Spis treści
- "M jak miłość", odcinek 1926: Artur traci głowę dla młodej kardiolożki
- Tragedia w rodzinie Rogowskich w 1926. odcinku "M jak miłość". Lekarz ignoruje telefony
- Joanna manipuluje uczuciami Artura. Kulisy 1926. odcinka "M jak miłość"
- Przerwany romans w 1926. odcinku "M jak miłość". Rogowski pędzi do Marysi
"M jak miłość", odcinek 1926: Artur traci głowę dla młodej kardiolożki
W 1926. odcinku produkcji "M jak miłość" Artur wyraźnie pokaże, że Joanna Dobrzańska stała się dla niego ważniejsza niż własna żona i bliscy. Wszystko wskazuje na to, że Rogowski żywi do zatrudnionej w lipnickiej przychodni kardiolożki głębsze uczucia, wykraczające poza zwykłą fascynację. Zauroczenie młodą kobietą sprawi, że lekarz całkowicie odetnie się od problemów domowych. Zignoruje trudną sytuację Marysi, która w tym czasie będzie zmagać się z ogromnym niepokojem o Pawła (w tej roli Rafał Mroczek) oraz koniecznością opieki nad wnukiem Antosiem.
Tragedia w rodzinie Rogowskich w 1926. odcinku "M jak miłość". Lekarz ignoruje telefony
Gdy w 1926. odcinku "M jak miłość" rozegra się prawdziwy dramat związany z próbą samobójczą Pawła, Marysia odnajdzie nieprzytomnego syna w jego własnym lokalu. W tym samym czasie Artur będzie całkowicie pochłonięty sprawami Joanny, co poskutkuje ignorowaniem połączeń od zdesperowanej żony, córki Agnes (Amanda Mincewicz), a także Kingi (Katarzyna Cichopek) oraz Piotrka (Marcin Mroczek). Głównym powodem niedostępności Rogowskiego okaże się stłuczka samochodowa pod przychodnią, po której młoda lekarka zażąda jego natychmiastowego wsparcia.
Joanna manipuluje uczuciami Artura. Kulisy 1926. odcinka "M jak miłość"
Wspólna praca podczas dyżuru płynnie przejdzie w wieczorne spotkanie, które w 1926. odcinku telenoweli "M jak miłość" doprowadzi parę na skraj namiętnego pocałunku. Dobrzańska wykorzysta moment intymności, by wyznać, że Artur jest jedyną osobą stanowiącą dla niej oparcie. Tego typu wyznania wywołają w Rogowskim ogromne współczucie i poczucie obowiązku wobec samotnej współpracowniczki.
- Artur dziękuję ci bardzo za pomoc. Za całą tę akcję ratunkową, za blacharza, zakupy. Poświęciłeś mi tyle czasu i jeszcze chcesz mnie podwieźć, chociaż dawno mogłeś być już w domu...
- W domu to pewnie nawet nie zauważyli, że mnie nie ma - Artur poskarży się Joannie na żonę i resztę rodziny.
- Wiesz, ja zawsze musiałam radzić sobie sama, więc to też dla mnie nowość w życiu, że ktoś jest dla mnie taki dobry, pomocny... - wyzna Joanna i zbliży się do Artura, czekając aż ją pocałuje.
Przerwany romans w 1926. odcinku "M jak miłość". Rogowski pędzi do Marysi
Budujące się napięcie między bohaterami w 1926. odcinku "M jak miłość" zepsuje nagły dzwonek telefonu. Dźwięk urządzenia natychmiast ostudzi zapędy Artura, który po zerknięciu na ekran uświadomi sobie powagę sytuacji. Lekarz dostrzeże w telefonie lawinę nieodebranych sygnałów od swojej zaniepokojonej żony.
- O Matko Boska...
- Co się stało?
- Asiulka, zamknij przychodnię, ja muszę uciekać. Weź taksówkę koniecznie, dobrze? - po tych słowach Rogowski zostawi Joannę i pojedzie do szpitala na wezwanie żony.