Z przekazanych przez dwa wspomniane źródła informacji wynika, że ilość transportowanego obecnie surowca pozostaje na stosunkowo niskim poziomie. Agencja Reuters próbowała uzyskać oficjalne stanowisko w tej sprawie, jednak państwowy gigant naftowy Saudi Aramco, zarządzający całą instalacją, nie ustosunkował się do pytań dziennikarzy.
Rurociąg Wschód-Zachód znowu działa. Omija cieśninę Ormuz
Przesył czarnego złota infrastrukturą łączącą wschodnie pola wydobywcze z nadmorskim portem Janbu musiał zostać całkowicie wstrzymany 13 września z powodu poważnych zniszczeń spowodowanych uderzeniem bezzałogowców. Przedstawiciele saudyjskich władz oficjalnie stwierdzili, że ataków na liczącej około 1,2 tysiąca kilometrów magistrali przesyłowej dopuściły się zbrojne grupy z Iraku, które jawnie współpracują z rządem w Teheranie.
Zanim doszło do tego aktu sabotażu, strategiczną rurą pompowano każdego dnia od 2,6 do maksymalnie 5 milionów baryłek cennego surowca. Taka przepustowość w praktyce oznaczała, że saudyjska infrastruktura zapewniała od 4 do 5 procent globalnej podaży ropy naftowej na międzynarodowych rynkach surowcowych.