Marcin z „M jak miłość” na skraju wytrzymałości. Zrani Kamę po ciężkim dniu w pracy

W 1938 odcinku serialu „M jak miłość” po przerwie wakacyjnej Kama (Michalina Sosna) przygotuje romantyczną kolację dla Marcina (Mikołaj Roznerski). Zostanie jednak boleśnie rozczarowana. Chodakowski wróci z pracy całkowicie wyczerpany, a na dodatek będzie miał na głowie kolejne obowiązki. W pewnym momencie padną gorzkie słowa, a Marcin otworzy się przed żoną i zostawi ją samą. Poznaj szczegóły!

Marcin i Kama siedzą na kanapie i trzymają się za ręce. O kryzysie pary z serialu M jak miłość przeczytasz na Eska.
Autor: VOD TVP/ Materiały prasowe Marcin z „M jak miłość” na skraju wytrzymałości. Zrani Kamę po ciężkim dniu w pracy

Marcin zignoruje starania Kamy w 1938 odcinku „M jak miłość”

W 1938 odcinku serialu „M jak miłość” Kama zaplanuje dla męża wyjątkowy wieczór. Portal swiatseriali.interia.pl donosi, że zorganizuje romantyczną kolację we dwoje. Chodakowska przygotuje jego ulubioną zapiekankę i zadba o odpowiedni klimat przy stole. Niestety, Marcin całkowicie zignoruje jej niespodziankę.

Wszystko z powodu wyczerpania pracą. Chodakowski wróci do domu zmęczony i najedzony, ponieważ zdąży posilić się w biurze. Co gorsza, będzie musiał dokonczyć pilne zlecenie dla Jakuba (Krzysztof Kwiatkowski), przez co nie zdecyduje się na spędzenie wieczoru z ukochaną żoną.

„Kochanie, przepraszam, ale zjadłem coś w biurze... Miałem dziś straszne urwanie głowy, a teraz muszę jeszcze usiąść do sprawy, którą dostałem od Jakuba. Kupa papierkowej roboty na cito, nie mogę tego zawalić”

Wściekły Marcin wybuchnie w 1938 odcinku „M jak miłość” po wakacjach

Zachowanie męża bardzo zaboli Kamę. Zacznie wypominać Marcinowi brak czasu na wspólne chwile. To sprowokuje Chodakowskiego do bardzo bezpośredniego i bolesnego wyznania.

„Bo całe dni spędzam w pracy, która mnie wykańcza. Ta nuda, rutyna... Dla mnie to chyba bardziej niebezpieczne niż praca w agencji”

Po tych słowach Marcin weźmie dokumenty i zaszyje się w sypialni, zostawiając Kamę w samotności przy przygotowanym stole.

Niedługo później zreflektuje się jednak i wróci do kuchni, by przeprosić żonę. Zrozumie, że jego słowa mogły ją zranić, zwłaszcza że to przez jej naciski podjął decyzję o zmianie pracy.

„To moja wina, prawda? To przeze mnie masz pracę, której nienawidzisz, która cię wypala. Do tego rąbniętą szefową...”

Pojednanie Marcina i Kamy w nowych odcinkach „M jak miłość”

Marcin szybko zaprzeczy zarzutom żony. Weźmie pełną odpowiedzialność za swoje wybory zawodowe i postara się uspokoić Kamę, zapewniając ją, że poradzi sobie z obecną sytuacją.

„To nie twoja wina! Potrafię wziąć odpowiedzialność za własne decyzje. Bywa ciężko, czasem jestem sfrustrowany, ale poradzę sobie z tym. A o porąbaną szefową się nie martw, nie dam sobie wejść na głowę”

Mimo tych zapewnień, rzeczywistość będzie wyglądać inaczej. W 1938 odcinku widzowie zobaczą, że Marcin balansuje na granicy załamania. Dodatkowo jego relacje z szefową, Elżbietą (Katarzyna Dąbrowska), staną się coraz trudniejsze i jeszcze bardziej wyczerpujące.

M jak miłość. Tak Krzysztof Kwiatkowski na planie szykuje się do Tańca z gwiazdami! 

Rolki