Z kanapką w ręku pobiegła do kasy. W Biedronce narasta konflikt

Kasjerka przerywająca śniadanie i biegnąca z kanapką do kasy – to obraz, jaki wyłania się z relacji klientki Biedronki. Tymczasem konflikt między załogą a zarządem sieci przybiera na sile. Związkowcy żądają 1000 zł podwyżki i zwiększenia zatrudnienia, a na horyzoncie widmo referendum strajkowego.

Koszyk pełen zakupów na środku alei w Biedronce. O sporze płacowym i możliwym strajku przeczytasz na Eska.
Autor: AI/ Wygenerowane przez AI Do której jest otwarta Biedronka 14 sierpnia 2026? Godziny pracy Biedronki przed świętem 15 sierpnia

Według relacji "Gazety Pomorskiej", w jednym ze sklepów sieci Biedronka klientka spotkała się z nietypową sytuacją. Kobieta opisała, jak w placówce urosła gigantyczna kolejka do jedynej otwartej kasy. Kiedy inni klienci poprosili o uruchomienie kolejnego stanowiska, kierowniczka miała wytłumaczyć, że nie ma wystarczającej obsady, ponieważ druga kasjerka przebywa na przerwie śniadaniowej.

Ona dosłownie biegła z tej przerwy do kasy, mając jeszcze kanapkę w ręku i pełną buzię – relacjonowała gazecie pani Ewa z Bydgoszczy.

Choć to jednostkowy incydent opisany przez jedną klientkę, doskonale obrazuje on napiętą sytuację w największej polskiej sieci dyskontów. Opowieść wpisuje się w szerszy kontekst konfliktu na linii pracodawca-związkowcy. Ci drudzy podkreślają, że nadmiar obowiązków i braki kadrowe to główne bolączki, z którymi muszą mierzyć się pracownicy sklepów.

Strajk wisi w powietrzu. Pracownicy Biedronki chcą 1000 zł więcej

Od lutego trwa zacięty spór zbiorowy między zarządem Biedronki a NSZZ „Solidarność”. Ostatnie próby mediacji zakończyły się fiaskiem, dlatego związkowcy szykują się do zorganizowania referendum strajkowego. Ich postulaty są jasne: chcą podwyżek w wysokości 1000 zł brutto dla każdego pracownika. Dodatkowo domagają się wprowadzenia specjalnych premii za stuprocentową frekwencję w pracy i zwiększenia etatów. „Solidarność” postuluje również, by sklepy były zamykane najpóźniej o 22:00.

Szefowa „Solidarności” w Biedronce, Gabriela Kaim, zapewnia, że załoga jest bardzo zdeterminowana, a ich żądania są podyktowane ogromnym obciążeniem pracą. Sukces lub porażka sporu zależą teraz od wyników zaplanowanego referendum strajkowego.

Zarząd Biedronki odpiera zarzuty 

Przedstawiciele Biedronki nie pozostają dłużni. "Gazeta Pomorska" cytuje komunikaty firmy, według których od początku roku podwyżki otrzymało już 70 tysięcy osób. Sieć twierdzi, że na ten cel przeznacza aż 200 milionów złotych rocznie. Ponadto zarząd chwali się zwiększeniem puli premii, które pracownicy mogą wypracować w sklepach.

Napięcia w Biedronce to tylko wierzchołek góry lodowej. Problemy z płacami i warunkami zatrudnienia zgłaszają również załogi z innych dużych sieci handlowych w Polsce.

Pracownicy Lidla również stawiają warunki

Z podobnymi postulatami wystąpili związkowcy z OPZZ Konfederacja Pracy w sieci Lidl. Oni również żądają 1000 zł podwyżki dla całej załogi i zwiększenia liczby etatów. Działacze grożą zorganizowaniem strajku generalnego, jeśli sieć nie spełni ich żądań.

Zarząd Lidla odpowiedział, że pracownicy otrzymują jedne z najwyższych pensji na rynku. W specjalnym komunikacie dla „Gazety Pomorskiej” firma zaznaczyła, że do 2026 roku wyda ponad 240 milionów złotych na tworzenie nowych miejsc pracy oraz na podwyżki.

PIP kontroluje Dino. Posypały się mandaty

Z kolei w sieci Dino do akcji wkroczyła Państwowa Inspekcja Pracy. O kontrolach donoszą „Gazeta Pomorska” i Portal Spożywczy. Sygnałem alarmowym była sprawa jednego ze sklepów, gdzie zanotowano niebezpiecznie niską temperaturę na hali. Inspektorzy wykryli również inne nieprawidłowości, takie jak zastawione towarem alejki ewakuacyjne, i w efekcie wydali 1300 decyzji nakazujących poprawę warunków.

Chociaż problemy w Biedronce, Lidlu i Dino mają nieco inną genezę, wyraźnie widać, że w polskim handlu wrze. W Biedronce sytuacja jest najbardziej napięta, a związkowcy twardo dążą do referendum, po tym jak mediacje nie przyniosły żadnego rezultatu.

KARPACZ 2026 Grzegorz Kołodko
QUIZ PRL. Kartki w PRL-u. Pamiętasz takie zakupy?
Pytanie 1 z 10
Za spekulację kartkami:

ROLKI