Spis treści
Emocjonujący finał w Łodzi zakończony bezbramkowym remisem
Na stadionie im. Władysława Króla w Łodzi odbył się finałowy mecz młodzieżowego mundialu. Reprezentacja Hiszpanii i broniąca tytułu Korea Północna stworzyły wyrównane i emocjonujące widowisko, które zgromadziło ponad 8 tys. kibiców na trybunach. Obecni byli między innymi prezydent FIFA Gianni Infantino oraz prezes PZPN Cezary Kulesza.
Od pierwszych minut widać było, że piłkarki z Półwyspu Iberyjskiego są zdeterminowane, by zdobyć tytuł. Wykazały się lepszym wyszkoleniem technicznym i już przed przerwą miały kilka doskonałych szans na objęcie prowadzenia. Niestety, świetne okazje zmarnowały Alba Cerrato i Noe Bejarano. Reprezentantki Korei Północnej zdołały zachować czyste konto w pierwszej połowie meczu, a najlepszą sytuację dla Azjatek nie wykorzystała Ho Kyong, zatrzymana przez bramkarkę rywalek.
Rzuty karne i triumf bohaterskiej hiszpańskiej bramkarki
W drugiej połowie to Hiszpanki częściej atakowały bramkę przeciwniczek. Pak Ju Gyong wielokrotnie obroniła swój zespół w sytuacjach sam na sam z Cerrato, Rosalią Dominguez czy Pau Comendador, najlepszą strzelczynią turnieju. W końcówce inicjatywę zaczęły przejmować zawodniczki z Korei Północnej, ale regulaminowe 90 minut, jak i dogrywka, nie przyniosły żadnej z drużyn gola.
Decyzja o tytule mistrzowskim musiała zapaść w serii rzutów karnych. Triumf 4:3 zapewniła Hiszpanii fenomenalna postawa Laia Lopez, 19-letniej bramkarki Realu Madryt, która zdołała obronić dwa strzały z jedenastu metrów. Medale wręczyli wspólnie z infantino i Kuleszą, prezydent Łodzi Hanna Zdanowska. Polskie piłkarki prowadzone przez Marcina Kasprowicza odpadły z turnieju na etapie 1/8 finału po porażce 0:1 z Kolumbią.