Kompletowanie wyprawki jest jednym z corocznych rytuałów końca wakacji. Dla połowy rodziców nie wiąże się z większym napięciem, jednak dla takiego samego odsetka badanych pozostaje źródłem stresu. Najczęściej jego powodem są koszty, wskazywane przez 61% tej grupy. Na kolejnych miejscach znajdują się długie listy przekazywane przez szkoły, które niepokoją 38%, oraz spodziewane trudności ze znalezieniem odpowiednich produktów – wymieniane przez 36%.
– Wyprawka szkolna to dla rodziców nie tylko lista produktów do odhaczenia, ale też konkretne decyzje budżetowe, logistyczne i jakościowe. Część rodzin zaczyna przygotowania wcześniej, część czeka na szkolne wytyczne lub promocje, ale wspólny mianownik jest podobny: rodzice chcą kupić rozsądnie, wygodnie i bez kompromisu na jakości. W Empiku stawiamy na szeroką ofertę, dostępność w salonach i online oraz rozwiązania, które ułatwiają skompletowanie całego koszyka szkolnego w jednym ekosystemie zakupowym – przekonuje Wojciech Kudaś, Chief Commercial Officer w Empiku.
Sierpniowy wydatek pod kontrolą
Choć wydatki nadal budzą obawy, coraz mniej rodziców przewiduje, że będą wyższe niż przed rokiem. W tegorocznym badaniu na taki scenariusz szykuje się 50% ankietowanych – o 10 punktów procentowych mniej niż rok temu i o 13 punktów mniej niż dwa lata temu.
Sama wyprawka pozostaje jednak poważną pozycją w rodzinnym budżecie. Najwięcej rodziców (37%) planuje wydać od 301 do 500 zł. Kolejne 26% przeznaczy na zakupy od 501 do 700 zł, a 14% – od 700 do 1000 zł. Łącznie ponad połowa badanych zakłada więc wydatek przekraczający 500 zł, a co czwarty – ponad 700 zł. Tylko 12% zmieści się w kwocie 300 zł, odpowiadającej wysokości świadczenia z programu „Dobry Start”.
Wśród osób, które zakładają wzrost wydatków, najczęściej wskazywanym powodem pozostają wyższe ceny produktów. Mówi o nich 68% badanych z tej grupy. Również ten odsetek jednak maleje – dwa lata temu sięgał aż 83%. Jednocześnie bardzo dużą rolę odgrywa jakość. Niemal połowa rodziców (49%), którzy planują wydać mniej niż przed rokiem, może sobie na to pozwolić, ponieważ część dobrej jakości produktów kupionych wcześniej nadal jest w zadowalającym stanie. Stawianie na trwałość nie zawsze oznacza zatem większy wydatek – może także ograniczyć koszty w kolejnym sezonie.
– Rodzice coraz rzadziej patrzą wyłącznie na cenę pojedynczego produktu. Biorą pod uwagę czy plecak przetrwa więcej niż jeden rok, czy piórnik będzie wygodny, a przybory rzeczywiście sprawdzą się na co dzień. Często są gotowi zapłacić więcej, ale chcą wiedzieć, za co płacą. Dobra cena oznacza dziś nie tylko niską kwotę na metce, lecz przede wszystkim rozsądną relację ceny do jakości i czasu użytkowania – komentuje Wojciech Kudaś.
Część rodziców zaczyna wcześnie, inni czekają do końca wakacji
Niemal dwóch na pięciu rodziców planuje skompletować wyprawkę co najmniej miesiąc przed rozpoczęciem roku szkolnego. Odsetek ten pozostaje zbliżony do ubiegłorocznego – wyraźna zmiana zachodzi natomiast w ostatnich tygodniach wakacji.
Mniej rodziców zamierza zrobić zakupy na około dwa tygodnie przed pierwszym dzwonkiem – ich udział spadł z 32% przed rokiem do 25% obecnie. Jednocześnie rośnie grupa odkładająca wyprawkę na ostatnią chwilę. Tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego lub jeszcze później zakupy planuje zrobić 37% ankietowanych, wobec 29% rok wcześniej.Wyprawkowy sezon zaczyna dzielić się więc na dwie fale: w pierwszej uaktywniają się rodzice, którzy chcą rozłożyć wydatki w czasie, a w drugiej na zakupy ruszają ci, którzy temat otwierają dopiero pod koniec sierpnia. Późniejszy termin nie musi jednak oznaczać przypadkowych decyzji. Co piąty rodzic (20%) częściej niż wcześniej szuka promocji i okazji zakupowych. Jeszcze większy odsetek (32%) korzysta z porównywarek cenowych lub aplikacji zakupowych. Tylko 9% respondentów deklaruje, że robi zakupy spontanicznie.
– Wyprawkę nie zawsze udaje się skompletować podczas jednych dużych zakupów. Część rodziców zaczyna wcześniej i stopniowo odhacza kolejne pozycje z listy, inni czekają na szkolne wytyczne, promocje albo ostateczną decyzję dziecka. Dla sprzedawcy oznacza to konieczność utrzymania szerokiej i dostępnej oferty przez cały sezon, zarówno online jak i w salonach – także w ostatnich dniach Sierpnia, kiedy dla wielu rodzin przygotowania dopiero nabierają tempa – tłumaczy Wojciech Kudaś.
Internet i sklep pełnią różne role
Sztywny podział na zakupy online i stacjonarne coraz słabiej opisuje rzeczywiste zachowania rodziców. Większość z nich korzysta z obu kanałów, wybierając je zależnie od rodzaju produktuZeszyty i drobiazgi, takie jak przybory do pisania, najczęściej kupowane są stacjonarnie – robi tak odpowiednio 58% i 55% badanych. Tornistry i podręczniki częściej trafiają natomiast do koszyka internetowego – w obu przypadkach tę formę zakupów wskazuje 47% rodziców.
