Ceny kawy w Warszawie pod lupą. Płacimy gigantyczną marżę za popularny napój

Nowe dane obnażają, ile faktycznie kosztuje kawa w polskiej stolicy. Choć za espresso płacimy średnio 10 zł, to decydując się na kawy mleczne, musimy głęboko sięgnąć do kieszeni. Dopłata za latte wynosi w Warszawie aż 69 proc. Jak wypadamy na tle Europy?

Popularna firma z Białegostoku idzie jak burza. Do połowy roku otworzy więcej kawiarni niż w 2024
Autor: Pixabay.com Barista wlewa spienione mleko do filiżanki kawy, tworząc wzór latte art. Zdjęcie ilustruje różnice w cenach kaw mlecznych, o których przeczytasz więcej na Super Biznes.

Ile kosztuje kawa w Warszawie? Pozycja stolicy i zaskakująca cena kaw mlecznych

Jeśli chodzi o koszty małej czarnej, polska stolica plasuje się pośrodku europejskiego zestawienia. Najnowsze badanie sieci Przyjaciele Kawy pokazuje, że średnia cena filiżanki espresso w Warszawie wynosi równe 10 zł. Wynik ten jest nieznacznie niższy od europejskiej średniej dla 28 stolic, która uplasowała się na poziomie 10,50 zł. Taka kwota pozwala Warszawie zająć 14. miejsce w ogólnym rankingu.

To, co najbardziej rzuca się w oczy, to gigantyczna różnica w cenie między klasycznym espresso a napojami z dodatkiem mleka. Warszawskie lokale narzucają potężne marże na cappuccino i latte. Za pierwszą z tych kaw musimy dopłacić średnio 52 proc., a za drugą – aż 69 proc. w stosunku do ceny bazowej. W praktyce oznacza to, że przy 10 zł za espresso, za kubek latte możemy zapłacić nawet 17 zł. To jedna z najbardziej rażących dysproporcji odnotowanych w całym raporcie.

Ceny kawy w Europie. Gdzie jest najtaniej, a gdzie najdrożej?

Różnice w cenach kofeinowych napojów w poszczególnych europejskich miastach potrafią szokować. Najbardziej przyjazne portfelom espresso wypijemy w Kijowie, gdzie kosztuje ono jedynie około 4 zł. Zupełnie inna rzeczywistość panuje w Kopenhadze, gdzie za tę samą porcję kawy zapłacimy aż 18 zł. Twórcy raportu zwracają jednak uwagę, że pomimo rozbieżności kulturowych i gospodarczych, większość europejskich stolic utrzymuje ceny w przedziale od 6 do 13 zł. W tym koszyku znajdziemy zarówno Paryż i Rzym, jak i Bukareszt czy Berlin.

Co intrygujące, ostateczny rachunek za kawę zależy nie tylko od miasta, ale również od profilu lokalu. Najtańsze espresso, za średnio 9 zł, wypijemy w dedykowanych barach kawowych. Klasyczne kawiarnie życzą sobie około 10 zł, a restauracje – 10,50 zł. Najgłębiej do portfela musimy sięgnąć w piekarniach, gdzie średnia cena to aż 11,50 zł.

WIELKI QUIZ. Waloryzacja, inflacja, monopol. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!
Pytanie 1 z 15
Co to jest PKB?
QUIZ PRL. Waloryzacja, inflacja, deflacja. Ekonomiczny quiz, który sprawdzi, czy jesteś bogaty w wiedzę!

Kawa jest jednym z najczęściej kupowanych napojów na całym kontynencie, nie istnieje jednak coś takiego jak spójny europejski rynek kawy, filiżanka tego napoju może kosztować nawet 4,5 razy więcej w zależności od stolicy – mówi Dawid Potrząsaj, Kierownik Operacyjny w Przyjaciele Kawy.

Skąd biorą się różnice w cenach? To nie tylko koszt mleka

Specjaliści wskazują, że na kwotę, jaką widzimy na paragonie, wpływa cały szereg zmiennych. Do najważniejszych czynników należą lokalne nawyki konsumenckie, koszty prowadzenia biznesu oraz poziom konkurencji. Nie bez znaczenia jest też relacja liczby turystów do stałych mieszkańców danego miasta. W przypadku napojów mlecznych dochodzą dodatkowe koszty, które drastycznie podnoszą cenę – i wcale nie chodzi tu tylko o sam zakup mleka.

Espresso, czyli najprostszy i najbardziej ustandaryzowany napój kawowy, stanowi dla lokali punkt odniesienia, na podstawie którego ustalane są ceny pozostałych pozycji w menu. Jednak różnica w cenie niekoniecznie wynika jedynie z kosztu mleka. Cappuccino i latte wymagają większego nakładu pracy oraz umiejętności podczas przygotowywania. Różnica w cenie może być również częściowo związana ze sposobem konsumpcji – po kawy z mlekiem zwykle sięgamy podczas dłuższych wizyt w kawiarni – tłumaczy Dawid Potrząsaj.

Eksperci zauważają również, że w niektórych miejscach cena espresso jest celowo zaniżana, aby przyciągnąć gości. To zjawisko jeszcze bardziej uwydatnia różnicę cenową w stosunku do kaw mlecznych. Niekwestionowanym liderem w tej kategorii jest Lizbona, gdzie przebitka na cappuccino wynosi aż 138 proc. w porównaniu do espresso. Warszawa, z 69-procentową dopłatą do latte, również plasuje się w ścisłej czołówce miast z najwyższym podatkiem od mleka.

M.OKŁA-DREWNOWICZ: WIERZĘ, ŻE NIE BĘDZIE WYSOKIEJ INFLACJI