Spis treści
Skydance nowym właścicielem TVN. Reakcja polskiego rządu
Jeden z największych rynkowych gigantów, Paramount Skydance, 6 października 2026 roku sfinalizował wykupienie firmy Warner Bros. Discovery. Wartość tej transakcji oszacowano na astronomiczną kwotę 110 miliardów dolarów. Z perspektywy naszego krajowego rynku mediów oznacza to jedno: TVN, jako jedna z czołowych prywatnych grup medialnych w Polsce, zmieniła właściciela i przeszła w ręce spółki Skydance. Gabinet Donalda Tuska nie ma jednak zamiaru jedynie przyglądać się tej sytuacji.
Według informacji przekazanych przez Przemysława Kuka, dyrektora Departamentu Komunikacji w Ministerstwie Aktywów Państwowych, resort otrzymał oficjalne zawiadomienie w tej sprawie. Dokument ten był impulsem do rozpoczęcia procedury kontrolnej, ponieważ ewentualne przejęcie TVN dotyczy podmiotu, który ma kluczowe znaczenie dla państwa. Ministerstwo ma teraz przed sobą 90 dni, w trakcie których musi rzetelnie przeanalizować, czy to przejęcie nie będzie stwarzało niebezpieczeństwa dla bezpieczeństwa oraz ogólnego porządku publicznego w Polsce. Całe postępowanie jest procedowane na bazie ustawy o kontroli niektórych inwestycji.
Czy przejęcie TVN zostanie zablokowane?
Do zrozumienia obecnej sytuacji niezbędna jest decyzja rządu z grudnia 2024 roku. Wówczas, wywołując niemałe zdumienie na rynku, do listy podmiotów podlegających szczególnej ochronie państwa wpisano dwie największe prywatne stacje telewizyjne w kraju: TVN oraz Polsat. Głównym celem tego posunięcia było zabezpieczenie tych firm przed przejęciem o charakterze wrogim lub takim, które byłoby sprzeczne z interesami Polski.
Premier Donald Tusk argumentował wówczas, że "bez zgody polskiego rządu nie będzie można przejąć, kupić firm, które są na tej strategicznej liście". To właśnie dlatego transakcja, w której Skydance staje się nowym właścicielem TVN, wzbudziła duże zainteresowanie w Ministerstwie Aktywów Państwowych i wymaga oficjalnej zgody rządu.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, rząd dysponuje prawnymi środkami, by powstrzymać transakcję. Musi jednak uznać, że mogłaby ona zdestabilizować porządek publiczny, zaszkodzić bezpieczeństwu państwa lub utrudnić wywiązywanie się z obowiązków wynikających z członkostwa w NATO. To, że TVN figuruje w spisie spółek strategicznych obok takich kolosów jak Orlen, Grupa Azoty czy Tauron, doskonale obrazuje, jak duże znaczenie władze przypisują stabilności rynku medialnego. Należy pamiętać, że na tej samej liście znajdują się również operatorzy telekomunikacyjni odgrywający kluczową rolę w kraju – tacy jak T-Mobile Polska oraz P4, czyli właściciel sieci Play.
Dwa scenariusze i konsekwencje dla nowego właściciela
Ministerstwo Aktywów Państwowych staje przed wyborem jednej z dwóch opcji. Pierwsze rozwiązanie to wydanie zgody dla amerykańskiego inwestora. W takim przypadku resort wyda dokument potwierdzający, że transakcja jest zgodna z prawem, a rząd nie dostrzega żadnych zagrożeń dla bezpieczeństwa naszego kraju. Wtedy Skydance będzie mógł w pełni korzystać z uprawnień właścicielskich względem TVN. Z całą pewnością na ten optymistyczny scenariusz liczy sam nabywca.
Druga opcja przynosi natomiast o wiele poważniejsze konsekwencje. Jeżeli urzędnicy uznają, że przejęcie stacji narusza zasady porządku publicznego w Polsce, mogą wydać decyzję odmowną. Taki obrót spraw wywołałby ogromne zaskoczenie. W takiej sytuacji, jak wyjaśnia ministerstwo, minister aktywów państwowych będzie miał prawo nakazać nowemu właścicielowi sprzedaż wszystkich posiadanych przez niego akcji TVN S.A. w z góry określonym czasie. Krótko mówiąc: rząd ma możliwość wymuszenia na amerykańskim inwestorze natychmiastowego zbycia nowo nabytej firmy.
Należy również zauważyć, że transakcja została już zatwierdzona na szczeblu europejskim. W lipcu minionego roku Komisja Europejska wyraziła warunkową zgodę na tę fuzję. Jej analiza skupiała się jednak przede wszystkim na kwestiach antymonopolowych, a w mniejszym stopniu na ochronie pluralizmu mediów. Warto przypomnieć, że organizacja Reporterzy bez Granic (RSF) alarmowała wtedy, że ta zmiana może stanowić zagrożenie dla niezależności redakcyjnej kanału informacyjnego TVN24, jednak ich sprzeciw nie zaowocował podjęciem wiążących działań. Na ostateczną decyzję polskiego rządu w tej kwestii przyjdzie nam poczekać maksymalnie trzy miesiące.