Spis treści
Dorota z "M jak miłość" ruszy na badania. Odcinek 1937 przyniesie wyjazd do Warszawy
Serwis swiatseriali.interia.pl informuje, że w 1937. odsłonie „M jak miłość” po wakacyjnej przerwie Dorota spędzi cały dzień w stolicy. Głównym powodem tej podróży będą medyczne testy kontrolne. Aby rozładować napięcie i strach związany z oczekiwaniem na wyniki, kobieta postanowi spędzić czas w towarzystwie Ady (Marta Lewandowska).
- Życie na zapadłej prowincji jest oczywiście spełnieniem moich marzeń, ale czasem kobieta musi włożyć jakiś lepszy ciuch, buty na wysokim obcasie, pobiegać po galeriach... Rozumiesz? - wyjaśni mężowi, gdy ten zaproponuje, że może z nią pojechać.
- Wiesz... Czasem aż w to nie wierzę, że mieliśmy tyle szczęścia... Budzę się w nocy i wszystko mi się przypomina. Tamten czas... kiedy ty... - zacznie Bartek, ale żona nawet nie pozwoli mu dokończyć - Jestem... I nigdzie się nie wybieram. No, tylko dziś... na chwilę do Warszawy.
W 1937. odcinku serialu po wakacyjnej przerwie dojdzie do intymnej sytuacji między małżonkami, którą przypadkowo zaobserwuje Franek. Zaskoczony podopieczny błyskawicznie przeprosi za to najście. Opiekunowie nie będą jednak czuli złości, a całe to niezręczne zajście wyjątkowo szybko uda im się obrócić w dowcip.
- Ups. Sorry - rzuci Franek.
- Mamy teraz w domu nastoletniego syna. I powinniśmy być trochę bardziej... dyskretni - uzna Lisiecki.
- Może zamykajcie drzwi? I jakaś karteczka: "Nie przeszkadzać"? - zaproponuje im chłopak.
Bartek z "M jak miłość" i jego pasierb złamią dietę. Odcinek 1937 zdradzi ich kulinarne upodobania
Kiedy tylko Dorota opuści dom w 1937. odcinku „M jak miłość”, Bartek zrelacjonuje nastolatkowi szczegóły jej wyjazdu do kliniki, po czym zaproponuje wspólne przyrządzenie śniadania. Mężczyzna zaserwuje chłopakowi jajecznicę, do której ten zażyczy sobie podwójną dawkę boczku. Taka mięsna uczta bardzo spodoba się Lisieckiemu, co stanowić będzie ogromny kontrast dla zdrowych przekąsek, jakie przed podróżą przygotowała dla nich troskliwa żona.
Po lekcjach w 1937. odcinku „M jak miłość” emitowanym po wakacjach, głodny Franek całkowicie zignoruje pozostawiony dla nich posiłek. Trudno się temu dziwić, bowiem zielona sałatka na bazie pora i brokuła w zestawie z wege klopsikami z chia zupełnie nie trafi w jego kulinarne gusta.
- Serio, chcesz jeść to coś? - spyta go chłopak.
- Fajnie co jakiś czas spróbować czegoś nowego. No nie? - odpowie, ale bez przekonania Bartek.
Franek i Bartek zjednoczą siły w 1937. odcinku "M jak miłość". Męska komitywa przeciwko zdrowemu żywieniu
Sytuacja w 1937. powakacyjnym odcinku „M jak miłość” zakończy się wizytą na stacji paliw, gdzie obaj panowie z ogromną radością zjedzą fast foody w postaci hot dogów. Lisiecki wpadnie w panikę na myśl o tym, co powie jego żona na temat takiego jadłospisu. Nastolatek szybko jednak uspokoi ojczyma, przysięgając mu absolutne milczenie.
- Dorota natarłaby mi uszu, gdyby dowiedziała się, jaki obiad ci zafundowałem... - przyzna mu Lisiecki.
- Nie musi się dowiedzieć - zapewni go Franek.
Właśnie wtedy w 1937. epizodzie „M jak miłość” mąż Doroty zdecyduje się na szczerą rozmowę z pasierbem, otwarcie przyznając, że rola ojca nadal go przytłacza. Lisiecki zdradzi chłopakowi, że w przeciwieństwie do jego żony brakuje mu uważności, a do tego zupełnie będzie gubił się w nowoczesnych trendach dietetycznych. Franek natychmiast zaprzeczy tym obawom, stając w pełnej obronie swojego opiekuna.
- Jesteś całkiem okej. I odżywiamy się zdrowo. W moim hot dogu jest nawet cebulka - zażartuje jego przybrany syn, w efekcie czego zyska od wdzięcznego przyzywanego ojca jeszcze nie tylko jednego hot doga, ale i wspólny wyjazd na mecz, gdy wspomni Bartkowi o spotkaniu drużyn z Grabiny i Nagórek, który zbliży ich do siebie jeszcze bardziej. A gdy Dorota wróci z Warszawy z dobrymi wiadomościami, to będą mieć już komplet!