W hotelu narastają pretensje. Finał coraz bliżej
Do zakończenia 13. edycji "Hotelu Paradise" zostało coraz mniej czasu, a relacje między mieszkańcami stają się coraz bardziej skomplikowane. Uczestnicy uważnie obserwują zachowanie innych i nie ukrywają już swoich opinii na temat tego, kto zasługuje na miejsce w finale. W hotelu pojawiają się również zarzuty o nieszczerość, a niektóre pary mogą odczuwać, że reszta grupy nie do końca im ufa. Napięcie, które od pewnego czasu gromadziło się między mieszkańcami, da o sobie znać także podczas wieczornej rozrywki. Tym razem zabawa szybko wymknie się spod kontroli.
Gra w butelkę nabierze rumieńców
Wcześniej dziewczyny wezmą udział w tajemniczej misji, o której szczegółach ich partnerzy nie będą wiedzieli. Wieczorem przyjdzie kolej na panów. Ich zadanie będzie wymagało odwagi i zaprezentowania bardziej zmysłowej strony. Później uczestnicy zbiorą się na wspólną grę w butelkę. Początkowo wszystko będzie wyglądało jak zwykła imprezowa zabawa. Kolejne wyzwania okażą się jednak coraz śmielsze. Nie zabraknie flirtu i pocałunków, a jedno z zadań szczególnie mocno wpłynie na atmosferę w grupie.
Filip będzie naciskał na Michała. Karolina nie wytrzyma
Tym razem Michał otrzyma wyzwanie, by przez 10 sekund namiętnie całować się z inną uczestniczką. Karolina od razu sprzeciwi się takiemu pomysłowi. Nie będzie chciała, by jej partner podejmował się tego zadania, ale Filip nie zamierza odpuścić. Zacznie namawiać Michała do wykonania wyzwania, mimo że Karolina wyraźnie da mu do zrozumienia, że nie akceptuje takiego pomysłu.
Dla dziewczyny przestanie to być niewinna gra. Zachowanie Filipa doprowadzi ją do furii, a między uczestnikami dojdzie do ostrej wymiany zdań. Wkrótce w spór zaangażują się również pozostali mieszkańcy. Wieczorna zabawa zakończy się więc awanturą, a nie beztroską rozrywką.