Szef resortu finansów i gospodarki odniósł się do działań głowy państwa prosto ze Stanów Zjednoczonych, gdzie uczestniczy w obradach ministrów handlu grupy G20 w Milwaukee.
Andrzej Domański zabrał głos po tym, jak Karol Nawrocki zdecydował ws. ustawy o nadmiarowych zyskach spółek paliwowych, dzięki której możliwe będzie sfinansowanie tańszego tankowania. Głowa państwa zadeklarowała przy tym jednak, że nowe przepisy zostaną niebawem odesłane do zbadania przez Trybunał Konstytucyjny, co nastąpi w ramach procedury kontroli następczej.
Przedstawiciel rządu nie szczędził głowie państwa słów krytyki w związku z przedłużającym się procesem legislacyjnym. - Prezydent zupełnie niepotrzebnie zwlekał wiele, wiele tygodni z podpisaniem ustawy, bo przypomnę, że tę ustawę mógł podpisać znacznie, znacznie wcześniej i wtedy ceny na stacjach benzynowych byłyby już od wielu tygodni niższe – stwierdził minister Andrzej Domański.
W dalszej części swojej wypowiedzi polityk zaznaczył: - Prezydent zachował się wcześniej nieodpowiedzialnie. Teraz czekamy, aż ta ustawa wpłynie, będzie opublikowana i natychmiast przystąpimy do podejmowania kolejnych kroków, kolejnych działań.
Minister finansów zadeklarował również, że władze szybko przystąpią do sygnowania niezbędnych rozporządzeń z mocą wykonawczą. - Podpiszemy rozporządzenie. W przyszłym tygodniu ceny na stacjach benzynowych w Polsce będą w końcu niższe – podsumował szef resortu, dając zmotoryzowanym jasny sygnał na temat terminów spodziewanych obniżek.
Warto wspomnieć, że w czwartek 1 października w godzinach wieczornych na antenach stacji telewizyjnych wyemitowano oficjalne wystąpienie głowy państwa. Głównym tematem orędzia prezydenta były rekordowe koszty tankowania, które mocno uderzają w kieszenie wielu obywateli. Karol Nawrocki podkreślał przed kamerami, że drastyczne wydatki na stacjach oraz galopujące koszty utrzymania stanowią obecnie potężny cios chociażby dla przedsiębiorstw transportowych, gospodarstw domowych czy całej branży rolniczej.
Gospodarz Pałacu Prezydenckiego ostro ocenił dotychczasowe działania koalicji rządzącej w obszarze gospodarki paliwowej.
- Od miesięcy domagam się rozwiązań, które mają doprowadzić do realnego obniżenia kosztów paliw. Wszyscy pamiętamy kampanijne obietnice: tylko nas wybierzcie, a benzyna będzie po 5,19 zł za litr. Obecny premier przekonywał, że wie, jak to zrobić, że to jedna prosta decyzja, wystarczy obniżyć podatek VAT. Dziś jednak tych prostych decyzji nie może podjąć, a zamiast tego zasłania się ustawą – powiedział w czwartek Karol Nawrocki, punktując przy tym niespełnione deklaracje obozu władzy z gorącego okresu walki o głosy wyborców.
Podczas telewizyjnego orędzia prezydent zwrócił również szczególną uwagę na kwestię redystrybucji pieniędzy pozyskanych dzięki nowym regulacjom prawnym, postulując solidne wsparcie dla branży rolniczej. - Wiem, jak ogromnym obciążeniem dla polskiej wsi są wysokie ceny paliw. Dlatego oczekuję zwiększenia zwrotu za paliwo rolnicze do poziomu pozwalającego przywrócić opłacalność produkcji – zaapelował polityk, wskazując na koniec bezpośredni kierunek, w którym jego zdaniem powinny popłynąć uwolnione przez rząd fundusze.