Giganci paliwowi zrzucą się na łatanie dziury. Orlen na celowniku nowej daniny

2026-06-17 15:50

Gabinet planuje nałożyć 60-procentową daninę na gigantów branży paliwowej, którzy zanotowali rekordowe wyniki finansowe w dobie rynkowych wstrząsów. Opodatkowanie nadzwyczajnych zysków producentów oraz importerów surowców pomyślnie przeszło pierwsze sejmowe czytanie, co zwiastuje rychłe wejście nowych przepisów w życie.

Gmach Sejmu RP, symbole spółek paliwowych Orlen, Shell i BP, oraz banknoty 100 zł symbolizują nowe regulacje dotyczące daniny od gigantów paliwowych. Więcej na ten temat przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Shutterstock (5)/ Shutterstock Kolaż przedstawiający budynek Sejmu RP, banknoty 100 zł oraz loga firm paliwowych Orlen, Shell i BP, symbolizujący nowy podatek od nadzwyczajnych zysków gigantów paliwowych, który ma zasilić budżet państwa. Więcej na Super Biznes.

Podatek od nadzwyczajnych zysków w Sejmie

Parlamentarzyści rozpoczęli analizowanie zapisów wprowadzających dodatkowe obciążenia dla handlujących paliwami. Rada Ministrów argumentuje ten ruch koniecznością zasilenia państwowej kasy oraz potrzebą równego podziału finansowych ciężarów związanych z ostatnimi zawirowaniami na rynkach energetycznych.

Proponowane przepisy obejmą podmioty z sektora paliwowego i będą dotyczyć okresu między marcem a grudniem bieżącego roku. Przedsiębiorstwa zapłacą aż 60 procent podatku naliczanego od kwot przewyższających wyznaczony przez ustawodawcę próg rentowności.

Orlen i inni giganci zapłacą nowy podatek

Zgodnie z założeniami legislacyjnymi, za bazowy dochód przyjmuje się zysk wypracowany w 2025 roku ze zwiększeniem o równe 20 procent. Każda złotówka przekraczająca ten limit zyska miano nadzwyczajnego dochodu i to właśnie ona podlegać będzie rygorystycznemu opodatkowaniu na nowych zasadach.

Przedstawiciele obozu rządzącego wyraźnie zaznaczają, iż celem ustawy nie jest uderzenie w standardowe funkcjonowanie spółek. Nowe regulacje wycelowano bezpośrednio w te podmioty, które bezprecedensowo wzbogaciły się na globalnych kłopotach z dostępnością surowców.

Podczas posiedzenia w gmachu parlamentu głos w tej sprawie zabrał wiceminister finansów Jarosław Neneman. „Państwo finansowało działania osłonowe dla obywateli, a część firm osiągała dodatkowe korzyści. Ta ustawa ma skorygować tę sytuację” – argumentował polityk z mównicy sejmowej.

QUIZ. Wielcy pisarze XX wieku. Znasz ich dzieła, ale czy poznałbyś ich na ulicy?
Pytanie 1 z 16
Którego amerykański pisarz jest na tym zdjęciu?
QUIZ. Wielcy pisarze XX wieku. Znasz ich dzieła, ale czy poznałbyś ich na ulicy?

Ministerstwo Finansów uspokaja: Ceny Paliw Niżej nie zagrożone

Szefostwo resortu finansów wysyła uspokajające komunikaty w kierunku opinii publicznej. Zapewniono, że wprowadzenie potężnej stawki dla korporacji nie odbije się na portfelach indywidualnych konsumentów tankujących swoje pojazdy.

Decydenci zakładają pobieranie funduszy wyłącznie z kont tych spółek, które wygenerowały niebotyczne nadwyżki finansowe w dobie rynkowych problemów. Zebrane w ten sposób środki zasilą państwową inicjatywę Ceny Paliw Niżej, która do tej pory stanowiła gigantyczne obciążenie dla krajowej kasy.

Dotychczasowe analizy wskazują, że utrzymanie mechanizmów osłonowych pochłonęło niebagatelną kwotę oscylującą wokół pięciu miliardów złotych.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują uderzenie w Orlen

Propozycja obozu władzy wywołała istną burzę wśród zgromadzonych na sali plenarnej deputowanych. Działacze Prawa i Sprawiedliwości uderzają w błyskawiczne tempo procedowania dokumentu oraz kwestionują techniczne założenia dotyczące ściągania należności.

Znaczne obawy natury prawnej wyraził poseł Zbigniew Kuźmiuk, wprost wskazując na możliwe naruszenie ustawy zasadniczej. Według parlamentarzysty próba opodatkowania wstecznie wygenerowanych dochodów stanowi ewidentne zaprzeczenie zasad stanowienia rzetelnego prawa.

Przedstawiciele największej partii opozycyjnej jednoznacznie oceniają, iż główną ofiarą tych politycznych decyzji padnie narodowy czempion, czyli koncern Orlen.

Swoje stanowisko w tej sprawie zarysowali parlamentarzyści opozycji, stwierdzając stanowczo: „Podczas kryzysu paliwowego w 2022 roku obniżaliśmy VAT i akcyzę, ale nie sięgaliśmy po podatek od nadzwyczajnych zysków”.

Koalicja Obywatelska i Trzecia Droga za nowym podatkiem

Zdecydowana przewaga sił politycznych zasiadających w izbie niższej zignorowała ostrzeżenia prawicy. Zapadła wspólna decyzja o konieczności kontynuowania ścieżki legislacyjnej dla omawianego aktu prawnego.

Zielone światło dla pomysłu dały solidarnie Koalicja Obywatelska, Nowa Lewica, Polskie Stronnictwo Ludowe, Polska 2050 i deputowani z koła Centrum. Politycy tych formacji tłumaczyli, iż niedopuszczalne jest zrzucanie finansowego balastu na barki obywateli w momencie, gdy wąskie grono korporacji chwali się astronomicznymi wynikami.

Pojawiły się jednak pewne głosy rozsądku ze strony Ludowców, którzy apelowali o szczegółowe zweryfikowanie skutków rynkowych. Przedstawiciele PSL ostrzegali przed możliwym załamaniem planów inwestycyjnych oraz ryzykiem ukrytego przerzucenia kosztów tej operacji na końcowych nabywców paliwa.

Głosowanie nad podatkiem paliwowym już w czwartek

Przedstawiciele Konfederacji starali się storpedować tę inicjatywę na samym początku sejmowej drogi i domagali się natychmiastowego wyrzucenia dokumentu do kosza. Większość parlamentarna nie poparła jednak radykalnego wniosku prawicowego ugrupowania.

Chęć zablokowania ustawy wyraziło 169 sejmowych mandatariuszy, natomiast 217 osób sprzeciwiło się takiemu rozwiązaniu. W związku z wynikiem głosowania akta sprawy powędrowały wprost na biurka członków Komisji Finansów Publicznych.

W przypadku terminowego zakończenia analiz przez ekspertów z komisji, najważniejsze rozstrzygnięcia na sali plenarnej zapadną dokładnie w czwartek, 18 czerwca. Biorąc pod uwagę aktualny układ sił, wejście w życie tego mechanizmu jest wysoce prawdopodobne, co niebawem zaowocuje gigantycznymi rachunkami dla naftowych koncernów.

Miłosz Motyka, minister Energii [IMPACT 2026]