Spis treści
Donald Tusk o podwyżkach dla nauczycieli. Wpływ wojny na budżet
Podczas spotkania z pracownikami oświaty z okazji Dnia Edukacji Narodowej Donald Tusk nie miał dobrych informacji w kwestii finansów. Szef rządu podziękował za wykonywaną pracę, jednak zaznaczył, że w najbliższym czasie nie należy spodziewać się znaczących wzrostów pensji. Powodem takiego stanu rzeczy jest obecna sytuacja wojenna, która mocno obciąża budżet państwa.
Według premiera konieczność finansowania obronności kraju sprawia, że w budżecie brakuje środków na inne cele. Gwarancje dotyczące wzrostu wynagrodzeń mogą zostać zrealizowane najwcześniej za około dwa lata. Donald Tusk zapewnił jednak, że będzie w tej kwestii szczery.
Będę uczciwie wam meldował w najbliższych miesiącach, co jesteśmy w stanie zaplanować na najbliższe miesiące, a co będziemy mogli ewentualnie, jak się dogadamy, zagwarantować – ale ze skutkami nie za kilka miesięcy, tylko za dwa lata, podejrzewam
Tusk zaznaczył również, że rola edukacji w zapewnieniu bezpieczeństwa kraju jest równie istotna co rola wojska.
Wzrost pensji nauczycieli. Jak wyglądały podwyżki w ostatnich latach?
Wypowiedź szefa rządu padła w czasie, gdy nauczyciele liczyli na dalszą poprawę swojej sytuacji finansowej po okresie stagnacji. Donald Tusk zauważył, że w ostatnich latach podjęto kroki w celu poprawy wynagrodzeń, jednak przyznał, że jest to zaledwie część wcześniejszych ustaleń.
Analizując zmiany w pensjach nauczycieli, rok 2024 przyniósł znaczący wzrost wynagrodzeń zasadniczych – o 30 lub 33 procent od początku roku. Z kolei w kolejnych latach planowane podwyżki są już znacznie niższe.
Oto zestawienie wzrostu wynagrodzeń:
- 2024 rok: wzrost o 33 proc. dla nauczycieli początkujących oraz 30 proc. dla mianowanych i dyplomowanych,
- 2025 rok: wzrost o 5 proc.,
- 2026 rok: wzrost o 3 proc.
Obywatelski projekt ZNP utknął w Sejmie. Co z obietnicą Donalda Tuska?
W Sejmie wciąż czeka na procedowanie obywatelski projekt Związku Nauczycielstwa Polskiego, który zakłada powiązanie pensji nauczycieli ze średnim wynagrodzeniem w gospodarce narodowej. Takie rozwiązanie miało zapewnić stały i automatyczny wzrost zarobków pedagogów bez konieczności corocznych negocjacji z rządem.
Projekt złożony w listopadzie 2021 roku zatrzymał się w komisji sejmowej po pierwszym czytaniu. Powołana specjalna podkomisja spotkała się do tej pory zaledwie trzy razy, a tylko jedno z tych spotkań dotyczyło rzeczywistej pracy nad dokumentem. Od marca 2025 roku prace nad projektem całkowicie ustały.
Sytuacja ta kontrastuje z deklaracjami Donalda Tuska z listopada 2024 roku, kiedy to podczas zjazdu ZNP zapowiadał przyspieszenie prac. Szef rządu mówił wtedy, że "nie będzie już zwłoki".
Mimo tych obietnic projekt nadal czeka na rozpatrzenie. Związkowcy regularnie przypominają o tej sprawie, między innymi podczas protestu pod kancelarią premiera, który miał miejsce pod koniec sierpnia 2026 roku. Ostatnie słowa Donalda Tuska o trudnej sytuacji budżetowej i odłożeniu podwyżek na później to dla nauczycieli kolejny sygnał, że systemowe zmiany w wynagrodzeniach są pieśnią przyszłości.