Spis treści
Główne ostrzeżenie Rady Fiskalnej
Eksperci z Rady Fiskalnej prześwietlili plany budżetowe rządu na 2027 rok i opublikowali twardą ocenę. Organ zajmujący się monitorowaniem państwowej kasy bije na alarm, widząc postępujący kryzys. Wprost zdiagnozowano „trwałą i głęboką nierównowagę finansów publicznych”. Najpoważniejszym zagrożeniem okazuje się szybko pęczniejący dług publiczny.
Ryzyko przekroczenia przez państwowy dług publiczny (PDP) w relacji do PKB w 2027 r. progu 55 proc. jest bardzo wysokie. Próg zostaje przekroczony w niemal wszystkich analizowanych wariantach ryzyka – czytamy w oficjalnym stanowisku Rady.
Oznacza to, że Polska nieuchronnie zbliża się do krytycznej bariery 60 proc. PKB, zapisanej w konstytucji. Rada Fiskalna punktuje ponadto gabinet Donalda Tuska za całkowity brak jakiegokolwiek finansowego wentyla bezpieczeństwa. Zbudowano budżet, w którym nie ma miejsca na ewentualne pogorszenie się koniunktury gospodarczej.
Dlaczego finanse państwa są w tak złym stanie? To nie tylko obronność
Wielu obserwatorów zrzuca winę za ogromny deficyt na konieczność zbrojeń. Chociaż wydatki na militaria robią wrażenie, eksperci uspokajają: zbrojenia to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Co interesujące, polska gospodarka wciąż dostarcza budżetowi potężnych zastrzyków gotówki, a dochody państwa w stosunku do PKB pozostają na historycznych szczytach.
Problem tkwi zatem w galopujących kosztach, które kompletnie oderwały się od wpływów. Analizy Rady Fiskalnej dowodzą, że od 2021 roku rozbudowa armii odpowiada zaledwie za 25 proc. przyrostu państwowych obciążeń. Pozostałe 75 proc. to inne, gigantyczne pozycje wydatkowe. Deficyt to zatem bezpośredni skutek masowego wyrzucania publicznych pieniędzy w tempie, za którym nie nadążają dochody.
Rada Fiskalna wylicza trzy sfery, które najbardziej obciążają system:
- szeroko zakrojone transfery socjalne,
- stale rosnące pensje w całej budżetówce,
- inne zobowiązania państwa, z których nie da się łatwo wycofać.
Z tych danych wyłania się ponury obraz: nie mamy do czynienia ze zjawiskiem tymczasowym, a potężnym problemem strukturalnym. Winą za ten stan rzeczy nie można obarczać wyłącznie nagłej potrzeby dozbrojenia kraju.
Co Rada Fiskalna zarzuca budżetowi na 2027 rok?
Eksperci nie zostawiają na rządzących suchej nitki. Ich diagnoza jest bezwzględna: ekipa Donalda Tuska jest całkowicie bierna wobec rosnącego zadłużenia. Zdaniem Rady, rządzący zaprzepaścili doskonały czas gospodarczej koniunktury, który był idealnym momentem na zaciskanie pasa. Zamiast wdrażać reformy i redukować deficyt, w projekcie na 2027 rok próżno szukać jakiegokolwiek planu sanacji finansów publicznych.
Na tym nie koniec zastrzeżeń. Jak zauważa organ, rząd zlekceważył wprost rekomendacje Rady ECOFIN. Ministrowie finansów z krajów UE apelowali, aby obecny, korzystniejszy okres wykorzystać na uporządkowanie wydatków i szukanie nowych źródeł dochodu.
Najcięższe działa wytoczono jednak przeciwko fundamentom planu na 2027 rok. Rada alarmuje, że szacunki dotyczące spodziewanych dochodów budżetu są niezwykle ryzykowne i pełne optymizmu. Z jakiego powodu?
Prognoza dochodów budżetowych przedstawiona w PUB27 (projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. – przyp. red.) jest obarczona wysokim ryzykiem – podsumowuje ten wątek Rada Fiskalna w swojej opinii.
Z jednej strony rządzący opierają budżet na wpływach z podatków, których... przepisy jeszcze w ogóle nie wprowadziły. Państwo liczy zatem wirtualne pieniądze, bez stosownych ustaw. Z drugiej zaś strony tempo przypływu gotówki z podatków założono zdecydowanie zbyt optymistycznie, nie zważając na rynkowe realia.
Rada Fiskalna wskazuje na potrzebę politycznego paktu
Biorąc pod uwagę wagę problemu, eksperci wprost ucinają dyskusje o doraźnym ratowaniu sytuacji. Krótkoterminowe łatanie dziur nie przyniesie żadnego skutku. Rada Fiskalna jest zgodna: Polska potrzebuje natychmiastowego, wieloletniego programu naprawczego, który musi zostać wcielony w życie niezależnie od tego, która partia zasiada u władzy.
Organ nadzorczy uważa, że absolutną koniecznością jest polityczny sojusz pond wszelkimi podziałami. Eksperci żądają rygorystycznego planu, który punkt po punkcie określi ścieżkę do obniżenia deficytu i drastycznego cięcia długu publicznego.
Kluczowe jednak pozostaje to, że eksperci nie domagają się rezygnacji ze strategicznych ról państwa. Nikt nie mówi o ucinaniu funduszy na obronność, edukację czy politykę społeczną. Wskazują oni na znacznie głębszy sens działań. Bez rygorystycznej kontroli państwowej kasy, w przyszłości i tak nie będzie pieniędzy na żadną z tych podstawowych potrzeb. Finansowanie bezpieczeństwa i rozwoju bez stabilnego budżetu okaże się w dłuższej perspektywie zwyczajnie niemożliwe.
