W dobre intencje swoich przełożonych nie wierzy aż 28 proc. polskich pracowników - to jeden z głównych wniosków płynących z najnowszego raportu ManpowerGroup. Badanie, które przeanalizowało kluczowe czynniki wpływające na samopoczucie i satysfakcję zawodową Polaków, pokazuje wyraźne pęknięcia w relacjach na linii pracownik-szef. Wyniki mogą być dla wielu zaskoczeniem, zwłaszcza gdy przyjrzymy się, jak na ten problem wpływa model wykonywania obowiązków.
Praca w biurze niszczy zaufanie? Te liczby nie kłamią
Jak pokazuje raport, kluczową linią podziału jest miejsce wykonywania pracy. Okazuje się, że brak zaufania do szefów zadeklarowało aż 38 proc. osób pracujących stacjonarnie. To ponad dwukrotnie więcej niż wśród pracowników wykonujących swoje obowiązki zdalnie lub hybrydowo, gdzie odsetek ten wynosił zaledwie 16 proc. Kryzys zaufania jest także bardziej widoczny wśród kobiet (35 proc.) niż mężczyzn (21 proc.).
Jak zauważa Luiza Luranc z ManpowerGroup, przyczyny tego zjawiska są złożone.
Osoby, które nie mogą decydować o miejscu i czasie wykonywania zadań, czują się bardziej zależne od decyzji przełożonych. To przekłada się na poczucie bezsilności i niedostatecznego wsparcia. Dodatkowo kobiety częściej doświadczają kumulacji obowiązków zawodowych i domowych, co w połączeniu z brakiem elastyczności zwiększa frustrację i kryzys zaufania – wskazała ekspertka.
Co ciekawe, na nieufność wobec przełożonych najczęściej wskazywali przedstawiciele pokolenia X (32 proc.), podczas gdy wśród najmłodszych pracowników z pokolenia Z było to zaledwie 16 proc.
Polecany artykuł:
Work-life balance to mit? Nie wszyscy mogą liczyć na wsparcie
Kolejnym istotnym problemem poruszonym w badaniu jest brak wsparcia w osiągnięciu równowagi między życiem zawodowym a prywatnym. Aż 23 proc. respondentów stwierdziło, że pracodawca nie pomaga im w uzyskaniu work-life balance. I w tym przypadku to osoby pracujące stacjonarnie (32 proc.) najczęściej odczuwają ten problem. Dla porównania, wśród pracujących zdalnie odsetek ten wynosi 15 proc., a w modelu hybrydowym - 18 proc.
Luiza Luranc tłumaczy, że praca w biurze często wiąże się ze sztywnymi ramami czasowymi.
Model zdalny i hybrydowy przenosi część odpowiedzialności za czas pracy na pracownika, co poprawia subiektywną ocenę równowagi, nawet jeśli obciążenie zadaniowe pozostaje wysokie.
Stres w pracy to codzienność. Kto jest najbardziej narażony?
Codzienny stres w pracy to doświadczenie większości z nas – odczuwa go aż 53 proc. badanych. Tu jednak pojawia się zaskoczenie. Wbrew pozorom, bardziej zestresowani okazali się pracownicy zdalni. Problem ten dotyczy aż 61 proc. z nich, podczas gdy w biurze na stres narzeka 47 proc. osób.
Najbardziej narażeni na stres są najmłodsi pracownicy z pokolenia Z (63 proc.) oraz wyższa kadra zarządzająca (61 proc.). Zdaniem ekspertki, nie jest to przypadek.
Z drugiej strony tak wysokie poziomy stresu w pracy zdalnej nie są przypadkowe. Brak fizycznej separacji między pracą a domem zwiększa presję i poczucie nieustannej dostępności. Pokolenie Z dopiero buduje odporność zawodową i mechanizmy radzenia sobie ze stresem. Wyższa kadra zarządzająca doświadcza stresu z powodu odpowiedzialności za wyniki zespołów w zmiennym, niepewnym środowisku pracy – oceniła Luranc