Czy YOLO umarło? Bank BNP Paribas sprawdzał to przy filiżance matchy i japońskim sorobanie

2026-06-25 15:50 Tekst sponsorowany

Czy pokolenie Z naprawdę żyje według zasady 'wydaj dziś, martw się jutro'? Bank BNP Paribas przeanalizował to podczas nietypowych warsztatów w japońskim klimacie. Przy filiżance matchy, tradycyjnych słodkościach i lekcji liczenia na sorobanie uczestnicy poznali wyniki najnowszych badań pokazujących, jak młodzi Polacy podchodzą do pieniędzy. Wnioski mogą zaskoczyć tych, którzy wciąż postrzegają zetki jako pokolenie żyjące wyłącznie chwilą.

BNP Paribas
Autor: BNP Paribas / Materiały prasowe

Matcha ubijana bambusową trzepaczką, japońskie słodkości i kameralna atmosfera warszawskiej herbaciarni happa to mame. Tak Bank BNP Paribas postanowił opowiedzieć o pieniądzach młodego pokolenia. Zamiast skomplikowanych wykresów wyświetlanych na wielkim ekranie, na gości czekały warsztaty inspirowane Japonią, rozmowa o finansach i próba odpowiedzi na pytanie, które coraz częściej pojawia się w dyskusjach o pokoleniu Z: czy era YOLO naprawdę dobiegła końca?

Spotkanie było częścią działań związanych z kampanią "Sumy dobrych decyzji", skierowaną przede wszystkim do przedstawicieli pokolenia Z i młodszych millenialsów. To właśnie podczas warsztatów zaprezentowano wyniki badań pokazujących, jak młodzi Polacy naprawdę podchodzą dziś do pieniędzy.

Japońska lekcja liczenia

Wybór miejsca i motywu przewodniego nie był przypadkowy. Japonia od lat kojarzy się z precyzją, konsekwencją i uporządkowanym podejściem do codziennych spraw. Także tych związanych z finansami.

Dlatego uczestnicy wydarzenia mogli poznać soroban – tradycyjne japońskie liczydło wykorzystywane od stuleci do wykonywania skomplikowanych obliczeń. W świat tej niezwykłej sztuki wprowadził gości Karol Sieńkowski, założyciel jedynej w Polsce Akademii Sorobanu i popularyzator tej metody.

Warsztaty szybko pokazały, że liczenie nie musi odbywać się jedynie za pomocą kalkulatora w telefonie. Soroban wymaga skupienia, cierpliwości i systematyczności, ale w praktyce okazuje się znacznie prostszy, niż mogłoby się wydawać. Wystarczy opanować podstawową technikę przesuwania koralików, by wykonywać obliczenia z zaskakującą łatwością. Nie bez powodu tej sztuki uczą się w Japonii już kilkuletnie dzieci. Po krótkim wprowadzeniu uczestnicy przekonali się, że tradycyjne liczydło pozwala liczyć szybko, intuicyjnie i – co najważniejsze – daje przy tym sporo satysfakcji.

Trudno było nie dostrzec analogii do zarządzania własnymi finansami, które również coraz częściej opiera się nie na spontanicznych decyzjach, lecz na świadomym planowaniu.

Zetki nie chcą być postrzegane jako rozrzutne

Przez lata pokolenie Z funkcjonowało w medialnych stereotypach jako generacja żyjąca chwilą, wydająca pieniądze na podróże, koncerty i przyjemności. Tymczasem wyniki badania "Z czym do Z?" pokazują zupełnie inny obraz.

Aż połowę przedstawicieli tego pokolenia irytuje przedstawianie ich jako osób nieoszczędnych i bezrefleksyjnie wydających pieniądze. Jednocześnie 76 proc. deklaruje, że stara się regularnie odkładać środki, 65 proc. planuje budżet, a 69 proc. sprawdza promocje przed zakupami.

To dane, które dobrze wpisują się w szerszy trend. Dzisiejsi dwudziesto- i trzydziestolatkowie nie rezygnują z przyjemności, ale coraz częściej chcą wiedzieć, ile one naprawdę kosztują.

Nie oszczędzać za wszelką cenę, ale wydawać mądrzej

Podczas spotkania wielokrotnie wracał temat tzw. smart spendingu. Dla młodych ludzi nie chodzi dziś o zaciskanie pasa czy rezygnowanie z codziennych przyjemności. Znacznie ważniejsze staje się podejmowanie decyzji, które pozwalają korzystać z życia bez poczucia, że pieniądze przeciekają przez palce.

