- Przyjęcie projektu budżetu na 2027 rok przez gabinet Donalda Tuska.
- Planowane wydatki to niemal 978 mld zł przy rekordowym deficycie 282,6 mld zł.
- Zmiany w PIT: wyższy próg podatkowy i nowa stawka dla lepiej zarabiających.
- PKB w górę o 3 proc., a inflacja ustabilizowana na poziomie 2,8 proc.
Rekordowe wydatki i deficyt
29 września 2026 roku Rada Ministrów omówiła projekt ustawy budżetowej na 2027 rok. To kluczowy dokument określający finanse państwa na najbliższe miesiące.
Wydatki w 2027 roku mają osiągnąć aż 977,6 mld zł, a dochody szacuje się na 695 mld zł. Dziura budżetowa sięgnie zatem 282,6 mld zł, co stanowi jeden z najwyższych wskaźników w historii. Główne przychody do państwowej kasy to tradycyjnie wpływy z podatków, szacowane na 622,4 mld zł. To z kolei o ponad 57 mld zł więcej niż w roku ubiegłym.
Projekt ustawy musi zostać przekazany do parlamentu do końca września. W tym samym czasie rząd przyjął też strategię zarządzania gigantycznym zadłużeniem na lata 2027-2030.
Nowe stawki podatkowe?
Ministrowie zajęli się również propozycjami zmian w systemie podatkowym, zgłoszonymi przez resort finansów. Dotyczą one podatku dochodowego od osób fizycznych.
Planowane jest podniesienie progu dla najniższej stawki PIT z 120 do 130 tys. zł. Zmiana ta sprawi, że więcej osób zapłaci 12 proc. podatku, a nie 32 proc.
To nie wszystko, ponieważ w planach jest stworzenie zupełnie nowej stawki PIT dla osób o rocznych dochodach rzędu 130-150 tys. zł. Dokładne wartości nie są jeszcze znane, ale zapowiedzi wskazują na spore reformy podatkowe.
Wzrost gospodarczy i rynek pracy
Projekt opiera się na założeniach makroekonomicznych. Jak będzie wyglądać gospodarka w 2027 roku według założeń rządu?
Rząd przewiduje 3-procentowy wzrost produktu krajowego brutto. Inflacja ma wynosić 2,8 proc. To wynik pożądany i zgodny z celem NBP.
Prognozy dla rynku pracy zakładają:
- Stopę bezrobocia w wysokości 6 proc. na koniec roku.
- Wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw o 6,4 proc.
Realnie płace mają wzrosnąć o 3,3 proc., co ma poprawić siłę nabywczą Polaków.
