"Nadrabiaj miną", czyli najlepszy serial komediowy od lat. Charli xcx nie jest jedynym powodem, dla którego MUSISZ go obejrzeć!

Amazon Prime Video może pochwalić się kolejną hitową produkcją. 15 maja swoją premierę w serwisie miał pierwszy sezon serialu "Overcompensating", który w Polsce ukazał się pod tytułem "Nadrabiaj miną". Reakcje widzów i krytyków mówią same za siebie. To najlepszy komediowy tytuł tego roku. Dlaczego? Sprawdźcie, za co pokochaliśmy tę produkcję.

Nadrabiaj miną na Amazon Prime Video
Autor: YouTube/Prime Video Polska/ Archiwum prywatne

Stworzenie serialu o życiu w college'u może wydawać się cliché. Takich produkcji powstały przecież dziesiątki, jeśli nie setki, a nawet tysiące! "Nadrabiaj miną", czyli nowa produkcja dostępna w ofercie Amazon Prime Video, stanowi jednak dowód na to, że tematyka studenckiego życia wciąż daje twórcom sporo możliwości do eksplorowania i pobawienia formą. Wystarczy tylko mieć pomysł, jak w kreatywny, nietypowy dotąd sposób ugryźć ten z pozoru wyczerpany temat. Tego z pewnością nie zabrakło Benito Skinnerowi - twórcy serialu, który wciela się w nim w rolę Benny'ego, byłego futbolisty, który ukrywa swoją orientację seksualną i robi wszystko, by wkupić w łaski nowej grupy znajomych. Być może dlatego, że aktor oparł scenariusz na własnych przeżyciach?

Na pierwszy rzut oka nowy serial Amazon Prime Video zdaje się być skrojony pod młodych odbiorców. W końcu mamy tu do czynienia z rozpoczynającymi dopiero dorosłe życie studentami, którzy myślą jedynie o imprezowaniu i punktowanych w środowisku podbojach seksualnych. To jednak nieprawda. Akcja "Nadrabiaj miną" osadzona jest w latach 2010 i będzie świetną rozrywką również (a może przede wszystkim?) dla millenialsów. I choć mamy do czynienia z mocnym, przerysowanym humorem, to "Nadrabiaj miną" - między kolejnymi sprośnymi żarcikami - przemyca sporo prawdy o życiu. O tym, jak daleko jesteśmy w stanie się posunąć, by poczuć w pełni akceptowanymi.

Horror poza ekranem. Te filmy uchodzą za PRZEKLĘTE | To się kręci

"Nadrabiaj miną". Świat oszalał na punkcie tego serialu

"Nadrabiaj miną" to świetnie wyprodukowany, prawdziwie zabawny i zaskakujący serial, jednak zaryzykowałbym stwierdzenie, że nie dla wszystkich. Sporo w nim tzw. "inside jokes", które zrozumieją przedstawiciele konkretnych grup społecznych. W tym przypadku mowa o osobach LGBTQ+ i ich sojusznikach. Warto jednak przecież poszerzać horyzonty. Tym bardziej, że Skinner umiejętnie, w sposób humorystyczny i nienachalny pokazuje, jak wygląda codzienność w queerowym świecie, nie powielając jednak krzywdzących stereotypów. Geje też wzdychają do Megan Fox!

Bez wątpienia bardzo ważną rolę w "Nadrabiaj miną" odgrywa muzyka. Ścieżka dźwiękowa serialu to jego potężna siła. Piosenki z repertuaru takich artystek jak Britney Spears, Lorde, Lady Gaga, Nicki Minaj czy Charli xcx, która zagrała w serialu samą siebie, tylko podbijają jego wydźwięk. Sięgnięcie po utwory akurat tych wokalistek zdaje się być też ukłonem w ich stronę za okazywane przez lata wsparcie i bycie inspiracją dla queerowej społeczności.

Sporym zarzutem wobec produkcji jest wiek aktorów. Nastolatków czy młodych dorosłych grają tu bowiem trzydziestokilkulatkowie. Emocje, z jakimi odgrywają swoje role, pozwoliły mi jednak uwierzyć, że naprawdę są tymi postaciami – młodymi, zagubionymi w nowym świecie dorosłości osobami. "Nadrabiaj miną" to kopalnia cytatów i viralowych momentów, które już robią furorę na TikToku i X. To jest właśnie popkultura! Pozostaje czekać na 2. sezon.