Spis treści
Gwałtowny skok cen na nowojorskiej giełdzie
Wycena amerykańskiej ropy West Texas Intermediate na giełdzie w Nowym Jorku przebiła pułap 106 dolarów, podczas gdy za odmianę Brent z Europy trzeba zapłacić powyżej 112 dolarów. Zaledwie na przestrzeni ostatnich siedmiu dni zanotowano drastyczny skok wartości surowca o dwanaście procent, co wywołuje poruszenie wśród inwestorów.
Giełdowi eksperci zgodnie zauważają, że tak gwałtownej dynamiki podwyżek na rynkach surowcowych nie obserwowano od bardzo długiego czasu.
Polecany artykuł:
Prezydent USA utrzymuje blokadę irańskich portów
Sytuację zaostrza stanowisko amerykańskiego przywódcy, który twardo ogłosił dalsze utrzymywanie blokady wymierzonej w irańskie porty.
„Ich gospodarka się wali, to katastrofa”
Takie słowa padły w Białym Domu. Wszystko wskazuje na to, że waszyngtońska administracja nie zrezygnuje z obranej strategii i zamierza wywierać ciągłą presję.
Po drugiej stronie sporu znajduje się Iran. Przywódca Modżtaba Chamenei pozbawia złudzeń w kwestii ewentualnego porozumienia z Waszyngtonem. Polityk zapowiedział stanowczo, że Teheran utrzyma pieczę nad kluczową cieśniną Ormuz i nie pójdzie na żadne kompromisy w zakresie swojego programu nuklearnego.
Analityk rynkowy wskazuje na możliwe spadki dostaw
Specjaliści ostrzegają przed pogarszającą się sytuacją finansową na rynkach.
„Każdy dzień to nowa przygoda, ale też okazja do szybkiego zarobku”
Tak sytuację podsumowuje analityk rynku, Carl Larry. Jednak dla przeciętnych konsumentów rynkowe zawirowania oznaczają wyłącznie drożyznę podczas codziennych zakupów i tankowania własnych pojazdów.
Naftowy gigant ConocoPhillips alarmuje o nadciągającym załamaniu. Już na początku lata wiele państw może doświadczyć całkowitego braku surowca w magazynach. Główną przyczyną są bliskowschodnie zawirowania zbrojne blokujące trasy dostaw, podczas gdy rezerwy bezpieczeństwa są praktycznie na wyczerpaniu.
Rafinerie zmniejszają produkcję nawozów i benzyny
"Wkrótce zobaczymy realne braki surowca"
Taki scenariusz potwierdza dyrektor finansowy firmy, Andy O’Brien. Zakłady przetwórcze zredukowały już codzienne moce produkcyjne o miliony baryłek. Rynkowe konsekwencje są natychmiastowe, bowiem drastycznie rosną koszty zakupu praktycznie wszystkich towarów, włączając w to zwykłą benzynę, rolnicze nawozy oraz specjalistyczne paliwa lotnicze.
Prezydent Trump stara się uspokajać nastroje społeczne. Według niego stawki za tankowanie wrócą do normy po wygaśnięciu zbrojnego konfliktu. Zasadniczy problem stanowi jednak brak widoków na rychłe zawieszenie broni, przez co konsumenci i zmotoryzowani już dzisiaj boleśnie odczuwają wysokie koszty życia.