Spis treści
Niespodziewany przyjazd Julii do Polski w 1944 odcinku "M jak miłość"
W 1944. odcinku serialu „M jak miłość” Julia (Marta Chodorowska) zawita z powrotem z Ukrainy do Warszawy. Pojawi się z córeczką Ulą i Nadią (Mira Fareniuk) u Magdy (Anna Mucha). Budzyńska bardzo ucieszy się ze spotkania z Malicką, które zapowiadało się sielankowo. Kobiety udadzą się na Deszczową do rodziny Zduńskich, lecz radosna atmosfera wkrótce zmieni się w koszmar.
Julia odbiera dramatyczny telefon o ataku z użyciem dronów w Ukrainie
To właśnie podczas wizyty na Deszczowej Julia odbierze telefon od bliskiego przyjaciela Dimy. Rozmowa wstrząśnie kobietą do głębi. Okaże się bowiem, że placówka medyczna na froncie została celowo zaatakowana.
– To był przyjaciel Dimy, szpital przyfrontowy, do którego pojechał Dima został ostrzelany przez drony.
Zrozpaczona Julia pomyśli o najgorszym, zwłaszcza że nie uda się jej połączyć z mężem. Przerażenie weźmie górę nad wszystkimi innymi kłopotami. Kinga (Katarzyna Cichopek) widząc w jakim stanie jest Malicka, postanowi zapytać o to, czy mogą jej pomóc.
– Możemy ci jakoś pomóc?
– Nie, nie wiem, nie mówcie nic Nadii.
Magda Budzyńska zobaczy cierpienie Julii czekającej na znak życia od męża
Wówczas Magda zda sobie sprawę z tego, z jak trudną codziennością mierzy się jej przyjaciółka. Chociaż chwilę wcześniej rozprawiały o braku pieniędzy i wyjazdach na linię walk, dopiero teraz Budzyńska na własne oczy ujrzy, że Julia nieustannie drży o życie bliskiej jej osoby. Malicka nie przestanie próbować dodzwonić się do Dimy, lecz jego komórka będzie milczeć.
– Komórka Dimy jest cały czas nieaktywna, tam się zawaliło całe skrzydło szpitala.
Gęsta atmosfera na Deszczowej udzieli się każdemu. Choć Julia zrobi wszystko, by dzieci nie odczuły jej przerażenia, paniczny strach weźmie górę. Zduńscy z Magdą będą wspierać kobietę w wyczekiwaniu na jakiekolwiek informacje. Koniec końców Dima zatelefonuje i powie, że nic mu się nie stało w ostrzale. Malicka odetchnie z niesamowitą ulgą, ale to zdarzenie mocno odciśnie na niej piętno i udowodni jej, że życie z medykiem na froncie to ciągła walka o przetrwanie.