Spis treści
Uczestnicy 3. sezonu "The Traitors. Zdrajcy"
Trzecia odsłona popularnego formatu rozpoczęła się z udziałem 25 graczy o bardzo zróżnicowanych życiorysach. Wśród zamkowych gości znaleźli się między innymi: znany z TikToka ksiądz Rafał Główczyński, pilot Igor, striptizerka Marianna oraz duet policyjny – Wojtek i Dorota. Listę uzupełniają bliźniaczki Daria i Iza, aktor Marcin, strażak Tomek i pokerzysta Piotr. W programie walczą także matematyk Darek, była uczestniczka "Top Model" Magdalena Swat oraz barman Jarosław.
Pierwsze eliminacje nastąpiły błyskawicznie, jeszcze zanim grupa dotarła do francuskiego Château de Bournel. Podczas przymusowego postoju pociągu uczestnicy musieli wskazać trzy osoby do opuszczenia gry. Los ten spotkał księdza Rafała, Karolinę Mrowińską oraz matematyka Dariusza Majerka. Następnie prowadząca Malwina Wędzikowska wyznaczyła zdrajców: pilota Igora Powierżę i trenerkę Natalię Prokaziuk. Tożsamość trzeciego zdrajcy, wybranego telefonicznie, pozostawała tajemnicą aż do drugiego epizodu.
Kto został pierwszą ofiarą zdrajców?
Igor i Natalia wytypowali trójkę potencjalnych celów do pierwszego "morderstwa": ławnika Andrzeja, striptizerkę Mariannę oraz policjantkę Dorotę. Podczas śniadania, na którym Wioleta zaprezentowała specyficzny wierszyk o sukienkach, zabrakło Andrzeja. Okazało się, że to on został wyeliminowany przez Łucję, która ujawniła się widzom jako trzeci, ukryty zdrajca.
– Dobrą informacją jest to, że w oczach zdrajców zostałem zauważony jako osoba która może ich rozbić. Dobrze zrobili. Z ich perspektywy podjęli bardzo dobrą decyzję, bo gdyby tego nie zrobili, to by mięli od drugiego odcinka bardzo duże problemy
Malwina Wędzikowska przywitała ocalałych, ogłaszając stawkę nadchodzącej gry: 30 tysięcy złotych oraz tarcze chroniące przed eliminacją. Równolegle Igor i Natalia rozpoczęli dyskretne poszukiwania klucza, który miał doprowadzić ich do tożsamości trzeciego kompana. Wskazówką był wizerunek zamkowego kota, Jean Pierre’a. Igor błyskawicznie odnalazł jeden z czterech ukrytych kluczy.
– Dzień dobry, a nawet chyba bardzo dobry dla was wszystkich, bo nadal jesteście w grze. W przeciwieństwie do Andrzeja (...) Dzisiaj podczas misji do wygrania jest 30 tysięcy złotych, ale i coś jeszcze. Do wygrania będzie tarcza i to nie jedna
Walka z czasem i ogniem na jeziorze
Prowadząca wyjaśniła zasady pierwszej dużej misji terenowej. Zadanie wymagało kooperacji i siły fizycznej: uczestnicy musieli dotrzeć łodziami do pięciu platform na jeziorze, zebrać złoto oraz paliwo, a finalnie podpalić krąg ognia. Limit czasu wynosił 50 minut. Nagrodą było bezpieczeństwo dla osób znajdujących się wewnątrz ognistego kręgu podczas nocnych obrad zdrajców.
– Dzisiejsza misja wymaga od was współpracy i siły. Nagrodę wypłacam w bezpieczeństwie i złocie
Początek zadania był chaotyczny, gdyż grupa próbowała wiosłować tyłem. Kluczowym elementem misji była konieczność pozostawiania dwóch osób na każdej platformie, co pozbawiało je szansy na immunitet. Na pierwszym przystanku została zdrajczyni Natalia z Darią. Na drugim wysadzono "złotą" Łucję i aktora Marcina, którego Daria podejrzewała o nielojalność. Na trzeciej platformie ochotnikami zostali pokerzysta Piotr i barman Jarek. Ostatnią parę, wybraną wyliczanką przez Dorotę, stanowili Maciej Mazurkiewicz i kucharz Paweł Sobierajski.
Mimo zapasu 25 minut, grupa zrezygnowała z walki o pełną pulę. Zgarnęli 10 tysięcy złotych, zostawiając na wodzie dwukrotnie większą kwotę. Ostatecznie strażak Tomek podpalił krąg, zapewniając ochronę osobom wewnątrz. Decyzja o porzuceniu pieniędzy i ludzi wywołała silne emocje u Macieja, który popłakał się, czując się wykorzystanym przez grupę.
Obrady Okrągłego Stołu i fatalne wpadki
Atmosfera podczas głosowania była gęsta. Maciej ostro skrytykował sens poświęcania ludzi dla małej kwoty pieniędzy. Podejrzenia grupy skierowały się na policjanta Wojtka z powodu jego dziwnej reakcji na telefon w poprzednim odcinku. W jego obronie stanęła Dorota, co wzbudziło czujność innych, nieświadomych, że para jest małżeństwem.
– Chciałbym zacząć od gratulacji dla zdrajców. Polecieli naprawdę super, w szczególności jeśli chodzi o pominięcie pieniędzy. Jaka była różnica i sens poświęcenia 6 osób? Dla 10 tysięcy? Sześciu, nie ośmiu, bo wśród osób na platformach było dwoje zdrajców
Natalia, nie wiedząc, że Łucja również jest zdrajczynią, zaatakowała ją za bierność i bycie "maskotką". Łucja skutecznie broniła się, utrzymując pozory niewinności. Wtedy głos zabrał Piotr. Wyznał, że cierpi na neuroboreliozę i wczesną demencję, co tłumaczy jego brak energii i konieczność odpoczynku na platformie. Chwilę później doszło do kuriozalnej sytuacji.
Zobacz też: Popularny program zszokuje widzów. "Zaczęła się prawdziwa jatka"
– Chciałem być lojalnym, ale jak się dowiedziałem, że jestem zdrajcą, to tak się ucieszyłem... - mówił Piotr z uśmiechem– Jesteś zdrajcą!? - zapytał zszokowany Maciej– Przejęzyczyłem się! - zapewnił Piotr.
Podobną wpadkę zaliczyła Kasia, mówiąc o sobie w kontekście bycia zdrajcą. Tuż przed finałowym głosowaniem Piotr trafnie wskazał Igora jako zdrajcę, argumentując to pulsującą żyłą na jego czole. Niestety, strażak Tomek podważył tę diagnozę, powołując się na swoje doświadczenie medyczne.
Kto odpadł w 2. odcinku?
Piotr oddał głos na Igora i był to jedyny celny strzał ze strony Lojalnych tego wieczoru. Grupa jednak nie dała wiary pokerzyście. Aż 15 osób zagłosowało na Piotra, wysyłając go do domu. Wychodząc z sali, Piotr ujawnił, że był Lojalnym, co wprawiło uczestników w osłupienie. Jego ostatnimi typami byli Igor i Magda, co dało mu 50% skuteczności.
Po eliminacji Piotra i Andrzeja wynik starcia brzmi 2:0 dla Zdrajców. W tle rozgrywa się też dramat małżeński – Dorota jest zazdrosna o relację Wojtka z Kasią. Odcinek zakończył się spotkaniem zdrajców. Klucz znaleziony przez Igora nie pasował, ale Natalia miała właściwy, co pozwoliło na oficjalne zjednoczenie całej trójki: Igora, Natalii i Łucji.
– Uważam, że Piotr był pożytecznym idiotą