Spis treści
Emisja 1913 odcinka "M jak miłość". Olek krytykuje zachowanie Marcina
Widzowie zasiadający przed telewizorami w poniedziałek, 2 marca 2026 roku o godzinie 20.55, będą świadkami napiętej sytuacji w serialu "M jak miłość". W 1913 epizodzie Olek postanowi ostatecznie rozprawić się z lekkomyślnym stylem życia Marcina. Już podczas wspólnego, rodzinnego wypadu nad wodę lekarz sygnalizował, że detektywistyczna działalność brata wymyka się spod kontroli. Na porządku dziennym są tam szemrane typy oraz nieustanne zagrożenie, co nie umknęło uwadze bliskich. Kama, w którą wciela się Michalina Sosna, wprost wyznała szwagrowi, że paraliżuje ją strach o bezpieczeństwo męża.
Chodakowski kontra Chodakowski. Ostra wymiana zdań braci
Młodszy z Chodakowskich znajdzie pretekst, by porozmawiać z bratem w cztery oczy, prosząc go o pomoc przy sprawdzeniu usterki w samochodzie. Gdy panowie zostaną sami, uprzejmości się skończą. Lekarz w mocnych słowach uświadomi detektywowi powagę sytuacji, podkreślając, że ryzyko związane z jego niebezpiecznym zawodem nie dotyczy już tylko jego samego, ale kładzie się cieniem na życiu całej rodziny.
- Ja myślałem, że Kama przesadza, ale ty naprawdę się w coś wpakowałeś, jeszcze wciągasz w to rodzinę! - wścieknie się Olek.
- To była sprawa o przestępstwa gospodarcze, skąd ja mogłem wiedzieć, że tak się to rozwinie? - zacznie dyskutować Chodakowski. - Na szczęście w tym pożarze nikomu nic się nie stało - powie Marcin, relacjonując bratu to, że przestępcy wywołali pożar w domu jednego z konkurentów.
- Nie no, to rewelacja! Naprawdę - prychnie zażenowany Olek.
- Muszę gdzieś wywieźć dzieciaki, Kamę i pewnie też Izę. Nie mogę czekać na pozwolenie sądu... - zacznie głośno myśleć detektyw. Będzie pewny, że bliskim faktycznie grozi niebezpieczeństwo.
- Pewnie, wyjedzie, odpocznie - rzuci sarkastycznie Olek, który trafnie przewidzi, co na wyjazd powie Kama.
- Przestań! - krzyknie zdenerwowany Marcin.
Gorzkie uwagi, które padną z ust Olka w 1913 odcinku, nie wynikają ze złośliwości, lecz z głębokiej troski i lęku o najbliższych. Brat słusznie zauważy, że cierpliwość Kamy jest na wyczerpaniu, a kobieta jest wyraźnie przeciwna pomysłowi wyjazdu na Śląsk. Mimo to Marcin postawi na swoim i zabierze rodzinę w rodzinne strony żony, włączając w to dzieci oraz Izę, graną przez Adrianę Kalską. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce w "M jak miłość" nastąpi punkt zwrotny, a ukochana detektywa postawi mu twarde ultimatum w sprawie zmiany profesji.