Tragiczny pożar w Crans-Montanie. Dwie osoby z Polski wśród rannych

Po tragicznym pożarze w alpejskim kurorcie Crans-Montana pojawiają się kolejne wstrząsające ustalenia. Ambasador Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado ujawnił, że sufit w barze, w którym w noc sylwestrową wybuchł ogień, wykonano z materiału łatwopalnego. Dyplomata nie kryje oburzenia i podkreśla, że we Włoszech właściciele lokalu zostaliby natychmiast zatrzymani.

Oto młode ofiary pożaru w Szwajcarii! Najmłodsi mieli 16 lat

i

Autor: AP Photo/ Associated Press Oto młode ofiary pożaru w Szwajcarii! Najmłodsi mieli 16 lat

Aktualizacja 15:33

Wśród rannych w pożarze, który wybuchł w sylwestra w barze w Crans-Montanie, są dwie osoby z Polski - wynika z informacji podanych w poniedziałek przez szwajcarską policję, która zakończyła identyfikację wszystkich 116 rannych.

Według policji 83 rannych nadal pozostaje w szpitalu

Tragiczny pożar w alpejskim kurorcie. Sufit piwnicy został wykonany z łatwopalnych materiałów

Do dramatycznych wydarzeń doszło w noc sylwestrową w popularnym alpejskim kurorcie Crans-Montana w Szwajcarii. Podczas noworocznej zabawy w jednym z barów wybuchł pożar, który w krótkim czasie objął wnętrze lokalu. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, powodując panikę wśród gości. Bilans tragedii jest tragiczny – życie straciło 40 osób, a 121 zostało rannych, w tym obywatel Polski.

W poniedziałek ambasador Włoch w Szwajcarii Gian Lorenzo Cornado poinformował, że lokalne władze przyznały, iż nisko podwieszony sufit w barze wykonany był z materiału łatwopalnego, który nie spełniał wymogów ognioodporności. Jak podkreślił dyplomata, potwierdzeniem tych ustaleń jest fakt, że konstrukcja bardzo szybko zajęła się ogniem.

Cornado zwrócił również uwagę na poważne nieprawidłowości związane z bezpieczeństwem. Według jego relacji wyjście ewakuacyjne było źle oznakowane, co w chwili chaosu i zadymienia uniemożliwiło wielu młodym ludziom skuteczną ucieczkę. To właśnie te zaniedbania mogły w znacznym stopniu przyczynić się do ogromnej liczby ofiar.

W rozmowach z mediami ambasador nie ukrywał oburzenia postawą właścicieli lokalu. Zaznaczył, że gdyby podobna tragedia wydarzyła się we Włoszech, odpowiedzialni za nią przedsiębiorcy zostaliby natychmiast aresztowani, ponieważ – jego zdaniem – doszło do wyjątkowo ciężkiego przestępstwa.

Jednocześnie dyplomata podkreślił, że nie formułuje oskarżeń wobec władz Szwajcarii, zaznaczając jedynie, że procedury prawne w tym kraju różnią się od włoskich. Jak dodał, jego celem jest pełne wyjaśnienie sprawy oraz zapewnienie sprawiedliwości rodzinom ofiar.

W poniedziałek ciała sześciu włoskich ofiar pożaru – nastolatków – mają zostać przetransportowane do Mediolanu i Rzymu. Tragedia w Crans-Montanie wstrząsnęła opinią publiczną w całej Europie i wywołała debatę na temat bezpieczeństwa w popularnych kurortach turystycznych.

Pożar baru w Szwajcarii. ZDJĘCIA:

Radio ESKA Google News