Tak zmieniły się ceny w sklepach. Polacy mogą się zdziwić przy kasie

2026-08-11 7:46

Ceny w sklepach nadal są wyższe niż przed rokiem, ale tempo podwyżek wyraźnie spadło. W lipcu produkty codziennego użytku podrożały średnio o 1,9 proc. rok do roku, a sama żywność o 1,2 proc. Eksperci studzą jednak optymizm. Ich zdaniem w kolejnych miesiącach sytuacja może się zmienić.

Dłonie osoby prowadzącej wózek sklepowy między regałami. O historycznym minimum cen żywności przeczytasz na Eska.
Autor: 1000 Words/ Shutterstock
  • Wzrost cen produktów na sklepowych półkach uległ mocnemu spowolnieniu, co pokazują badania za lipiec.
  • Tylko o 1,2 proc. wyższe w stosunku rocznym były ceny żywności, co analitycy nazywają "historycznym minimum".
  • Specjaliści radzą jednak zachować ostrożność, bo obecna sytuacja nie będzie trwać wiecznie.

Podwyżki cen w sklepach wyraźnie zwolniły. Według analizy przygotowanej przez UCE Research i Uniwersytet WSB Merito, w lipcu 2026 roku codzienne zakupy (w tym jedzenie i napoje) kosztowały o 1,9 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. To spory spadek w porównaniu z 2,7 proc. w czerwcu oraz 3,4 proc. w maju.

Jeszcze korzystniej prezentują się statystyki dla samej żywności. W minionym miesiącu jej ceny wzrosły jedynie o 1,2 proc. r/r, podczas gdy w czerwcu podwyżki wynosiły 1,9 proc., a w maju – 2,4 proc. Klienci wciąż płacą więcej niż rok temu, ale tempo narastania kosztów na półkach znacząco osłabło.

Ekspert mówi wprost: to historyczne minimum

Dr Marek Szymański z Uniwersytetu WSB Merito wskazuje, że lipcowa dynamika tzw. inflacji sklepowej prawdopodobnie dotknęła dna. Ekspert przestrzega jednocześnie przed huraoptymizmem, podkreślając, że tak niski poziom wzrostu nie zagości u nas na stałe.

Zwraca on uwagę na dane płynące z NBP, które mówią o mocnym wzroście podaży pieniądza. To zjawisko może w niedalekiej przyszłości zaowocować ponownymi podwyżkami w sklepach.

Zestawienie tych danych z ogólnokrajową inflacją daje interesujący obraz. Zgodnie z szacunkami GUS wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych skoczył z 2,5 proc. w czerwcu na 3 proc. w lipcu. Z kolei koszty badane przez UCE Research i WSB Merito w tym samym okresie spadały.

Różnice te biorą się z odmiennego charakteru obu zestawień. W koszyku GUS, w przeciwieństwie do podstawowych produktów z codziennych zakupów, figurują także koszty usług, energii oraz materiałów budowlanych.

Markety wykorzystują przestrzeń na niższe ceny

Niska dynamika cen jedzenia wynika również z sytuacji w branży produkcyjnej. Jak zauważa dr Szymański, od jesieni 2025 roku obserwuje się spadek cen produkcji sprzedanej przemysłu spożywczego. W maju były one o 4 proc. mniejsze niż rok wcześniej.

To stwarza sieciom handlowym dogodne warunki do utrzymania cen na dość korzystnym dla konsumentów poziomie. Bój o portfele klientów toczy się głównie w dziale spożywczym, z racji tego, że jedzenie stanowi podstawowy wydatek w domowych budżetach.

Znaczenie miał także rynek paliwowy. Zdaniem analityka, nasz kraj sprawnie przetrwał zawirowania związane z surowcami energetycznymi, na co spory wpływ miał wprowadzony przez rząd program obniżający ceny paliw.

Koniec tanich zakupów. Ceny paliw wpłyną na rynek

Sytuacja nie wygląda już jednak tak różowo. Dr Justyna Rybacka, również z WSB Merito, przypomina, że po wygaśnięciu rządowej tarczy paliwowej w czerwcu, koszty na stacjach benzynowych znowu poszybowały. Swoje dokłada też niestabilna sytuacja na świecie.

Wzrost opłat za tankowanie oznacza skok kosztów logistyki, a te na końcu zawsze pokrywa konsument. Skutki tego odczujemy prawdopodobnie kupując jedzenie czy korzystając z różnych usług.

Dlatego odnotowany w lipcu wzrost o 1,9 proc. to prawdopodobnie chwilowy dołek. Trudno dokładnie przewidzieć, jak bardzo ceny przyspieszą w najbliższym czasie, ale analitycy dostrzegają czynniki, które zwiastują powrót drożyzny.

Wzięto pod lupę 103 tysiące cen

Dokument pod nazwą „Indeks cen w sklepach detalicznych” jest efektem dogłębnych badań. Analitycy z UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito przeanalizowali koszty 100 najpopularniejszych produktów. W ramach raportu zweryfikowano ponad 103 tys. cen detalicznych, wizytując przeszło 47,3 tys. placówek należących do 64 szyldów handlowych. Pod lupę trafiły zarówno regularne ceny, jak i promocje w dyskontach, hipermarketach oraz mniejszych sklepach osiedlowych i cash&carry.

QUIZ PRL. Kartki w PRL-u. Pamiętasz takie zakupy?
Pytanie 1 z 10
Za spekulację kartkami:
EKG 2026 - Mariusz Haładyj, prezes NIK