Spis treści
Fani uwielbianego serialu z niecierpliwością czekają na jego powrót i łakną wszelkich informacji zza kulis nowych odcinków "Rancza". Entuzjazm widzów nieco opadł, gdy na planie pojawił się Donald Tusk, co wywołało falę mieszanych komentarzy w sieci. Artur Barciś w wywiadzie udzielonym "Super Expressowi" odniósł się do tej sytuacji, zdradzając przy okazji, jakiego żartu nie udało mu się ostatecznie zrealizować w obecności polityka.
ZOBACZ TAKŻE: Cezary Żak szczerze o fenomenie "Rancza". Podał widzom uniwersalną radę
Nowe odcinki "Rancza" niedługo w telewizji. Prace dobiegają końca
Zbliżający się koniec zdjęć stał się okazją do spotkania aktorów z dziennikarzami. Biorąc pod uwagę fakt, że emisja nowych odcinków "Rancza" ma nastąpić już w grudniu tego roku, nie brakuje silnych emocji i oczekiwań. Podczas ostatnich dni na planie twórcy i obsada podzielili się licznymi ciekawostkami zza kulis produkcji, jednak głównym tematem rozmów i tak pozostała niespodziewana wizyta Donalda Tuska.
Premier Donald Tusk zaskoczył aktorów na planie serialu
Szef rządu pojawił się na miejscu nagrań, a relacją z tego wydarzenia podzielił się w swoich mediach społecznościowych. Według relacji aktorów "Rancza", obecność premiera wprawiła ich w zdumienie, ale jednocześnie potraktowali to jako duże wyróżnienie. Mimo zróżnicowanych opinii na temat tej wizyty, Artur Barciś w rozmowie z "Super Expressem" jednoznacznie zadeklarował swoją sympatię dla obecnego premiera Polski.
Był na planie, przywitał się z nami serdecznie, ze mną jak premier z premierem. Ja jestem sympatykiem Donalda Tuska, więc nie było w tym tutaj nic dziwnego. Żałuję tylko, że nie sprawdziłem, czy ma prawdziwe włosy. Bo Czerepach nosi taką peruczkę i to miał być taki żart, ale potem mówię: "a trochę nie wypada. Przecież to prawdziwy premier" [...] To dobrze, że jest fanem serialu "Ranczo", bo to też jest serial o polityce i politykach. I można się czasami trochę nauczyć pewnych rzeczy - wyznał nam Artur Barciś.
Artur Barciś nie odważył się zażartować z włosów Donalda Tuska
Okazuje się, że popularny aktor miał pewien niezrealizowany pomysł na interakcję z premierem. Artur Barciś zamierzał zrobić Donaldowi Tuskowi drobny dowcip i sprawdzić stan jego uczesania. Chciał zweryfikować, czy szef rządu nosi perukę, na wzór serialowego Arkadiusza Czerepacha, który w fabule również sięga po władzę premierowską. Ostatecznie jednak zabrakło mu śmiałości, by ten plan zrealizować.
Rozmawiała Julita Buczek