Spis treści
Śledztwo Jakuba i tajemniczy dowód w mieszkaniu Sowińskiego
Niebawem, dokładnie w 1948 odcinku "M jak miłość" wystartuje policyjne dochodzenie w sprawie tajemniczego zaginięcia dyrektora kliniki. Początkowe przypuszczenia zupełnie nie wskazują na najgorszy scenariusz, w którym mężczyzna stracił życie. Karski, pracując jako prywatny detektyw, postanawia dokładnie przeszukać apartament Sowińskiego i w sypialni trafia na niezwykle ważny dowód. Śledczy odkrywa naszyjnik, który w przeszłości osobiście sprezentował swojej byłej żonie. Ten konkretny element biżuterii staje się kluczowym tropem bezpośrednio obciążającym Sanocką, co zmusi Jakuba do szybkiego łączenia dotychczasowych faktów.
Kasia unika odpowiedzialności i prosi Karskiego o milczenie
Z kolei w 1949 odcinku "M jak miłość" dojdzie do porannego spotkania Karskiego z Sanocką, podczas którego padną trudne pytania dotyczące odnalezionej biżuterii. Kobieta zaprezentuje wyuczone zaskoczenie i kategorycznie wyprze się jakiejkolwiek wiedzy na temat obecności jej własności w sypialni byłego szefa. Zamiast złożenia jasnych wyjaśnień, stanowczo zażąda od byłego męża pełnej dyskrecji, próbując odsunąć od siebie wszelkie oskarżenia. Przerażenie bohaterki jest w pełni uzasadnione, ponieważ zamordowany dyrektor od dłuższego czasu bezwzględnie wymuszał na niej posłuszeństwo, szantażując ją wiedzą o prawdziwym ojcostwie Zosi, przez co oboje musieli spotykać się w głębokiej tajemnicy.
Mariusz zabija dyrektora kliniki z zazdrości, nie znając prawdy
Te potajemne schadzki błyskawicznie obudziły ogromną podejrzliwość u Mariusza, który zaczął obsesyjnie oskarżać partnerkę o zdradę. Mężczyzna nie miał pojęcia, że szef kliniki brutalnie zastrasza Sanocką w związku ze sfingowanymi rezultatami testów. Małżonek obserwował jedynie regularne spotkania swojej żony z dyrektorem i z pełnym przekonaniem uznał, że łączy ich płomienny romans. Chorobliwa zazdrość popchnęła go do dramatycznego kroku, przez co Mariusz fizycznie zaatakował rywala i doprowadził do jego przedwczesnej śmierci, absolutnie nie wiedząc o prawdziwych motywach tych kontaktów.
Zabójca zupełnie nie zdawał sobie sprawy, że ofiara doskonale znała tożsamość biologicznego ojca dziecka Kasi. Sanocka przez wiele miesięcy skutecznie ukrywała przed obecnym mężem, że Zosię w rzeczywistości począł Jakub, podczas gdy Mariusz nieustannie wierzył we własne ojcostwo. Znaleziony przez Karskiego naszyjnik wywoła teraz lawinę niezwykle kłopotliwych pytań i podejrzeń. Kobieta stanie przed koniecznością szybkiego uspokojenia byłego partnera, tym bardziej że detektyw doskonale analizuje jej zachowanie i może łatwo obalić jej zmyśloną historię. Rozwiązanie tej skomplikowanej sytuacji ułatwi jej fakt, że Karski wciąż darzy ją wielkim sentymentem z czasów ich dawnej miłości, co sprytna bohaterka ma zamiar bezlitośnie wykorzystać do własnych celów.