Spis treści
Od ulicznego grajka do gwiazdy? Niezwykła historia Ringo Todorovica
Ringo Todorovic to 25-letni artysta, który tworzy własne utwory i marzy o tym, by jego muzyka dawała ludziom siłę w trudnych chwilach. Zanim trafił na scenę "Must Be The Music", jego droga do spełnienia marzeń wiodła przez... ulicę! Jak sam przyznaje, kiedyś był bardzo skryty, ale śpiewanie na ulicy nauczyło go otwartości i wiary w siebie. "Usłyszałem tyle pięknych słów od randomowych ludzi, że stwierdziłem, że warto jednak iść do przodu z podniesioną głową i nie bać się samego siebie" - wspomina. Ta determinacja i autentyczność z pewnością przyczyniły się do jego sukcesu w programie.
"Byłem pewien, że to jest świr!"
Maciej Rock, jeden z prowadzących show, nie krył zaskoczenia po występie Ringo. "Ja byłem pewien, że to jest świr jakiś, wiesz, że wiesz, że przyszedł se jaja tu robić!" - skomentował za kulisami. Początkowe nastawienie jurorów, którzy spodziewali się raczej zabawnego występu, szybko zmieniło się w podziw. Ringo zaśpiewał cover utworu "Writing’s On The Wall" Sama Smitha, czym porwał publiczność i jurorów.
Natalia Szroeder: "Powaliłeś nas na kolana!"
To, co Ringo zaprezentował na scenie, przerosło najśmielsze oczekiwania. Natalia Szroeder, wyraźnie poruszona, powiedziała: "Twój głos ma wiele osobowości różnych, to jest mega atut! Nie da się nudzić, słuchając ciebie (...) Boję się, co będziesz robił na tej scenie, bo już teraz powaliłeś nas na kolana". Te słowa najlepiej oddają siłę i magnetyzm występu Ringo. Czy ten młody artysta, który daje ludziom ukojenie przez muzykę, stanie się nową gwiazdą polskiej sceny? Przekonamy się już 6 marca o 21:00 w Polsacie, kiedy to zostanie wyemitowany premierowy odcinek najnowszej edycji "Must Be The Music".