Robert Bąkiewicz odpowie za swoje słowa? Usłyszy zarzuty za szokujące słowa o "chwastach" i "napalmie"

2026-01-22 9:37

Prokuratura bierze się za kontrowersyjne wypowiedzi Roberta Bąkiewicza. Lider Ruchu Obrony Granic ma niebawem usłyszeć zarzuty i zostać przesłuchany w charakterze podejrzanego. Chodzi o jego głośne słowa, które padły podczas jednego z wieców Prawa i Sprawiedliwości. Grożą mu nawet 3 lata więzienia.

Robert Bąkiewicz odpowie za swoje słowa? Usłyszy zarzuty za szokujące słowa o chwastach i napalmie

i

Autor: SEBASTIAN WIELECHOWSKI / SUPER EXPRESS/ East News/ Materiały prasowe Robert Bąkiewicz odpowie za swoje słowa? Usłyszy zarzuty za szokujące słowa o "chwastach" i "napalmie"

Prokurator krajowy Dariusz Korneluk zapowiedział, że to koniec taryfy ulgowej dla Roberta Bąkiewicza. Znany z radykalnych poglądów aktywista wkrótce zostanie wezwany do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty. Jak poinformował Korneluk w czwartek w radiu Tok FM, sprawa dotyczy jego skandalicznej wypowiedzi z wiecu Prawa i Sprawiedliwości, który odbył się w październiku.

Mogę w tej chwili powiedzieć jedno, że czynność z udziałem pana Bąkiewicza w charakterze podejrzanego jest zaplanowana i niebawem zostanie zrealizowana – powiedział prokurator krajowy.

Oznacza to, że lider nieformalnej inicjatywy Ruch Obrony Granic zostanie oficjalnie wezwany, by usłyszeć zarzuty i złożyć wyjaśnienia jako podejrzany.

BĄKIEWICZ KPI Z ZARZUTÓW PROKURATORA. POPROSI NAWROCKIEGO O UŁASKAWIENIE? | Poranny Ring

"Chwasty trzeba powyrywać i napalm rzucać". Za te słowa Bąkiewicz stanie przed prokuraturą

Sprawa ma związek z wiecem zorganizowanym przez Prawo i Sprawiedliwość pod hasłem sprzeciwu wobec nielegalnej migracji. To właśnie wtedy Robert Bąkiewicz, w otoczeniu członków Ruchu Obrony Granic trzymających papierowe kosy, wygłosił płomienne przemówienie. Nawiązując do historycznych powstań, wezwał do radykalnych działań. Jego słowa do dziś budzą ogromne emocje.

Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły - mówił wówczas Bąkiewicz.

Te słowa wywołały burzę i natychmiastową reakcję śledczych. Początkowo sprawę badano pod kątem nawoływania do zbrodni. Ostatecznie, jak ujawnił Dariusz Korneluk, zarzuty będą dotyczyć artykułu 256 Kodeksu karnego, czyli publicznego nawoływania do nienawiści. Za ten czyn grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Kim jest Robert Bąkiewicz i czym jest Ruch Obrony Granic?

Robert Bąkiewicz to postać dobrze znana w kręgach narodowych, były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości. W ostatnim czasie stał na czele inicjatywy Ruch Obrony Granic, która – jak deklarują jej członkowie – ma na celu „obronę Polski przed masową migracją”. Grupa zasłynęła z organizowania kontrowersyjnych „patroli obywatelskich” na granicy polsko-niemieckiej, które niejednokrotnie prowadziły do konfrontacji.

Wypowiedź z wiecu PiS to nie jedyne problemy prawne aktywisty. Prokuratura prowadzi również inne postępowania w jego sprawie, między innymi dotyczące znieważenia funkcjonariuszy Straży Granicznej i Żandarmerii Wojskowej podczas incydentu na moście granicznym w Słubicach. Sam Bąkiewicz uważa, że działania prokuratury to „zemsta polityczna” za jego działalność.

Radio ESKA Google News