Monika powraca do serialu "Ranczo". Wiemy, co czeka agentkę Kusego w nowym sezonie

Jesienna ramówka przyniesie widzom kontynuację kultowego serialu "Ranczo". Fani produkcji z niecierpliwością śledzą doniesienia z planu zdjęciowego i wypatrują informacji o losach ulubionych bohaterów. Emilia Komarnicka potwierdza swój powrót do obsady. Aktorka ponownie wcieli się w postać bezwzględnej Moniki Korczab, która była agentką sztuki opiekującą się karierą Kusego granego przez zmarłego Pawła Królikowskiego. Ambitna egoistka, "małpa z Warszawy", z pewnością dostarczy widzom sporych emocji, chociaż jej wątek zagości na ekranach zaledwie na moment.

Trzy postacie z serialu Ranczo: Paweł Królikowski (Kusy) w koszuli poplamionej farbą, Emilia Komarnicka-Kusy (Monika Korczab) trzymająca blejtram oraz Ilona Ostrowska (Lucy) w żółtej sukience. Więcej o powrocie Moniki do serialu przeczytasz na naszym portalu.
Autor: TVP/ K. Wellman/ Materiały prasowe Ranczo 9 sezon odc. 107. Monika (Emilia Komarnicka), Kusy (Paweł Królikowski), Lucy (Ilona Ostrowska)

Powrót agentki Moniki w 11. sezonie serialu "Ranczo"

Jedenasty sezon wielkiego hitu telewizyjnego wzbogaci się o ponowną obecność warszawskiej menadżerki sztuki. Przez cztery ostatnie serie kobieta odpowiadała za zawodową ścieżkę Kusego i mocno nadwyrężała zaufanie jego żony. Początkowo przebiegła agentka próbowała uwieść utalentowanego twórcę z Wilkowyj. Kiedy miłosne intrygi spaliły na panewce, Monika postanowiła zwabić artystę do stolicy. Mamiła go perspektywą wielkiej kariery oraz wystawianiem obrazów w najbardziej prestiżowych galeriach na całym świecie.

Widzowie "Rancza" rzadko pałali sympatią do serialowej agentki, ponieważ jej postać charakteryzowała się wybitną arogancją. Kobieta traktowała Lucy z wyraźną pogardą i zupełnie ignorowała dobro całej rodziny artysty. Ta wyrachowana manipulantka pragnęła wyłącznie wygenerować gigantyczne zyski ze sprzedaży obrazów malarza z Wilkowyj. Swoje biznesowe plany próbowała realizować z pomocą senatora Pawła Kozioła. Wdawała się z nim w bardzo namiętne relacje, aby osiągnąć zamierzone korzyści majątkowe.

Mimo chłodnego usposobienia warszawska menadżerka ostatecznie uległa romantycznym uniesieniom w dziewiątej odsłonie produkcji. Obiektem jej westchnień okazał się Jerry, czyli bliski przyjaciel tytułowej Lucy. Amerykanin pracujący w warszawskiej ambasadzie skradł serce wyrachowanej bizneswoman. Ich ekranowa relacja obfitowała jednak w liczne kłótnie i niespodziewane zwroty akcji.

Twórcy nie zdradzają na razie zawodowej przyszłości Moniki w nadchodzących odcinkach. Reżyser Wojciech Adamczyk oraz cała ekipa aktorska milczą na temat ostatecznego rozwiązania wątku Kusego po tragicznej śmierci odtwórcy tej roli. Scenarzyści wcale nie muszą uśmiercać męża głównej bohaterki. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że artysta po prostu opuści Wilkowyje na czas nieokreślony.

Emilia Komarnicka zdradza szczegóły udziału w kontynuacji "Rancza"

Aktorka odgrywająca rolę ambitnej menadżerki bardzo ciepło wspomina pracę na planie i docenia możliwość ponownego wystąpienia w popularnym formacie Telewizji Polskiej. Emilia Komarnicka oficjalnie zaznacza, że obecność jej bohaterki będzie miała wymiar czysto symboliczny. Artystka pojawi się przed kamerami tylko w kilku krótkich ujęciach. Jej powrót z całą pewnością będzie silnie powiązany z dotychczasową działalnością Kusego.

W swoich mediach społecznościowych aktorka zaprezentowała najnowsze fotografie z planu zdjęciowego. Wynika z nich jasno, że wygląd i charakter przebiegłej agentki pozostaną zupełnie niezmienione w jedenastym sezonie. U boku bizneswoman na pewno zabraknie jednak amerykańskiego dyplomaty Jerry'ego. Wcielający się w tę postać Jeff Butcher odszedł niespodziewanie osiem lat temu. Aktor zmarł we własnym domu w Konstancinie, mając zaledwie czterdzieści dwa lata.

"Przed zdjęciami do Rancza XI czułam sporą dawkę ekscytacji. No bo jak po 11 latach „wrócić” do roli? Przez ten czas wydarzyło się tak wiele — i w życiu, i zawodowo. I nagle wskakuję w genialne kostiumy Eli Radke, Kasia Wilk robi mi obłędny look, wspaniały Wojciech Adamczyk rzuca pierwsze „akcja!” I wszystko wraca. Na pstryk. To niezwykłe uczucie.

Bardzo często słyszę od Was na ulicy: „Ranczo to był genialny serial”. I mówią mi to zarówno dwunastolatki, jak i dziewięćdziesięciolatki. Coś w tym jest. Bo Ranczo jest jak dobra partytura — świetnie napisane i poprowadzone z ogromnym sercem.

Monika pojawi się w nowym sezonie tylko symbolicznie, w kilku scenach. Ale sam fakt, że mogłam znów spotkać tę postać, wejść do tego świata i zobaczyć ukochaną ekipę, jest dla mnie ogromnym prezentem.

Nie było z nami Pawła Królikowskiego, mojego serialowego partnera. A jednak miałam momentami wrażenie, że jego energia gdzieś tam krąży między nami. Jakby z charakterystycznym uśmiechem patrzył z góry i myślał: „No dobra, dzieciaki, grajcie dalej”.

I graliśmy. Z wdzięcznością. Za ludzi, za wspomnienia i za to, że po tylu latach wciąż chcecie wracać do tej historii razem z nami. Ranczo wraca do Waszych domów już jesienią" - napisała Komarnicka.