Adaptacje literackie od lat są obecne na małym i dużym ekranie, ale w 2026 roku widać wyraźny zwrot ku dużym, ryzykownym projektom. Twórcy biorą na warsztat nie tylko bezpieczne bestsellery, lecz także teksty ikoniczne, wymagające i obrosłe legendą. Oto pięć ekranizacji, które już teraz rozpalają emocje.
"Wichrowe Wzgórza" – klasyka w nowym, zmysłowym wydaniu
Powieść Emily Brontë od zawsze budziła skrajne reakcje. Mroczna, duszna, pełna destrukcyjnych emocji, raczej daleka od romantycznych uniesień w stylu Jane Austen. Tym większe poruszenie wywołała zapowiedź nowej ekranizacji w reżyserii Emerald Fennell. Twórczyni znana z bezkompromisowych decyzji artystycznych postanowiła odczytać "Wichrowe Wzgórza" jako historię namiętności totalnej – intensywnej, cielesnej, momentami wręcz prowokującej.
Zwiastun wywołał burzę. Jedni chwalą świeżość, wizualny rozmach i chemię między bohaterami, inni kręcą nosem na odważne uwspółcześnienie i erotyczny ton. Jedno jest pewne: film z Margot Robbie i Jacobem Elordim nie przejdzie bez echa. Premiera zaplanowana na walentynki tylko podkręca atmosferę.
"Odyseja" – mit w wersji Christophera Nolana
Epos Homera rzadko trafia na listę wakacyjnych lektur, ale jako fundament kultury Zachodu wciąż inspiruje kolejne pokolenia twórców. W 2026 roku z "Odyseją" mierzy się Christopher Nolan – i robi to w swoim stylu. Monumentalnie, z rozmachem i dbałością o psychologiczne niuanse.
Historia wieloletniej tułaczki Odyseusza po wojnie trojańskiej ma być czymś więcej niż mitologiczną opowieścią. To kino akcji, przygody i refleksji nad ludzką naturą, losem i obsesją powrotu do domu. Obsada wygląda jak spełnienie marzeń działu castingu: Zendaya, Tom Holland, Anne Hathaway, Matt Damon, Lupita Nyong’o, Robert Pattinson i Charlize Theron. Letnia premiera zapowiada się na jedno z największych wydarzeń sezonu.
"Lalka" – wielki powrót polskiej klasyki
Słynna powieść Bolesława Prusa należy do tych, do których wielu czytelników dojrzewa z czasem. To, co kiedyś nużyło, dziś zachwyca trafnością obserwacji i aktualnością pytań o ambicję, miłość i społeczne podziały. Nowa ekranizacja ma ambicję oddać ten ciężar i jednocześnie tchnąć w historię nowe życie.
Reżyser Maciej Kawalski przygotowuje projekt z rozmachem niespotykanym w polskim kinie od lat. Ogromny budżet, dbałość o realia epoki i imponująca obsada sprawiają, że o filmie mówi się jako o jednym z najważniejszych wydarzeń dekady. Szczególne emocje budzi powrót Marka Kondrata przed kamerę po blisko 20 latach przerwy. Towarzyszą mu m.in. Marcin Dorociński, Kamila Urzędowska, Agata Kulesza i Krystyna Janda. Premiera jesienią.
"Verity. Coraz większy mrok" – thriller, który nie daje spokoju
Colleen Hoover udowodniła już, że jej powieści świetnie odnajdują się na ekranie. "Verity" to jednak inna liga – mroczny thriller psychologiczny, który gra na lękach, niedopowiedzeniach i niepewności. Historia pisarki zatrudnionej do dokończenia bestsellerowej serii szybko skręca w rejony, gdzie nic nie jest oczywiste, a każdy sekret ma swoją cenę.
Książka porównywana do "Rebeki" i "Zaginionej dziewczyny" przyciąga gęstą atmosferą i emocjonalnym napięciem. Jeśli reżyserowi uda się oddać ten klimat, film ma szansę stać się jednym z hitów jesieni. Zwłaszcza że w obsadzie znaleźli się Anne Hathaway, Dakota Johnson i Josh Hartnett – zestaw, który sam w sobie budzi ekscytację.
"Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek" – powrót do Panem
Suzanne Collins ponownie zabiera czytelników do świata Panem, cofając się o 24 lata przed wydarzeniami znanymi z pierwszej części serii. Tym razem w centrum opowieści znajduje się młody Haymitch Abernathy, którego przyszłe traumy fani znają aż za dobrze. Drugi Ćwierczwiecze Poskromienia, podwójna liczba trybutów i bezwzględny system tworzą tło dla historii o stracie, gniewie i buncie.
To jedna z najbardziej emocjonalnych odsłon serii, dlatego oczekiwania wobec ekranizacji są ogromne. Reżyser Francis Lawrence ponownie staje za kamerą, a w rolę Haymitcha wciela się Joseph Zada. Towarzyszą mu m.in. Whitney Peak, Ralph Fiennes, Jesse Plemons i Maya Hawke. Premiera w listopadzie.
Ekranizacje zaplanowane na 2026 rok pokazują, że kino coraz śmielej sięga po literaturę – zarówno tę kanoniczną, jak i współczesną. To projekty, które mają potencjał, by wywoływać dyskusje, dzielić widzów i zostawać w głowie na dłużej. Jedno jest pewne: jeśli te książki czekały na swój moment, to właśnie teraz. Rok 2026 zapowiada się jako prawdziwa uczta dla tych, którzy lubią, gdy literatura i film spotykają się w jednym, głośnym kadrze.
Źródło: Zwierciadło.pl