Oba światy łączy usługa click & collect. Z możliwości zamówienia produktów online i odebrania ich w sklepie korzysta już 61% badanych. W przypadku wyprawki rodzice mogą w ten sposób wcześniej zarezerwować najważniejsze pozycje z listy, a pozostałą ofertę obejrzeć i uzupełnić na miejscu. Aż 20% respondentów korzysta z opcji odbioru w sklepie, ponieważ przy okazji robi dodatkowe zakupy.
Przy wyborze sklepu – zarówno stacjonarnego, jak i online – liczą się przede wszystkim: szeroki asortyment, oferowane promocje i niskie ceny. Przy zakupach offline dużą przewagą sklepu jest także to, że oferuje możliwość skompletowania całej wyprawki w jednym miejscu (33% wskazań).
– Wyprawka bardzo dobrze pokazuje, jak działa dziś omnichannel w praktyce. Rodzice potrafią obejrzeć produkt w salonie, a później kupić go online albo odwrotnie: sprawdzić ofertę w internecie i uzupełnić koszyk stacjonarnie. Przy większych wydatkach, takich jak plecak czy tornister, rodzice podejmują decyzje bardziej rozważnie. Prawie połowa kupuje je online, ale połowa tej grupy wcześniej ogląda wybrany model w sklepie stacjonarnym. Inaczej jest z drobnymi przyborami – długopisami, zeszytami czy piórnikami – które częściej trafiają do koszyka spontanicznie, podczas wizyty w sklepie. Rozwijając ofertę w Empiku, pamiętamy o obu tych sposobach kupowania i w kanale online zapewniamy szeroki wybór i wygodę porównywania, a w salonie możliwość obejrzenia produktu, szybkiego dokupienia brakujących rzeczy i wspólnego wyboru z dzieckiem – komentuje Wojciech Kudaś.
Wyprawka wychodzi poza szkolną listę
Dla większości rodzin szkolna lista jest dopiero początkiem zakupów. Aż 71% rodziców planuje kupić w sezonie także produkty spoza podstawowego zestawu przyborów. Najczęściej jest to wyposażenie pokoju dziecka, takie jak biurko czy krzesło – wskazywane przez 36% badanych. Kolejne miejsca zajmują sprzęt elektroniczny, planowany przez 30%, oraz akcesoria sportowe, które zamierza kupić 25% rodziców. Co piąty badany planuje również zakup zabawek edukacyjnych lub rozwojowych.
– Wyprawka dawno przestała mieścić się wyłącznie w plecaku. Podczas sierpniowych zakupów rodzice często myślą o przestrzeni do nauki, tabletach czy smartfonach, a także sprzęcie sportowym. To ważna zmiana dla handlu, bo powrót do szkoły staje się nie tylko sezonem na artykuły papiernicze, ale szerokim momentem zakupowym związanym z edukacją, organizacją dnia i rozwojem dziecka. W Empiku odpowiadamy na tę potrzebę ofertą, która obejmuje zarówno podstawowe przybory, jak i produkty wspierające naukę, kreatywność i codzienne funkcjonowanie ucznia – tłumaczy Wojciech Kudaś.
Jakość i trwałość pozostają dla rodziców priorytetem (94% wskazań). W dalszej kolejności liczą się cena (93%), funkcjonalność (93%), ergonomia (93%) oraz wygląd (91%). Ten ostatni element nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ dzieci są bardzo aktywnymi uczestnikami zakupów. Aż 98% uczniów w wieku 6-9 lat i 97% uczniów w wieku 10-12 lat bierze udział w kompletowaniu swojej wyprawki, a wśród nastolatków w wieku 13-15 lat prawie co piąty podejmuje wszystkie decyzje samodzielnie.
Rodzice szukają więc trwałości, wygody i dobrej ceny – aż 47%, deklaruje, że mogłaby skompletować całą wyprawkę w jednym miejscu, gdyby wiązało się to z atrakcyjnym rabatem. Natomiast uczniowie zwracają uwagę przede wszystkim na wygląd (39% wskazań) i aktualne trendy (37%). Dobra oferta wyprawkowa musi pogodzić zatem obie perspektywy.
– Lista ze szkoły mówi rodzicom, co trzeba kupić. Nie narzuca jednak, jaki ma być plecak, zeszyt czy piórnik – i właśnie tutaj pojawia się dziecko ze swoim gustem i potrzebą wyboru. Dla uczniów wyprawka jest częścią codziennego stylu, dlatego wygląd nie jest wyłącznie dodatkiem do funkcjonalności. Rolą dobrze przygotowanej oferty jest połączenie tych dwóch potrzeb: rodzicowi ma dawać pewność jakości i rozsądnej ceny, a dziecku – możliwość wybrania czegoś, co odzwierciedla jego upodobania. Dla uczniów to, czym posługują się na lekcjach, to często fundamentalna kwestia – przekonuje Wojciech Kudaś.
O badaniu
Badanie zostało zrealizowane przez SW Research Agencję Badań Rynku i Opinii na zlecenie Empiku w dniach 25.06-10.07.26 r., metodą CAWI, na ogólnopolskiej grupie 1012 dorosłych respondentów posiadających dzieci w wieku szkolnym. Jest to VI już edycja cyklicznego badania poświęconego zwyczajom zakupowym polskich rodziców w sezonie wyprawkowym.
Materiał reklamowy