Informowaliśmy już, że w nadchodzących odcinkach "Pierwszej miłości" Emilka zostanie porwana przez Mateusza. Policja od razu wszczyna poszukiwania Emilki, ale znajdują tylko porzucone auto. Zatrzymani za rozboje fani Stika nie zamierzają pomagać – są szczęśliwi, że ich działania się powiodły i wreszcie Mateusz połączył się ze swoją ukochaną. Tymczasem uwięziona w opuszczonym dworku Emilka, zmuszona jest „bawić się” w szczęśliwą rodzinę ze swoim prześladowcą. Mateusz zdradza jej swój plan – zamierza ją zabrać tam, gdzie nikt ich nie znajdzie. Zdesperowana Emilka korzysta z nieuwagi Stika i sięga po pistolet… Emilka orientuje się, że Mateusz chce się pozbyć dziecka. Przerażona tym, do czego Stik może się posunąć, próbuje go przekonać, żeby je gdzieś odwieźli. Jednocześnie niepostrzeżenie próbuje podjąć desperacją próbę ratowania swojego życia. Na komendzie nerwowa atmosfera, Piotrek wścieka się na brak postępów w śledztwie. Zniecierpliwiony, przekracza granice i wymusza na France zeznania. Dziewczyna w końcu pęka i zdradza przerażający plan Stika.
Emilka strzela do Mateusza
W 4148. odcinku "Pierwszej miłości", którego emisję zaplanowano na 4 lutego 2026 roku, Bartek wciąż nie wie, co się dzieje z jego rodziną. Tonie w domysłach, obawia się najgorszego. Widząc to, jego prawnik uspokaja - Emilia żyje, ale została porwana. Miedzianowski dostaje szału, nie mogąc zrobić nic innego, demoluje swoją celę. Ilonę, która podaje mu zastrzyk uspokajający, błaga, by pomogła mu uciec. Tymczasem Hubert i Piotrek znajdują wiadomość od Emilki. Natychmiast uruchamiają ekipy poszukiwawcze. Emilce zaś wreszcie udaje się wykraść broń. Strzela do Mateusza... Czy Emilka zabije Mateusza i odzyska wolność? O tym przekonamy się w kolejnych odcinkach "Pierwszej miłości", które są emitowane od poniedziałku do piątku, o godzinie 18:00 w Polsacie.
Co jeszcze wydarzy się w 4148. odcinku?
Kalina walczy z dziwnymi robalami, które zalęgły się w domu. Alan nie ma do tego głowy – denerwuje się spotkaniem z Kostkiem. Chciałby jakoś zabłysnąć przed swoim synem, ale zupełnie mu to nie wychodzi. Na domiar złego Mikołaj wycofuje się z pomysłu uświadomienia Kostka, że Alan to jego prawdziwy ojciec.