Spis treści
Julita Kaczyńska to wokalistka z misją, która swój talent przekuwa w coś, czym może pomóc innym - występuje dla osób chorych, potrzebujących, a także osadzonych w zakładach karnych. Prywatnie jest też mamą i bardzo wrażliwą osobą. Nie bez przyczyny do występu w "Must Be The Music" wybrała akurat utwór "Powiedz mi, tato" z repertuaru Anny Karwan - był to hołd dla jej ojca, którego nie ma już u jej boku.
"Must Be The Music" - Julita Kaczyńska skomentowała swój występ. Ten juror skradł jej serce
Jurorzy byli zgodni i cała czwórka zagłosowała na "tak". Szczególnie poruszony był Sebastian Karpiel-Bułecka, który przyznał, że właśnie dla takich momentów zaangażował się w ten program. Julita Kaczyńska nie kryła wzruszenia jego słowami.
Poczułam, że naprawdę dotarło do niego to, co chciałam przekazać tym występem. To był dla mnie ogromny komplement, bo miałam wrażenie, że ktoś zobaczył w tym coś więcej niż tylko sam śpiew - powiedziała [za: Polsat].
PRZECZYTAJ TEŻ: Hanna Żudziewicz szczerze o treningach do "Tańca z Gwiazdami". Gamou Fall ciężko pracuje?
Viral w sieci i nietypowe reakcje widzów. Występ Julity Kaczyńskiej zapisze się w historii "Must Be The Music"
Tak piękny i osobisty wykon Julity musiał odbić się szerokim echem. Nagranie z "Must Be The Music" stało się viralem, a piosenka "Powiedz mi, tato" zyskała drugie życie - i wreszcie została należycie doceniona. Julita Kaczyńska opowiedziała o reakcjach widzów i jednej wyjątkowej interakcji z fanem - przyznał bowiem, że jest na nią... zły.
Do tej pory wysyłają mi cudowne wiadomości. Nie wspomnę o przechodniach na ulicach w moim mieście, którzy gratulują z daleka, o telefonach, smsach. Nawet pan sprzedawca na stacji powiedział, że jest na mnie zły, że "taki twardy chłop musiał się napłakać" - ujawniła na łamach Polsatu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Sebastian Fabijański marzy o stabilnym związku. Znajdzie miłość w "Tańcu z Gwiazdami"?