Zdjęcie ilustracyjne

i

Autor: Internet / WikiCommos

Nie zabierajmy z parków młodych ptaków znalezionych na spacerze

2022-05-07 9:27

Funkcjonariusze Straży Miejskiej apelują do mieszkańców, aby nie ingerowali, kiedy znajdą na trawniku pod drzewem młodego ptaka, który – jak się może mylnie wydawać – wypadł z gniazda. Taki maluch który ma już pióra a nie umie jeszcze latać to podlot i najprawdopodobniej właśnie uczy się życia pod czujnym okiem swoich rodziców.

Nie zabieraj młodych ptaków z parków i lasów

Zauważyłeś młodego ptaka, który jeszcze sam nie lata podczas majowego spaceru? Taki młody ptak to już nie pisklę ale podlot, nie zabieraj go! Jeśli ptak nie jest ranny, to oznacza, że właśnie się uczy jak przetrwać pod czujnym okiem swoich ptasich rodziców. Ludzka ingerencja to brutalne przerwanie tej lekcji, a taki uratowany maluch ma małe szanse na przeżycie. Rodzice bardzo często są blisko uczącego się potomstwa i utrzymują z nimi kontakt głosowy. Uciekają na widok człowieka, choć czasem mogą atakować, jak np. wrony czy sroki. Czasem wcale ich nie widać, jak w przypadku pustułek. "Nie porywaj piskląt" – apelują strażnicy miejscy z Ekopatrolu.

Zaznaczają, że reagować trzeba, ale z rozwagą i tylko wtedy, kiedy jest taka konieczność. Jeśli pisklę jest w miejscu potencjalnie niebezpiecznym, np. na drodze, jeśli pisklę jest ranne lub kiedy jesteśmy pewni, że spadło całe gniazdo wtedy potrzebna jest pomoc. W innych przypadkach trzeba po prostu spokojnie odejść.

Jak przekazała Straż Miejska osoby, które zabierają młode ptaki najczęściej tłumaczą się tym, że wydawało im się, że ptak jest sam.

"Nie potrafił latać, uciekał, nieporadnie podskakując, umiał tylko trochę podfrunąć" - tak mówią.

Jednak młode ptaki opuszczają gniazda tuż przed nabyciem zdolności do lotu. Gdy pierwszy skok z gniazda się nie powiódł, pod czujnym okiem rodziców nabierają tej umiejętności na ziemi. "Nie ingerujmy w tę naukę życia" - apeluje Straż Miejska.

"Zanim młody ptak uzyska zdolność do lotu, pod czujnym okiem rodziców przez jakiś czas uczy się rozpoznawania i unikania zagrożeń. Nasza empatia może ptakom bardziej zaszkodzić niż pomóc. Widząc takiego nielota lepiej zadzwonić po specjalistów z Ekopatrolu niż samemu ingerować w prawa natury" – powiedział naczelnik Oddziału Ochrony Środowiska stołecznej Straży Miejskiej Krzysztof Kosiński.

Tylko w kwietniu strażnicy z Ekopatrolu z Warszawy uratowali 163 ptaki. Przekazali je do "Ptasiego Azylu" w warszawskim ZOO. Natomiast 36 ptaków wypuścili do środowiska naturalnego.

Weterynarz zabił zdrowego psa bo się pomylił