat. Jego kariera w Bundestagu trwa nieprzerwanie od 2002 roku, a w okresie od 2018 do 2021 roku pełnił urząd ministra zdrowia.

Od maja 2025 roku przewodził parlamentarnemu klubowi CDU/CSU, będąc tym samym jednym z najbliższych współpracowników kanclerza Merza.

Kto po Spahnie? W Niemczech trwa debata

Obowiązki szefa frakcji przejmie tymczasowo Alexander Hoffmann z ramienia CSU, do momentu wyłonienia nowego przewodniczącego.

W międzyczasie w Niemczech trwają gorące dyskusje na temat granic prywatności osób pełniących funkcje publiczne, moralnych aspektów macierzyństwa zastępczego, a także tego, czy politycy powinni być rozliczani wyłącznie z decyzji zawodowych, czy też z wyborów w życiu osobistym.

Według obserwatorów niemieckiej polityki, przypadek Jensa Spahna będzie jeszcze przez długi czas powodem do burzliwych dyskusji u naszych zachodnich sąsiadów.

SAWICKI: NIE OBNIŻAJMY CEN PALIW, BO... PRZYJADĄ NIEMCY