Spis treści
Powrót niższych cen paliw pod koniec wakacji
Dla zmotoryzowanych mamy doskonałe wieści na zakończenie letnich urlopów. Od 17 sierpnia stawka VAT na benzynę i olej napędowy zostanie zredukowana do poziomu 8 procent. Ta korzystna zmiana będzie obowiązywać wyłącznie przez dwa tygodnie, pokrywając się z końcówką wakacyjnego sezonu.
Donald Tusk osobiście przekazał informację o tej rządowej inicjatywie. Jak wyjaśnił prezes Rady Ministrów, mniejsze obciążenie podatkowe stanowi element nowego projektu CPN, rozwijanego jako „Ceny Paliw Niżej”.
– Na czas powrotów z wakacji VAT na paliwa będzie obniżony do 8 proc. – zapowiedział szef rządu.
Zdaniem szefa rządu wprowadzona modyfikacja przełoży się na spadek cen przy dystrybutorach o 90 groszy, a miejscami nawet o ponad 1 zł na litrze. Ostateczna skala oszczędności ma zależeć od konkretnego rodzaju tankowanego paliwa, dając odczuwalną różnicę w porównaniu ze standardowymi kosztami.
Jacek Sasin przypisuje zasługi swojej partii
Zarządzenie wywołało szybki odzew na scenie politycznej. Jacek Sasin z Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie udzielonym Radiu ZET zapewniał, że obniżenie kosztów to efekt intensywnych działań jego ugrupowania.
– Powrót programu CPN to wielki sukces Prawa i Sprawiedliwości – stwierdził polityk.
Poseł przekonywał, że jego formacja polityczna systematycznie domagała się od rządzących wznowienia mechanizmów ograniczających wydatki na stacjach benzynowych.
– To my wywieraliśmy presję, to my naciskaliśmy na rząd – mówił Sasin. Jego zdaniem bez tej presji rząd nie zdecydowałby się na obniżenie podatku.
Przedstawiciel opozycji nie omieszkał też skrytykować wcześniejszej rezygnacji rządu z tego korzystnego dla kierowców projektu.
Nie każdy kierowca zyska na obniżce
Redukcja podatku od towarów i usług ucieszy z pewnością właścicieli aut prywatnych. Na tańsze tankowanie mogą również liczyć właściciele mikrofirm oraz małych i średnich przedsiębiorstw.
Zysk z wprowadzonego rozwiązania nie będzie jednak równomierny dla wszystkich grup.
Przedsiębiorcy będący czynnymi podatnikami VAT mogą nie zauważyć istotnej poprawy, natomiast branża transportowa boryka się ze znacznie większymi trudnościami. Firmy przewozowe muszą stawiać czoła nie tylko rosnącym wydatkom na flotę, ale także globalnej niestabilności w sektorze logistycznym.
Branża transportowa w trudnym położeniu
Sektor przewozów drogowych znalazł się w wyjątkowo niesprzyjających okolicznościach. Stawki na stacjach podlegają nagłym wahaniom, podczas gdy firmy muszą kalkulować koszty swoich usług ze znacznym wyprzedzeniem.
– Sytuacja przewoźników drogowych jest najtrudniejsza od lat, a ceny paliw zarówno w hurcie, jak i w obrocie detalicznym są absolutnie nieprzewidywalne – mówi Hanna Mojsiuk, prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.
Ekspertka zwraca uwagę, że w obliczu obecnych napięć na arenie międzynarodowej, przedsiębiorstwa mają ogromny problem z wiarygodnym planowaniem budżetów na końcówkę 2026 roku.
Tymczasowe wsparcie przy dystrybutorach
Warto jednak mieć na uwadze, że preferencyjna stawka podatkowa nie zostanie wprowadzona na stałe.
Mechanizm ochronny zacznie działać w poniedziałek 17 sierpnia i potrwa zaledwie do końca okresu urlopowego, obejmując okres około czternastu dni. Po tym terminie obciążenia podatkowe powrócą do wcześniejszych, wyższych wartości.
Z perspektywy zwykłego kierowcy to tylko chwilowy oddech dla portfela. Z kolei dla firm spedycyjnych i biznesu opierającego się na transporcie, kwestia drogich i trudnych do oszacowania kosztów paliwa pozostaje wciąż otwarta.