Spis treści
- Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zadeklarował pełne wsparcie dla rozwoju sztucznej inteligencji.
- Po wyborach do Kongresu na giełdzie technologicznej Nasdaq doszło do panicznej wyprzedaży akcji.
- Siedem największych koncernów technologicznych straciło łącznie bilion dolarów wartości rynkowej.
- Demokraci po zdobyciu większości w Kongresie zapowiadają wprowadzenie regulacji dotyczących sektora AI.
Donald Trump zabiera głos w sprawie sztucznej inteligencji
W piątek amerykański przywódca jednoznacznie przedstawił swoje podejście do jednej z kluczowych technologii obecnego stulecia. Prezydent USA Donald Trump uważa sztuczną inteligencję za przyszłość wymagającą amerykańskich inwestycji i zapowiada aktywną współpracę ze stanami, które postanowią rozwijać ten sektor.
Jako prezydent w 100 proc. popieram Superinteligencję (SI) i będę współpracował z wieloma stanami USA, które chcą się dzięki niej wzbogacić. To złoto i tylko głupie przywództwo powie "nie" bogactwu, które ona przynosi - zapowiedział Trump.
Brytyjska stacja BBC zwraca uwagę, że termin „Superinteligencja” jest autorskim neologizmem, którym polityk posługuje się, mówiąc o AI. Deklaracja Donalda Trumpa padła zaledwie kilka dni po wyborach do Kongresu, które zmieniły układ sił politycznych i wywołały potężne zaniepokojenie wśród giełdowych graczy.
Stanowisko głowy państwa trafiło na niezwykle nerwowe nastroje rynkowe. Giełdy wykazywały niestabilność już od kilku dni, a rozstrzygnięcia wyborcze do Kongresu jedynie pogorszyły sytuację, wywołując panikę i masowe pozbywanie się udziałów w firmach technologicznych. W czwartek indeks Nasdaq zanotował drastyczny spadek o 5,5 proc. swojej wartości w trakcie zaledwie jednego dnia notowań.
Najwięksi giganci rynkowi odczuli te zawirowania wyjątkowo boleśnie. Wycena tak zwanej „wspaniałej siódemki”, skupiającej czołowe amerykańskie koncerny technologiczne, w tym Apple, Nvidię oraz Teslę, zmniejszyła się o bilion dolarów podczas zaledwie jednej sesji giełdowej.
Największe straty poniosły przedsiębiorstwa przodujące w dziedzinie sztucznej inteligencji. Według doniesień BBC notowania produkującej kluczowe chipy dla AI firmy Nvidia spadły o ponad 9 proc., natomiast akcje Tesli potaniały o blisko 11 proc. W piątek negatywny trend utrzymał się i dotarł na parkiety azjatyckie, co jeszcze bardziej pogłębiło niepokój na światowych rynkach.
Demokraci chcą uregulować AI. Panika na giełdzie po wyborach do Kongresu
Giełdowe turbulencje wynikają bezpośrednio z wydarzeń na scenie politycznej, a zachowanie inwestorów tłumaczą rezultaty ostatnich wyborów parlamentarnych. Partia Demokratyczna zdobyła większość w obu izbach Kongresu i zamierza uregulować sektor AI, mając teraz w rękach realne narzędzia do tworzenia nowego prawa.
Taki obrót spraw jest fatalną wiadomością dla gigantów technologicznych. Gracze giełdowi obawiają się, że nowe regulacje podniosą koszty działalności, zahamują innowacje, a w efekcie mocno obniżą zyski przedsiębiorstw. Zapowiadane przez Demokratów przepisy dotyczące sztucznej inteligencji wywołały nerwowość inwestorów, co doprowadziło do niepewności prawnej i panicznej ucieczki kapitału z giełdy.
W tej sytuacji oświadczenie Donalda Trumpa stanowi bezpośrednie wyzwanie rzucone nowej większości parlamentarnej. Prezydent przyjmuje rolę obrońcy przynoszącej bogactwo technologii i wysyła firmom z Doliny Krzemowej jasny sygnał wsparcia ze strony Białego Domu. Prowadzi to do groźnego klinczu politycznego na linii prezydent-Kongres, a otwarty konflikt na szczytach władzy i brak stabilności napędzają obecny kryzys finansowy.