Spis treści
Radość i tragedia u Ziębów u „Na Wspólnej”
W 4262 odcinku telenoweli Beatka skontaktuje się z domem Ziębów, by poinformować o przedwczesnym narodzeniu swojej córeczki. Będzie oczekiwać, że usłyszy głos Marii, jednak telefon odbierze Włodek. Mężczyzna serdecznie pogratuluje młodym rodzicom narodzin pociechy. Chwilę później będzie zmuszony przekazać wstrząsającą informację o niespodziewanej śmierci swojej żony, gdy Wójcikowa nieświadomie zacznie o nią pytać.
Wójcikowa przyjmie tę tragiczną wiadomość z olbrzymim żalem. Ziębowa traktowała młodą kobietę z macierzyńską troską i nie mogła doczekać się pojawienia na świecie małej dziewczynki. Mając na uwadze łączącą ich więź, Beatka postanowi powierzyć Włodkowi rolę honorowego dziadka dla swojej córki.
– Tutaj są te nasze skarby – ucieszy się Włodek, po czym zwróci się do Beatki, a następnie znów do jej córeczki – Otrzyj łezki. Nie denerwuj tam Marysi, no. Ta Marysia to tak czekała na ciebie jak na własną wnuczkę.
– Bo to jest wasza wnuczka – uzna Wójcikowa, czym ogromnie poruszy wdowca.
Nowa rola Zięby w 4262 odcinku „Na Wspólnej”!
Następnie podczas wizyty w 4262 epizodzie serialu, Wójcikowa oficjalnie przedstawi niemowlę Ziębie. Starszy mężczyzna będzie wyraźnie uradowany nowym tytułem. Co więcej, dziewczynka natychmiast uśmiechnie się na widok zaprzyjaźnionego sąsiada.
– Kochanie, poznaj dziadka. To jest dziadek Włodek – zakomunikuje jej Beatka, po czym doda radośnie – Uśmiechnęła się.
– Będziesz do mnie mówiła dziadku, prawda? No i pamiętaj, ze wszystkimi smutkami, ze wszystkimi radościami to do nas, do nas. A babcia tam na górze będzie czuwać. Cudownie, że cię mamy – ucieszy się Zięba.
– Oj tak – potwierdzi Wójcikowa, po czym w 4262 odcinku "Na Wspólnej" chwyci seniora za rękę.
Córka Beatki otrzyma imię Marysia w 4262 odcinku „Na Wspólnej”!
W dalszej części 4262 odcinka „Na Wspólnej” żona Pawła zdecyduje się na kolejny, niezwykle wzruszający gest. Mówiąc do noworodka, zacznie wspominać zmarłą przyjaciółkę, chwaląc jej ogromną troskliwość i serce. By uwiecznić pamięć o niezwykłej kobiecie, Wójcikowa zadecyduje, że córka otrzyma imię Marysia.
– Dziadek mówił do niej Żabciu, wiesz? Ale dla mnie to bardziej była taką niedźwiedzicą. Ona się troszczyła o wszystkich. Umiała się zatroszczyć, tak. Martwiła się, tak – zacznie opowiadać córce.
Gdy na miejsce przybędzie Paweł, od razu doceni wyrozumiałość męża po wcześniejszej sprzeczce i oficjalnie wymówi imię noworodka. Wójcik będzie wyraźnie zaskoczony, ale też wzruszony decyzją ukochanej. Jak się okaże, sam planował taką propozycję, jednak obawiał się reakcji żony.
– Widzisz Marysiu, jaki jest wyrozumiały... – opowie córce Beatka, gdy Paweł nie będzie się złościł o jej awanturę z rana.
– Marysiu? – dopyta jej poruszony mąż.
– A co? – odpowie pytaniem na pytanie jego żona.
– Nie, nic. Po prostu sam o tym myślałem, ale... – zacznie tłumaczyć Paweł, ale Beatka wejdzie mu w słowo – Bałeś się mojej reakcji, co? Oj ty głuptasku, głuptasku. Chodź!