Spis treści
Jak Polacy oceniają nowe zasady edukacji zdrowotnej?
Zgodnie z wynikami sondażu przeprowadzonego przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”, co drugi Polak popiera wprowadzenie edukacji zdrowotnej w szkołach, ale bez uwzględnienia tematyki zdrowia seksualnego. Dokładnie 50,1 procent respondentów uważa to rozwiązanie za właściwe, podczas gdy 42,3 procent jest przeciwnego zdania. Pozostałe 7,6 procent ankietowanych nie ma wyrobionej opinii na ten temat.
Polityczne preferencje a opinie o edukacji
Sondaż ujawnia również różnice w opiniach w zależności od politycznych sympatii respondentów. Wśród osób popierających rządzący obóz, aż 78 procent zgadza się z nowymi zasadami. Natomiast wśród opozycyjnych wyborców, do których należą sympatycy Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, tylko 27 procent popiera oddzielenie edukacji o zdrowiu od edukacji seksualnej.
Opinie w zależności od poglądów politycznych
Osoby o poglądach centrowych w 62 procentach popierają oddzielenie edukacji seksualnej od zdrowotnej, ale 37 procent z nich ma inne zdanie. Z kolei wśród osób o poglądach prawicowych, 65 procent nie akceptuje żadnego z proponowanych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej rozwiązań, a 13 procent nie ma zdania na ten temat.
Osoby o lewicowych poglądach w większości, bo aż 76 procent, są zadowolone z wprowadzenia nowego systemu edukacji zdrowotnej, choć co piąty respondent wyraża niezadowolenie. Lewicowi wyborcy chcieliby, aby edukacja obejmowała również zdrowie seksualne jako obowiązkowy przedmiot.
Rodzice i ich opinie na temat zmian w edukacji
Pomysł oddzielenia edukacji seksualnej od zdrowotnej spotkał się z akceptacją także wśród rodziców. Wśród tych, którzy pobierają świadczenie na jedno dziecko, co drugi ankietowany popiera nowe rozwiązania. Natomiast wśród rodziców pobierających świadczenie na co najmniej dwoje dzieci, aż 68 procent jest za wprowadzeniem nowego systemu edukacyjnego.
Sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” został przeprowadzony na reprezentatywnej grupie 1074 dorosłych Polaków, wykorzystując metody CATI i CAWI.
Źródło PAP.
Polecany artykuł: