Spis treści
Natalka i Mikołaj w 1927. odcinku "M jak miłość". Wpadka na pierwszym spotkaniu
W nadchodzącym, 1927. odcinku uwielbianego przez widzów serialu "M jak miłość", drogi Natalii oraz Mikołaja Lipińskiego skrzyżują się w dość niecodziennych okolicznościach. Szybko okaże się, że nowy dyrektor szkoły w Lipnicy zwraca uwagę na policjantkę nie tylko ze względu na fakt, iż jest ona matką jednej z uczennic. Ich pierwsza konfrontacja przybierze bardzo dynamiczny obrót – Natalia omyłkowo weźmie mężczyznę za groźnego przestępcę poszukiwanego listem gończym i przeprowadzi niezwykle brutalne zatrzymanie. Mimo tak niefortunnego początku, w oczach Mikołaja zamiast gniewu pojawi się wyraźna fascynacja, a mężczyzna zapała do niej uczuciem od pierwszego wejrzenia. Emisja odcinka zaplanowana jest na wtorek, 21 kwietnia 2026 roku, o godzinie 20.55 na antenie TVP2.
Adam Karski z "M jak miłość" nie dostrzega zagrożenia. Prorocze słowa
Karski nie będzie miał pojęcia, jak wielkie niebezpieczeństwo wisi nad jego związkiem w 1927. odcinku telenoweli. Natalia zrelacjonuje partnerowi szczegóły pechowego zatrzymania dyrektora placówki, a także wspomni o groźnym incydencie, w którym niemal go potrąciła. Reakcja Adama i jego słowa nieoczekiwanie przybiorą formę bardzo złego proroctwa dla ich wspólnej przyszłości.
„- Zrobiłam z siebie totalną idiotkę. Mam nadzieję tylko, że to nie zaszkodzi Hani i ten cały dyrektor nie przyjdzie ze skargą do ciebie”
W głosie policjantki wyraźnie będzie słychać obawę przed konsekwencjami niefortunnego poznania Mikołaja Lipińskiego.
„- Powinien. Najpierw go goniłaś, potem było brutalne zatrzymanie, a na koniec omal go nie przejechałaś. Facet zapamięta cię na całe życie...”
Adam odpowie ze śmiechem, kompletnie nie zdając sobie sprawy z faktu, że jego partnerka błyskawicznie oczarowała przełożonego szkoły.
Tajemnicza randka w 1927. odcinku "M jak miłość". Natalka okłamie Adama
Sytuacja skomplikuje się jeszcze bardziej, gdy policjantka postanowi potajemnie skontaktować się z Mikołajem, by wygładzić wcześniejsze nieporozumienia. Kobieta zdobędzie numer telefonu dyrektora dzięki pomocy swojego redakcyjnego kolegi z komisariatu, Rafała Stadnickiego. Aby uniknąć niewygodnych pytań i podejrzeń ze strony Karskiego, Natalia poczeka, aż jej partner głęboko zaśnie, i dopiero wtedy przeprowadzi spokojną rozmowę z Lipińskim.
„- Chciałam jeszcze raz przeprosić za cały ten upiorny dzień i zapytać się, czy na pewno nic się nie stało...- Nie, nie, ucierpiała tylko moja duma. A dałaby się pani zaprosić na kawę?- Pewnie...- To może jutro?- Gdzie i o której?- Siedemnasta "Confi Cafe" w Gródku?- Jasne, dobrze...”
Policjantka błyskawicznie i bez żadnych wątpliwości przyjmie zaproszenie na spotkanie z dyrektorem placówki. O swoich matactwach i planowanej randce nie wspomni partnerowi ani słowem.