Barwy szczęścia. Ewa i Romeo nakryci na gorącym uczynku. Elżbieta nie będzie zachwycona

2026-03-24 14:35

W 3354 odcinku "Barw szczęścia" Ewa postanowi zorganizować romantyczny wieczór w towarzystwie Romea. Podczas gdy Aldona z Borysem udadzą się do Anglii, nastolatka spróbuje pozbyć się z domu babci, aby w pełni cieszyć się intymnością. Jak się jednak szybko okaże, starannie przygotowany plan nie wypali, a tajemnica młodych ujrzy światło dzienne.

Barwy szczęścia, odcinek 3354.  Romeo (Jacek Tyszkiewicz), Ewa (Gabriela Ziembicka)

i

Autor: Artrama/ Materiały prasowe

Odcinek 3354 serialu "Barwy szczęścia". Co czeka Ewę i Romea?

Widzowie od dawna obserwują, jak między młodymi bohaterami rodzi się niezwykle silna więź. Tragiczne wydarzenia związane z przedwczesnym odejściem matki chłopaka sprawiły, że ich relacja wkroczyła na zupełnie nowy poziom zażyłości. Dziewczyna stanowiła dla niego ogromne oparcie w trudnych chwilach, dzięki czemu nastolatek zaczął doceniać każdą wspólnie spędzoną sekundę. Puste mieszkanie to wręcz wymarzona okazja, aby nacieszyć się swoim towarzystwem z dala od ciekawskich spojrzeń innych domowników. Pytanie jednak, czy ten sprytny plan faktycznie wypali.

Młoda Walawska postanowi uciec się do drobnej manipulacji. Kiedy starsza kobieta zacznie marudzić i niechętnie podchodzić do pomysłu wieczornego wyjścia do starych znajomych, nastolatka natychmiast wkroczy do akcji. Zrobi absolutnie wszystko, co w jej mocy, aby skutecznie wyeksmitować seniorkę z mieszkania.

Wpadka młodych w "Barwach szczęścia". Elżbieta wraca do domu

Gdy tylko para wreszcie zostanie sama, natychmiast rzuci się w wir romantycznych uniesień, a chwilę później chłopak zaoferuje przygotowanie ciepłego posiłku. Zakochani zupełnie nie wezmą pod uwagę czarnego scenariusza, w którym seniorka rodu nagle kończy spotkanie i pojawia się z powrotem w domu, zastając ich w dość jednoznacznej sytuacji.

- (...) Babcia w każdej chwili może wrócić. Już późno - stwierdzi Ewa, słusznie przewidując, że babcia zaraz wróci.

- Czyli tak się sprawy mają - powie Elżbieta na widok Ewy i Bianchiego wtulonych w siebie. - Właściwie mogłam się domyślić. To dlatego tak mnie wypychałaś na tę imprezę, tak? - zapyta.

- Zrobiliśmy kolację. Odgrzać? - zaproponuje Romeo.

- Chętnie coś zjem. Impreza nie była tak przewidywalna, jak się spodziewałam, ale do jedzenia mieliśmy tylko paluszki. Jak za starych czasów - zażartuje, siadając przy stole.

Barwy szczęścia. Tomek zacznie wypytywać Patryka o Grażynę. Stara miłość nie rdzewieje!