Jak wynika z badań jakościowych przeprowadzonych dla Banku BNP Paribas, młodzi nie chcą wyrzeczeń. Chcą "sumować korzyści" – szukać rozwiązań, które pozwalają zachować dotychczasowy styl życia, a jednocześnie zwiększają komfort finansowy.

– Młodzi bardzo świadomie podchodzą dziś do pieniędzy. Nie chodzi o to, żeby wydawać mniej za wszelką cenę. Chodzi o poczucie, że zwykłe wydatki mają sens i nie generują niepotrzebnych kosztów. Dlatego tak ważne stają się rozwiązania, które pozwalają żyć po swojemu, a jednocześnie dają większy komfort finansowy – mówi Paula Magrowicz, Value Stream Leaderka Bankowości Codziennej w Banku BNP Paribas.

Kiedy stan konta staje się źródłem stresu

Podczas prezentacji przywołano również inne wnioski płynące z badań dotyczących młodych konsumentów. Wynika z nich, że finanse są dziś jednym z głównych źródeł napięcia dla pokolenia Z.

Blisko połowa młodych deklaruje, że regularnie odczuwa stres związany z pieniędzmi, a wielu przyznaje, że zdarza im się odkładać sprawdzenie salda konta na później. Eksperci określają to zjawisko mianem financial avoidance – unikania konfrontacji z własną sytuacją finansową.

To właśnie dlatego młodzi oczekują od banków nie tyle skomplikowanych produktów, ile prostych narzędzi pomagających ogarniać życie. Liczy się wygoda, przejrzystość i możliwość kontrolowania wydatków bez dodatkowego wysiłku.

"Sumy dobrych decyzji" 

Wnioski z badań stały się punktem wyjścia dla kampanii "Sumy dobrych decyzji". Bank BNP Paribas postawił w niej na lekki ton komunikacji i humorystyczny motyw „sum”, które symbolizują codzienne korzyści, bonusy i dodatkowe środki trafiające na konto.

– Klienci oczekują dziś od bankowości czegoś więcej niż tylko bezpiecznych finansów, ale również wygody, prostych zasad i benefitów, które realnie przydają się na co dzień – od płatności za granicą bez dodatkowych opłat, po cashback i mobilny dostęp do usług. Równie ważny jest jednak sposób komunikacji. Młodsi odbiorcy bardzo szybko wyczuwają przekaz, który brzmi zbyt formalnie albo reklamowo, dlatego przy tej kampanii postawiliśmy na prosty język, codzienne sytuacje i lekki dystans. Chcemy pokazywać bankowość jako element codziennego stylu życia, a nie jedynie klasyczny produkt finansowy – mówi Darek Maciołek, CMO & CXO Banku BNP Paribas.

Kampania wspiera promocję obejmującą Konto Otwarte na Ciebie z Kartą Otwartą na Świat oraz Lokatę Dynamiczny Zysk. Bank stawia przy tym na rozwiązania, które odpowiadają na potrzeby młodych klientów – mobilność, prostotę obsługi, cashback za codzienne płatności i wygodne korzystanie z pieniędzy również podczas zagranicznych podróży.

YOLO żyje, ale w nowej, dojrzałej wersji

Po dwóch godzinach spędzonych przy herbacie, matchy i sorobanie trudno było oprzeć się wrażeniu, że największym zaskoczeniem nie były wcale japońskie liczydła. Znacznie ciekawsza okazała się zmiana, jaka zaszła w samym pokoleniu Z. Młodzi nadal chcą podróżować, odkrywać nowe miejsca i korzystać z życia. Różnica polega na tym, że coraz częściej przed zakupem sprawdzają promocję, porównują koszty i zastanawiają się, czy dana decyzja rzeczywiście im się opłaca.

Jak pokazują badania, dla wielu z nich prawdziwym luksusem nie jest już życie bez limitu, lecz poczucie kontroli nad własnymi finansami i święty spokój, gdy przychodzi czas sprawdzenia stanu konta. YOLO nie zniknęło. Po prostu ustąpiło miejsca większej świadomości. A jak pokazały warsztaty Banku BNP Paribas, nawet najmniejsze decyzje potrafią z czasem złożyć się na całkiem pokaźną sumę.

Tekst sponsorowany