Spis treści
Nowe odcinki "M jak miłość". Zemsta Domańskiej za odrzucenie przez Marcina
Początkowo wpływowa szefowa rozważała po prostu zwolnienie Chodakowskiego, jednak z pomocą przyszła jej serdeczna przyjaciółka, która zasugerowała zupełnie inne rozwiązanie. Odrzucenie przez pracownika wywoła u Elżbiety Domańskiej prawdziwą furię, a jej mroczny plan zdominuje nadchodzącą ramówkę "M jak miłość". Milionerka od zawsze czuła słabość do niedostępnych, żonatych mężczyzn, dlatego ochroniarz stał się jej głównym celem, który za wszelką cenę postanowiła usidlić.
„- Kto mówi, że masz się poddać? Okej, teraz rzeczywiście nie ma szans, ale jak żona spuści go ze schodów, to kto wie...” - podpuściła Domańską równie przebiegła jak ona Klara już w 1935 odcinku "M jak miłość" przed finałem sezonu.
„- Czuję, że masz jakiś pomysł...”
„- Może i mam. Jeden z najlepszych specjalistów AI w Polsce. Oczywiście jest piekielnie drogi, ale potrafi wyczarować wszystko, każdą rzeczywistość. Na przykład pikantny seks pana Chodakowskiego z młodą, fajną dziewczyną. Wyobrażasz sobie wkurzenie tej fryzjereczki!”
„- Stylistki fryzur - zakpiła z Kamy szefowa Marcina. - Dobra, umów mnie z tym swoim informatykiem. Zobaczymy, co potrafi. Swoją drogą to może być bardzo zabawne” - stwierdziła Domańska.
Sztuczna inteligencja zniszczy życie Chodakowskiego w "M jak miłość" po wakacjach
W pierwszych epizodach po letniej przerwie intrygantki wdrożą swój demoniczny pomysł w życie. Już w 1937. odcinku serialu zlecą opłaconemu specjaliście od sztucznej inteligencji wygenerowanie realistycznego materiału wideo. Spreparowany film, na którym Marcin będzie uprawiał seks z młodą dziewczyną, ma posłużyć jako ostateczny dowód zdrady, który ostatecznie trafi bezpośrednio w ręce zszokowanej Kamy.
Kryzys w małżeństwie Kamy i Marcina. Roznerski zdradza kulisy "M jak miłość"
Fani produkcji zastanawiają się obecnie, czy bezdusznej bizneswoman faktycznie uda się rozbić relację Kamy i Marcina. Odpowiedzi na to pytanie można szukać w najnowszym wydaniu programu "Kulisy serialu M jak miłość", gdzie zaprezentowano fragmenty wrześniowych odcinków. Wypowiedź odtwórcy głównej roli zwiastuje ogromne kłopoty w życiu bohaterów.
„- To jeszcze nie koniec, pewna pani prezes zadba o to, żeby jednak Kama miała się o co martwić!”