Grupowe zwolnienia w Walcowni Metali Dziedzice. Związkowcy alarmują, a załoga drży o pracę

2026-07-08 19:22

Poważne cięcia zatrudnienia szykują się w Walcowni Metali Dziedzice. Zarząd poinformował o planach zwolnienia niemal połowy z 447 pracowników. Napięta atmosfera i obawy o przyszłość towarzyszą trwającym negocjacjom między pracodawcą a związkami zawodowymi.

Pracownicy huty przy maszynie wylewającej płynny metal. O masowych zwolnieniach w Dziedzicach przeczytasz na Eska.
Autor: Walcownia Metali "Dziedzice" S.A./Facebook/ Facebook Walcownia Metali "Dziedzice" S.A.

Grupowe zwolnienia w hucie w Dziedzicach

W zakładzie Walcownia Metali Dziedzice rozpoczęła się batalia o zachowanie etatów. Dyrekcja firmy przedstawiła zamiar rozwiązania umów z grupą około dwustu osób, co przy aktualnej liczbie 447 pracowników stanowi niemal 50 procent całej załogi.

Obecnie na terenie Śląska trwają zacięte negocjacje. Przedstawiciele pracowników i zarząd szukają kompromisu, a w grze są nie tylko setki miejsc pracy, ale i dalsze losy samego przedsiębiorstwa.

Nawet 200 osób straci zatrudnienie na Śląsku

Wieści o planowanej redukcji zatrudnienia wywołały ogromny szok wśród załogi. Zgodnie z zapowiedziami, pracę ma stracić 163 robotników produkcyjnych oraz 37 osób z działów administracyjnych.

Perspektywa utraty dochodów budzi ogromny niepokój u wielu rodzin, a w samym zakładzie panuje gęsta atmosfera. Zdesperowani pracownicy domagają się informacji o możliwości uratowania swoich stanowisk i chcą poznać długofalową strategię kierownictwa firmy.

Quiz - wakacyjne przeboje. Te hity nuciła cała Polska, sprawdź, czy je pamiętasz
Pytanie 1 z 12
Co czeka razem z latem w piosence „Lato, lato, lato czeka”?

Solidarność walczy o ograniczenie zwolnień w Walcowni

Działacze „Solidarności” nie zamierzają odpuszczać. Po wstępnych negocjacjach zaznaczają, że widzą przestrzeń do wypracowania kompromisu z zarządem.

– Mieliśmy poczucie, że jest pole do rozmów o zmniejszeniu skali redukcji zatrudnienia. To jest dziś dla nas najważniejsze – podkreśla przewodniczący zakładowej „Solidarności” Paweł Sroczyński.

Związkowcom zależy nie tylko na uratowaniu jak największej liczby etatów. Walczą również o satysfakcjonujące warunki rozstania dla tych, których obejmą zwolnienia, w tym o wyższe odprawy i realne wsparcie w poszukiwaniu nowych miejsc pracy.

Fatalne nastroje w Walcowni Metali Dziedzice

Termin kolejnych rozmów między władzami spółki a związkami zawodowymi wyznaczono na 14 lipca. Prawdopodobnie to właśnie wtedy zapadną rozstrzygające decyzje w sprawie skali zwolnień.

– Ludzie chcą wiedzieć, jaka jest przyszłość zakładu. Nastroje są fatalne – alarmuje Paweł Sroczyński.

Wśród zatrudnionych rośnie obawa, że obecne redukcje to dopiero zwiastun znacznie poważniejszych problemów firmy.

Kryzys uderza w hutnictwo i przemysł

Problemy Walcowni Metali Dziedzice wpisują się w szerszy kryzys dotykający polskie hutnictwo. Od dłuższego czasu sektor ten zmaga się z drastycznymi podwyżkami cen energii oraz wymogami europejskiej polityki proklimatycznej. Sytuację komplikują również gwałtownie rosnące ceny miedzi, które w skali roku podskoczyły o kilkadziesiąt procent.

Wszystko to złożyło się na obecną, krytyczną sytuację walcowni. Z punktu widzenia załogi kluczowe pozostaje jednak pytanie o to, ilu pracownikom uda się obronić swoje stanowiska. Decydujące wieści mogą pojawić się już w ciągu najbliższych kilkunastu dni.

Polska wieś w czasach PRL. Ciężka praca, trudne życie i małe zmiany